-

rotmeister : Wspomnicie moje słowa

Udział Polski w handlu wszechświatowym w XVI wieku i oparcie się o brzegi Morza Czarnego, czyli dlaczego warto kupić książkę "Pieniądz i przewrót cen w XVI i XVII wieku w Polsce".

Adam Szelągowski, Pieniądz i przewrót cen w XVI i XVII wieku w Polsce.

 

3. Udział Polski w handlu wszechświatowym.

 

W wiekach średnich handel, zarówno na Zachodzie, jak i u nas, znajduje się dopiero w powijakach: ma przeważnie charakter pośrednictwa w wymianie płodów pomiędzy poszczególnymi terytoriami lub miastami.

Przy gospodarce naturalnej społeczeństw średniowiecznych, które się zadowalały produktami własnymi, handel międzynarodowy rozwijał się tylko w zakresie bardzo ograniczonym. Trzymał się stale pewnych dróg, którymi sprowadzano z daleka albo produkty zbytkowe, albo też towary, niezbędne do życia, a nie znajdujące się w danym miejscu, jak np. sól. Wymiana taka istniała z dawien dawna między produktami Wschodu a Zachodu, po części między barbarzyńskimi krajami północy a cywilizowanym południem, a mimo całkowitego prawie mroku, w jaki pogrążyła się Europa w zaraniu wieków średnich, te dawne drogi handlowe nie poszły zupełnie w niepamięć.

Tak więc i Polska już w pierwszych wiekach swojego istnienia dziejowego bierze udział w handlu europejskim międzynarodowym o tyle, o ile drogi jej, zwłaszcza system wodny, łączyły się z drogami wielkoświatowymi. Jedna z nich biegła przez Wielkopolskę do bursztynowych krajów nad Bałtykiem. Tutaj też zasłynęło jedno z najstarszych historycznych miast polskich: Kruszwica. Podobnie w Małej czyli młodszej Polsce Kraków bierze udział w ruchu handlowym międzynarodowym, korzystając ze swego położenia nad Wisłą i dróg śląskich, ruskich i węgierskich, które się zbiegały tutaj.

Pośrednikami w handlu między dalekim Wschodem a Zachodem do VIII prawie wieku byli Grecy. Oni to zaopatrywali Europę w płody podzwrotnikowe: pieprz, imbir, gwoździki, w materie jedwabne i złotogłów, potrzebne na szaty kościelne i monarsze. Wysyłali te towary Dunajem w głąb Germanii do miast: Windobony (Wiednia), Pasawy i Ratyzbony. Miasta te stały się odtąd ważnymi punktami handlu środkowo-europejskiego.

Taką samą arterią komunikacyjną, jak na Zachodzie Dunaj, był na Wschodzie Dniepr. Miasto Kijów już w X wieku doszło do wielkiego znaczenia handlowego. Książęta ruscy, jak Oleg (911), Igor (944, 945) zawierali traktaty handlowe z Grekami. Kijów bowiem znalazł się na skrzyżowaniu czterech dróg. Na południe drogi szły do Konstantynopola, na północ do Nowogrodu, na wschód do państwa samarkandzkich Samanidów, na zachód przez grody czerwieńskie albo Ruś czerwoną i Polskę do miast środkowoeuropejskich: Wiednia, Ratyzbony i Pasawy.

Całkowity charakter handlu średniowiecznego, jak stąd widać, był lądowy - środkowo-europejski. Jedynie z południa morze Śródziemne było otwarte dla ruchu handlowego. Z początku trudnili się nim Arabowie. Oni to ożywili znacznie handel międzynarodowy europejski, zarzucając rynki Europy swoimi wyrobami, takimi, jak: materie jedwabne z Bagdadu, tkaniny z Mosulu, broń z Damaszku, olejki różane z Szirazu, dywany z Buchary, skórki barwione z Kordoby albo kordybany itp. W zamian za to Europa dostarczała im kosztownych futer, miodów, wosku, bursztynu i niewolników, a te produkty stanowiły przeważnie, jeśli nie wyłącznie, bogactwo Słowiańszczyzny, skąd za pośrednictwem kupców germańskich, frankońskich, dochodziły do rąk Arabów. A nawet Arabowie sami odwiedzali Czechy, Polskę, Ruś w celach handlowych. Jednej z takich podróży, przedsięwziętych przez kupca arabskiego Al-Bekreigo, zawdzięczamy opis stosunków wewnętrznych w Polsce w X wieku.

Z czasem, gdy powstrzymano postępy Maurów w Europie, a niesnaski i rozdarcie wewnętrzne coraz bardziej podkopywały kalifat bagdadzki, Włosi stali się wyłącznymi panami Morza Śródziemnego. Żegluga też i handel śródziemnomorski dały początek rozkwitowi miast i republik włoskich.

Występują po kolei na widownię miasta, jak Amalfi, Piza. Ale wszystkie je z czasem prześcignął handel dwu rzeczypospolitych: Genui i Wenecji. One to do spółki podzieliły się spuścizną wypraw krzyżowych i zawładnęły wszelkimi korzyściami handlowymi, jakie te wyprawy - bezpośrednie zetknięcie się dwu światów: chrześcijańskiego i muzułmańskiego - sprowadziły dla Europy.

Genueńczycy dotarli do Morza Czarnego. Zakładali tutaj miasta i skupili w swych rękach cały ruch handlowy czarnomorski, który przez morze Kaspijskie sięgał daleko w głąb Azji. Kaffa, założona przez nich na Krymie (1259), stała się głównym punktem składowym i pośrednikiem handlu między Azją a Europą.

Ale o wiele wyższe znaczenie miał handel Wenecjan. Wenecja zajęła prawie wszystkie punkty na drodze między Adriatykiem a Aleksandrią, a więc prócz wybrzeży Morza Adriatyckiego (Istrii i Dalmacji) wybrzeża i wyspy greckie, wreszcie Cypr (1489). Tym sposobem zagarnęła w swoje ręce cały handel lewantyński i odtąd była jedyną prawie dla Europy pośredniczką w dostarczaniu towarów wschodnich indyjskich aż do czasu, gdy Portugalczycy opłynęli Afrykę, a Kolumb odkrył nową drogę do Indii, a właściwie nowe Indie Zachodnie. Wenecja zresztą, „królowa Adriatyku”, była sama miastem przemysłowym. Wyroby jej, jak sukna i jedwabie, szkło i zwierciadła, narzędzia i ozdoby ze złota i srebra, były przedmiotem handlu w całej Europie.

Tak więc w drugiej połowie wieków średnich drogi handlowe były śródlądowe i zmierzały na południe do mórz Śródziemnego i Czarnego, gdzie rozwijała się żegluga czarnomorska i handel lewantyński, główne źródło bogactw Genui i Wenecji.

W tym handlu czarnomorskim i lewantyńskim w XIV i XV w. brała udział i Polska ze względu na swe położenie geograficzne i system wód, biegnących na południe do Morza Czarnego. Właśnie przy ujściu tych rzek rozłożyli swoje faktorie czyli osady kupieckie Genueńczycy. Tak przy limanie Dnieprowym powstał port Kaczybej (późniejsza Odessa), przy ujściu Dniestru Białogród (Akerman), niedaleko ujścia Prutu i Dunaju-Kilia. Te miasta portowe były punktem wyjścia dla dróg handlowych, które szły przez Polskę - na północ do Morza Bałtyckiego, do Rygi, Królewca i Gdańska i na zachód do Niemiec: do Wrocławia, Augsburga, Norymbergi, a nawet i dalej na rynek Flandrii, Brabancji-do Brugii (Brügge). Za pośrednictwem tych samych dróg Polska stykała się też z handlem lewantyńskim Wenecjan.

Tymi samymi drogami posuwał się również wpływ polityczny Polski na południe i dotarł wreszcie z końcem XIV i w pierwszej połowie XV wieku do brzegów Morza Czarnego. Kraje, leżące nad Dniestrem i Prutem aż po Dunaj, uznają nad sobą zwierzchnictwo Polski. W r. 1387 czyni to Mołdawia, w dwa lata potem Wołoszczyzna i wreszcie w r. 1396 władca Besarabii.

Tak więc pod koniec XIV wieku Polska utwierdziła za sobą drogi handlowe na południe i dotarła do Morza Czarnego.

Handel czarnomorski był przeważnie tranzytowy czyli zajmował się przewożeniem towarów przez Polskę i dostarczaniem ich dalej na zachód. Temu zawdzięczają swój rozkwit miasta takie, jak Lwów i Kraków, położone na drodze do Śląska, Kijów i Wilno, położone na drodze do Morza Bałtyckiego. Na południu trudnili się tym handlem tranzytowym przeważnie Ormianie. Ale prócz handlu przewozowego musiał być także jakiś handel wywozowy. Pewnych danych co do tego nie mamy. Pozostała tylko w XVI w. tradycja i luźne niezwiązane wzmianki współczesnych. I tak Długosz podaje, iż Władysław Jagiełło wysyłał w r. 1415 zboże do Carogrodu za pośrednictwem portu kaczybejskiego. Tak samo jeszcze za Kazimierza Jagiellończyka spławiano rzekomo pszenicę polską Dniestrem aż do Cypru (Sarnicki).

Słowem - oparcie się o brzegi Morza Czarnego, panowanie nad drogami wodnymi, biegnącymi na południe, to były podstawy handlu zagranicznego Polski w w. XIV i XV.

Spis treści.

Książka do kupienia tutaj:

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/pieniadz-i-przewrot-cen-w-xvi-i-xvii-wieku-w-polsce/



tagi: rzeczpospolita  gospodarka  handel  adam szelągowski  boratini  pieniądz i przewrót cen 

rotmeister
8 maja 2019 12:57
12     884    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
rotmeister @rotmeister
8 maja 2019 13:03

Tę książkę naprawdę warto mieć i poprzez "szelągowskie" okulary spoglądać na historię Rzeczyposolitej. Prócz bitew i oddziałów chwacko przemierzających kolorowe mapy w jednym czy drugim podręczniku, potrzebna była spyża dla koni i żołd dla wojaków. O spyży i kasie na nią jest w tej książce bardzo dużo. Obowiązkowa lektura obok "Z dziejów współzawodnictwa Anglii i Niemiec, Rosji i Polski" tego samego autora. Kryminalna historia Rzeczypospolitej XVI/XVII wieku.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @rotmeister
8 maja 2019 13:19

E tam panie Rotmeister !!! Te badania prof. Szelągowskiego były dawno i się zdezaktualizowały. Poczekaj pan, panie Rotmeister zaraz tam nam pan Łysiak z Komudą czy z Sapkowskim wyskoczą, że widzieli sprawozdania buchalteryjne, które to wszystko o czym Szelągowski pisze unieważniają ...  ;-)

Widzę, że ten patent na dokumenty, które nikt nie widział a o których wszyscy piszą ciągnie się od niepamiętnych czasów.
Czacki coś widział i nikt poza nim, Łysiak jakąś korespondencję czytał i nikt poza nim ... Podobnie z tą ugodą perejesławską ...  eh!

A najlepiej takie dokumenty trzymać jak prof Estreicher w słoiku, zjedzone przez robaki ... Ho, ho, ho! Tak, tak, tak!

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @mniszysko 8 maja 2019 13:19
8 maja 2019 13:27

Sprawozdanie bhchalteryjne rzecz jasna w Pradze widziane. Kiedys był Berdyczow Korzeniowskich a dziś Praga. Czy przypadkiem Czacki też od jakiegoś Czecha nie podgladnal? 

Niedoczekanie!

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @rotmeister
8 maja 2019 13:29

Będę miał. Zamówiłem po 20. Dzięki jednak za cytat. Będzie dla mnie pociechą.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @mniszysko 8 maja 2019 13:19
8 maja 2019 13:45

Od niepamiętnych czasów.

Coryllus pisał kiedyś o sklepie niejakiego Woynicha w Londynie, który handlował czystym średniowiecznym pergaminem, to była chyba druga połowa XIX wieku. Jakoś tak się dziwnie złożyło, że w tym też czasie zapanowała moda na kolekcjonowanie odcisków pieczęci, które większości były odcinane bezczelnie w archiwach (miejskich, kościelnych, szlacheckich, państwowych, itp) od pergaminowych dokumentów. Wiem o takich działaniach dotyczących Wrocławia, Krakowa i Drezna, więc musiało to być ściśle zaplanowane działanie.

Równocześnie zaczynają się pojawiać tzw kodeksy dyplomów czyli spisy najstarszych dokumentów (wraz z krótką notką o ich zawartości), gdzie czasem powoływano się nie na dane archiwum (jakby wynikało z tytułu) ale na notatkę prasową czy publicystyczną nie wiadomo skąd opisującą jakiś dokument.

A próby dotarcia do oryginałów współcześnie kończą się albo w słoiku z molami albo zapewnienieami o zniszczeniach wojennych.

Widać ktoś potrzebuje znowu wyczarować jakiś papier. Pytanie tylko po co do tego zatrudnia bajkopisarzy, skoro archiwiści byliby tańsi i sprawniejsi. W końcu pieczątkę z Herodem można zawsze opisać jako pieczęć majestatyczną księcia Polski.

zaloguj się by móc komentować


rotmeister @Magazynier 8 maja 2019 13:29
8 maja 2019 14:01

Gratulacje ;).

PS. Pisownia książki uwspółcześniona.

zaloguj się by móc komentować

betacool @mniszysko 8 maja 2019 13:19
8 maja 2019 14:44

"Bibliofilska wiarygodność" Czackiego" to takie same zjawisko jak kołłątajowska "niezmierna bezinteresowność" - można by zmierzyć, tylko nie ma się nad czym z miarką pochylić.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @betacool 8 maja 2019 14:44
8 maja 2019 15:44

Nad antymateria? Moze sie boson wypowie.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Pioter 8 maja 2019 13:45
8 maja 2019 15:49

Dobre pytanie. Może to taki pakiet i w sumie bajkopisarz wychodzi taniej? Archiwiste trzeba by dodatkowo wypromować. Jednak koszty w tym reprezentacyjne.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @rotmeister 8 maja 2019 14:01
8 maja 2019 19:03

Dzięki ;-) Jak Duch tchnie i Gabriel przyciśnie to i wyciśnie. Nie powiem że z kija ale z czerepa na pewno. 

zaloguj się by móc komentować

ahenobarbus @rotmeister
28 czerwca 2019 10:24

Ciekawa jest uwaga na str. 168, wzmianka o tym, że odzyskiwanie kruszcu z pieniądza obiegowego wymagało praktycznej wiedzy chemicznej. Ot, cała tajemnica transmutacji metali.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować