-

rotmeister : Wspomnicie moje słowa

Statuty synodalne polskie okresu średniowiecza

Romuald Hube (1803—1890), O dawnych statutach synodalnych polskich dotąd nie wydanych (1848).

 

Praca Romualda Hube zawiera tłumaczenie dwóch statutów wydanych odpowiednio przez biskupa krakowskiego (od roku 1185) Pełkę, znanego też jako Fulko,  (zm. 11 września 1207 w Krakowie) i arcybiskupa gnieźnieńskiego Janusza (ur. ? – zm. 26 sierpnia 1271). Janusz arcybiskupem gnieźnieńskim był od roku 1258. W latach 1232–52 pełnił obowiązki kanclerza arcybiskupa Pełki, a w 1252–58 był kanclerzem księcia łęczycko-kujawskego Kazimierza.

 

 

 

Statut arcybiskupa Pełki z 1233 roku.

 

Roku od wcielenia Pańskiego 1233 dnia 3 lipca w Sieradzu. My Pełka arcybiskup gnieźnieński z bracią i współ biskupami i innymi prałatami kościołów polskich, na synod w imię Ducha Świętego zgromadzeni, śledząc pilnie tego, co ku czci domu Bożego i ozdobie kościoła należeć zdaje się, ustawy niżej wypisane, za zezwoleniem braci naszej i innych prałatów kościoła wydaliśmy: czy to one odnawiając, czy też niektóre do ustaw poprzedników naszych dodając, przywodząc one do lepszego porządku na korzyść zbawienia.

 

§1. Postanawiamy więc, aby wszystko cokolwiek o czci sakramentów i uszanowaniu sług kościoła, w dawnych kanonach albo konstytucjach poprzedników naszych od dawna ogłoszono, wszyscy poddani nasi nienaruszenie zachowali, to jest: aby czystość zachowali, nienagannie się prowadzili, służbę bożą z nabożeństwem odprawiali, nie przystojnych spraw zaniechali, tonsurę i suknie co do jakości i ilości, stanowi duchownemu przyzwoite mieli, to jest nie czerwone, ani zielone, ani pstre, ani zbytniej długości, ani inaczej nie przyzwoitych rękawów nie mieli, ani razem zszytych trzewików, ani spiczastych.

 

§ 2. Nade wszystko zaś surowo nakazujemy, aby wszyscy duchowni, jako się godzi, umiarkowanie zachowali, i od wszelkiego rodzaju wszeteczeństwa powściągali, aby sami czyści, koło spraw z czystością chodzili, mianowicie gdy święcenia wyższe odbiorą; które otrzymawszy, nie wolno im żadnym sposobem małżeństw zawierać, ani z zawartych korzystać, chociażby i mniejsze święcenia prawnie przyjęli.

 

§ 3. Nałożnic przeto wszelkich surowo zabraniamy, aby się ich całkiem wyrzekli i w żaden sposób podejrzanych familii w domach własnych lub innych miejscach utrzymywać nie śmieli. A ponieważ dotąd z przyczyny nieposłuszeństwa duchownych ustawy mały pożytek odnoszą, przeto więcej w żaden sposób nikomu pobłażać nie chcemy. Zalecamy braciom i współbiskupom naszym, aby nad tym artykułem pilnie czuwali, aby synów przez karę oczyścili i zakryli przed oczyma sromotę kościoła Bożego.

 

§ 4. Nakazujemy szczególnie wszystkim archidiakonom, aby obowiązki swe pilnie wykonywali, kościoły i plebanów osobiście wizytowali, a nie przez innych; chyba, gdyby słuszną i ważną przeszkodą zatrzymani byli. Niech odmienią, przebóg, to co jest do odmienienia. Zabraniamy im wszakże, aby nie śmieli nic z przyczyny wizyty od kapłanów pobierać.

 

§ 5. Także nakazujemy, aby wszyscy jakiego bądź stanu dziesięcinę całkowicie płacili na gonitwy, chociażby byli rolnikami szlachty.

 

§ 6. Ponieważ zaś w Polsce przez wolność, albo przez pobłażanie, albo przez ustąpienie szlachcie polskiej dozwolono jest płacić dziesięcinę kościołom jakie wybiorą, a tego ustąpienia, albo pobłażania podstępnie nadużywają, oszukując w samych dziesięcinach, lub one nie w całości płacąc; stanowimy, aby jeżeli który szlachcic przeświadczony będzie, że w tym oszukał i nie całkowicie dziesięcinę zapłacił, utraci prawo, jakie szlachcie jest dozwolone, i zapłaci dziesięcinę tak, jak i inni, którym przywilej szlachecki nie służy.

 

§ 7. Także, gdy przeciwko gwałcącym kościoły i cmentarze, kanonami ustanowione są kary, a z powodu naszych grzechów przyszliśmy do takich czasów, że magnaci ziemscy ani na bojaźń Boga, ani cześć kościoła nie zważają, nakazujemy, aby takich, którzy kościoły, albo cmentarze, wyłamaniem, rabunkiem, albo innym jakim gwałtem znieważą, aby biskupi diecezjalni w żaden sposób nie oszczędzali, lecz onych wykluczyli i wykluczonymi ogłosili do przyzwoitego zadość uczynienia; a mianowicie wódz wojska, przez które to było uczynione; jeżeli zaś wódz tam nie był osobiście, wtedy kara rozciąga się w szczególności na tych, którzy wojskiem dowodzili i wyrok na nich, żadnym sposobem odwołanym nie będzie, dopóki szkodom i krzywdom zadość nie uczynią.

 

§ 8. Nadto zalecamy, aby ten, który kościół albo cmentarz zgwałci, lub ten, który będzie dowódcą owych wojsk co to spełniły, aby ponosił karę, dopóki przez niego wszelkim krzywdom kościołów i świętemu zrządzonym zadość uczynionym nie będzie, i kościoły wszystkie do których mieli prawo prezenty są zawieszone, i w nich, do jakich bądź by diecezji należały, służby Bożej odprawiać nie wolno.

 

§ 9. Pustoszenia i łupienia kościoła dla jakiego bądź przypadku zwad zabraniamy; i gdyby które przez grabież zostały złupione, dowódca wojsk tak długo wykluczonym będzie, dopóki wszystkim szkodom dostatecznie zadość nie uczyni.

 

§ 10. Także postanawiamy, gdyby który z książąt, lub innych możnych lub innych jakich bądź wykonawszy przysięgę, a najbardziej wobec jakiego biskupa, a przeciwnie swej przysiędze działał: wtedy biskup diecezjalny, przed którym wykonaną była przysięga, krzywoprzysięzcę wykluczy i tak długo od onego stronić każe, dopóki zadość nie uczyni, lub dostateczną przyczynę przed biskupem nie wykaże lub dowiedzie, dlaczego przeciwnie uczynił….. A jeżeli po takim krzywoprzysięstwie, książę jak i krzywoprzysięzcy takiemu, jaki gród odda: wtedy w owym grodzie tak długo służba boża odprawianą nie będzie, dopóki u księcia gród trzymać będzie, lub dopóki sam za krzywoprzysięzcę zadość nie uczyni jak powinien.

 

§11. Takie zalecamy wszystkim duchownym jakiej bądź reguły, aby sądów świeckich między książętami lub innymi świeckim i nie wykonywali. Oddalających się z klasztorów swoich, jeżeli to nie są opaci lub inni starsi prałaci, albo inni młodsi, którzy to czynią ze szczególnego rozkazu przełożonego swego dla pożytku klasztoru lub kościoła, takich zalecamy opatom, aby ich w klasztorze zamknęli, a jeżeli opaci tego zaniedbają, my ich niedbalstwo wedle dekretu ukarzemy.

 

§ 12. Także zalecamy, aby zakonnicy kościołów świeckich nie doglądali, ani tam pod żadnym pozorem nie przybywali.

 

§ 13. Także ponieważ niedorzecznie i niegodziwie jest złem za dobre płacić, postanawiamy, iż gdyby który z duchownych, a mianowicie uposażonych jakim kościołem, przeciwko czci lub użyteczności kościoła lub przełożonego swego jaką radę lub pomoc osobie świeckiej dawał, ponieważ niegodnym się okazał dobrodziejstwa, które napastuje, więc onego przez biskupa diecezjalnego pozbawionym zostanie.

 

§ 13. Podobnież, jeżeli tajemnice kapituły swojej zdradzi, czego jeżeli by przeczył a był doniesiony i podejrzany, oczyszczenie mu przez biskupa wedle wielkości niesławy naznaczone będzie, i dopóki tego nie uczyni, karę rzeczoną ponosić będzie. A jeżeli to są tacy, którzy beneficjów nie mają, nie mogą mieć nadziei opatrzenia w tym kościele, który napastują.

 

§14. Także ponieważ wiemy, że poprzednicy nasi wiele wydali postanowień, w których  przeciwko wykraczającym w wykluczeniu lub interdykcie wyrzekli zdanie:……(tekst się urywa).

 

§ 16. Dodajemy aby wedle ustaw Konsylium Laterańskiego nikt w kościele parafialnym, który posiada, gdzie osobiście przebywa i służbę odprawia, dla porządku jaki staranie względem tego kościoła wymaga, nie przyjmował wikariusza bez naszego szczególnego pozwolenia. Wikariusze zaś wszelkich kościołów parafialnych stanowią się albo za naszym szczególnym pozwoleniem i wiadomością, albo też naszych archidiakonów, którym służy prawo wybadywania takich osób; i nie można ich  oddalać, chyba ze słusznej przyczyny nam lub naszym archidiakonom objawionej. Wikariusz w swoim wikariacie nie może dać zastępcy. Opatrzenie zaś ich zalecamy panom kościoła, w sposób, aby gościnność wykonywać i sami się dostatecznie utrzymywać mogli. Wykonanie czego naszym archidiakonom zalecamy.

(§ 13 powtarza się w oryginalnym tekście)

 

 

Statut arcybiskupa Janusza z 1269 roku.

 

W imię Pańskie Amen.

My Janusz z miłosierdzia Bożego arcybiskup gnieźnieński, wraz z sufraganami naszymi, to jest biskupami: krakowskim ,wrocławskim, lubuskim, kujawskim, poznańskim i mazowieckim, jako też i inszymi niższymi, naszymi i ich prałatami i podwładnymi, w Sieradzu na synod zgromadzeni, na cześć Boga i zbawienie dusz a pożytek kościoła, odnawiając i niewzruszenie zachowywać przykazując uchwały poprzedników naszych, niektóre poniżej zanotowane albo ogłaszając, albo na nowo stanowiąc, do wspomnianych ustaw poprzedników naszych przyłączyć postanowiliśmy:

 

§ 1. Ktokolwiek by wolnej sprzedaży dziesięcin, jawnie lub potajemnie, jakimi bądź fortelami lub podstępami przeszkadzał, lub dziesięciny niesprawiedliwie zatrzymywał; przeświadczony o tym od każdego małego pługa radłem zwanego kamień wosku, od większego zaś pługiem zwanego, dwa kamienic wosku winy przepadnie; gdyby zaś tego cośmy wyrzekli w czasie naznaczonym dopełnić zaniechał, dopóki wszystkiego nie uiści, wykluczonym będzie.

 

§ 2. Także postanawiamy, jeżeli kto we wsi swojej dziesięcinę pobieraną lub zebraną umieścić zabrania, ten, czyja jest wioska, tak długo wykluczonym będzie w swojej parafii i innych kościołach sąsiednich, a wieś sama interdyktowi duchownemu podległa, dopóki szkody, jakie z tego zabronienia poniósł właściciel dziesięciny, jemu samemu lub jego rządcy zapłacone nie będą.

 

§ 3. Nadto stanowimy i pod karą wspomnianego już wykluczenia zabraniamy, aby nikt we wsiach kościelnych lub u mieszkańców tychże wsi czy to osadników, czy też wolnych, podwód  zajmować nie śmiał, chyba w trzech wypadkach, to jest: jeżeliby zdrada nagła księcia, lub któregokolwiek grodu, lub wtargnięcie wojska do ziem i doniesione były; i w tych wypisanych przypadkach, ten, kto podwody zajmuje, przy pierwszej zdarzonej okoliczności, takowe bez ukrzywdzenia odmieni i na owym miejscu pozostawi, aby od tych, których były własnością, odebrane bez trudu odebrane być mogły.  Kto by zaś oprócz tych wypadków we wsiach lub u ludzi wspomnianych takowe zabierał, albo też w przypadku dozwolonym takowe zatrzymał lub odmienił, lub na własny użytek przez czas jakiś używał; wykluczony będzie tak długo i w miejscach, w których biskup zechce, dopóki w zupełności nie zapłaci lub nie zwróci szkód, które przez to poniósł właściciel.

 

§ 4. Nadto niewzruszenie zabraniamy, aby nikt kleryków do sądów świeckich pociągać nie śmiał; stanowiąc, aby sędzia, który ich przed siebie wezwać poleci, i powód, który im pozew wyda, tak długo wyrokowi wykluczenia podlegali, dopóki szkodom, jakie z tego pozwania wynikły pozwanemu, wedle wyroku biskupa zadość nie uczynią.

 

§ 5. Także zabraniamy, aby nikt ze szkodą lub krzywdą dziesięciny, wsi lub ziem, na prawie aby dziesięciny snopami na polu płacono, lokować albo już ulokowanych zatrzymywać nie śmiał, dopóki z plebanem za zezwoleniem biskupa diecezjalnego, w przeciągu dwóch miesięcy od ogłoszenia takowego postanowienia, ostatecznie się nie ułoży. Inaczej, właściciel i sołtys wsi wykluczeni będą, a wieś interdyktowi kościelnemu podległa, dopóki albo dziesięcina w polu zapłaconą nie będzie, albo, jakeśmy wspomnieli, z panem dziesięciny nie ułożą się.

 

§ 6. Stanowimy także, aby z każdej ziemi dziesięcinę płacący z jakiego bądź tytułu, czy to posiadacz, czy uprawiacz tejże ziemi, temu ze swych ziem dziesięcinę płacili, komu od dawna płacić zwykli, na żaden zwyczaj lub przywilej szlachecki nie zważając.

 

§ 7. Także stanowimy i surowo wszystkim biskupom polecamy, iż gdyby którykolwiek z książąt, wykluczonego statecznie w swym domu książęcym przechowywał, dopóki takowego z dworu i społeczności swojej nie wyrzuci, podlegać ma interdyktowi służby Bożej i sakramentów kościelnych.

 

§ 8. Nadto stanowimy, pod klątwą zakazując, aby w żaden sposób dziewiczego, wdowiczego nie pobierali.

 

Działo się Roku Pańskiego 1262 w dzień błogosławionego Lamperta biskupa i męczennika.

 



tagi: biskup krakowski pełka  arcybiskup gnieźnieński janusz  polskie statuty synodalne 

rotmeister
30 maja 2017 22:28
9     402    2 zaloguj sie by polubić
komentarze:
beczka @rotmeister
30 maja 2017 22:47

No i to dopiero była władza święta.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @beczka 30 maja 2017 22:47
30 maja 2017 23:03

Masoneria powinna postulować odnowienie tych praw, a co najmniej wydanie tego w całości po polsku. Online. " aby nikt we wsiach kościelnych lub u mieszkańców tychże wsi czy to osadników, czy też wolnych, podwód  zajmować nie śmiał" - toż to rozdział Kościoła od państwa...Tylko, że ci co to takiego zwrotu używają (o rozdziale...) zupełnie co innego maja na myśli.

zaloguj się by móc komentować

beczka @rotmeister 30 maja 2017 23:03
30 maja 2017 23:51

No tak. Nie mowiąc, że pisze jak strasznie pilnowane było płacenie dziesięciny, a więc terror. No i jeszcze to:

"Zalecamy braciom i współbiskupom naszym, aby nad tym artykułem pilnie czuwali, aby synów przez karę oczyścili i zakryli przed oczyma sromotę kościoła Bożego."

A to już cenzura kleru i ukrywanie ich niecnych występków. 

zaloguj się by móc komentować

betacool @rotmeister
31 maja 2017 00:37

Brawo meister. Ja bym te wszystkie akty wmurował gdzieś na tablicy na stronie głównej.

 

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @rotmeister
31 maja 2017 08:00

"§ 5. Także nakazujemy, aby wszyscy jakiego bądź stanu dziesięcinę całkowicie płacili na gonitwy, chociażby byli rolnikami szlachty."

Próbowałem szukać, o jakie gonitwy chodzi?

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @rotmeister
31 maja 2017 08:10

OK. Znalazłem.

zaloguj się by móc komentować

elzbieta @rotmeister
31 maja 2017 15:07

Bardzo dobrze, ze Pan te historyczne akty prawne publikuje, to naprawde pomniki naszej kutury i cywilizacji, tak jak prawo rzymskie jest podwalina kultury/cywilizacji Europy. Po lekturze statutow leczyckich i po przeczytaniu wpisu deszcznocity o sredniowiecznej Anglii i jej regulacji("Owsianka,czyli  miedzy glodem,a dzuma"), porownanie i ocena rozwiazan prawnych jak i  stosunku do czlowieka jest wspanialym swiadectwem dla Polski.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @rotmeister 30 maja 2017 23:03
1 czerwca 2017 09:31

Hube to tytan pracy. Gdyby nie jego ślęczenie po godzinach w archiwach i bibliotekach petrsburskich, gdzie po kolejnych zaborach trafiały rabowane archiwalia polskie, to niewiele byśmy dzisiaj mieli tych dokumentów. A on przy świecy, ręcznie, wkurzając m. in. Kryłowa, który był bibliotekarzem, godzinami kopiował stare pergaminy, choć w zupełnie innym celu do rosyjskiej stolicy przyjechał. Miał pomóc w kodyfikacji prawa dla Królestwa Polskiego, co zresztą z oddaniem robił. A po godzinach praca skryby... Tacy byli wtedy prawnicy. I jeszcze łacinę znali.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @jolanta-gancarz 1 czerwca 2017 09:31
2 czerwca 2017 23:03

I tu widać jaką szatańską robotą było uśmiercenie łaciny. To tak samo, jakbyśmy dziś czytali teksty po chińsku. I tu widziałbym pracę do wykonania przez Kościół. Kilku chwackich księży mogłoby sporo namieszać po przetłumaczeniu kilku-kilkunastu ważniejszych tekstów. Dzisiejsza wiedza jak widać opiera się na zasadzie "w takim to a takim dokumencie napisano to i tamto". I na wiarę trzeba to brać, bo łacina przecież...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować