-

rotmeister : Wspomnicie moje słowa

O dwóch Cromwellach co to herezję siali.

Cromwell Oliwier, protektor Anglii, ur. w Kwietniu 1599 r. w Hutington, syn szlachcica prowincjonalnego, wstąpił do kolegium Sidney- Sussex w Cambridge tegoż samego dnia, w którym Szekspir życie zakończył (23 kwietnia 1616 r.). W skutek śmierci ojca, Oliwier zmuszony był opuścić kolegium i zająć się interesami osierociałej rodziny. Purytańskie doktryny zawładnęły umysłem Cromwell tak dalece, że nawet kwitnąca za jego czasów literatura ojczysta żadnego na nim nie wywierała wpływu; w duszy jego wcześnie zapanowało usposobienie melancholiczne, ponure, które wraz z purytańskim fanatyzmem objaśniają nam zawziętość, z jaką on później prześladował religię katolicką. Dawszy się poprzednio poznać z gorliwości w sprawie purytanizmu, został wybrany na deputowanego Hutingtonu do trzeciego parlamentu, który Karol I zwołał 1628, po rozwiązaniu dwóch poprzednich.

Często brał udział w rozprawach, lecz najgorliwiej występował, ilekroć sprawy religijne pod obrady przychodziły. Dla stronnictwa purytańskiego polityczna walka, która wówczas wybuchła, miała znaczenie przeważnie religijne: purytanom szło głównie o wywalczenie dla siebie swobody religijnej, o zapewnienie triumfu własnej religii, a wytępienie wszelkiej innej. Kiedy Karol I rozpuścił parlament i samowolnie nakładał podatki, purytanin Kampden, krewny Oliwiera, pierwszy odmówił wypłacenia nieprawnie ustanowionego podatku; inne nadużycia zaślepionego króla, który zbierał owoce polityki Henryka VIII i swego ojca, spotkały nieprzejednaną opozycję w zawziętych i coraz potężniej szych purytanach; każdy jego nowy błąd, każdy fałszywy krok był w oczach purytanów oczywistym dowodem, że sprawa króla jest sprawą Beliala, że Bóg wybrał ich za narzędzie do wytępienia nieprzyjaciół swych na ziemi. Słusznie też Carlyle twierdzi (O. Cromwells letters and speeches 3 v.), że machiawelizm i hipokryzja same nie wystarczają jeszcze do objaśnienia postępowania Cromwella, które, czy w prywatnym, czy w publicznym życiu, odznaczało się powagą, stałością i religijnością. Jego listy i mowy przekonywają, że miał on zawsze na widoku sprawę swojej religii.

W tym tkwiła moc, a zarazem słabość Cromwella. W chwili wystąpienia Cromwella na widownię życia publicznego, nikt nie przewidywał jeszcze zwycięstwa purytanów ani losu, jaki czekał skromnego szlachcica z Hutingtonu. Jak tylko rozpoczęły się zamieszki, Oliwier sprzedał ojcowiznę i nabył z początku St. Ivés (1631), a potem Ely, skąd go wypadki wyprowadziły na wielką scenę historyczną. Karol I nie mogąc rządzić bez parlamentu, zwołał takowy w 1640 r. i poświęceniem Stratfordu usiłował uspokoić wzburzony naród; lecz kiedy parlament coraz nowych od korony dopominał się ustępstw, otwarta walka wybuchła między nim a królem. Wtedy Cromwell, który zasiadał w tak nazwanym długim parlamencie, jako deputowany z Cambridge, stanął na czele miejscowej milicji, i w krótkim czasie wojska królewskie musiały ustąpić z siedmiu hrabstw wschodniej Anglii. Otrzymawszy w 1643 r. stopień pułkownika, Cromwell zbierał coraz większe siły, ćwiczył je w sztuce wojennej, i wytrwałością a umiejętnym postępowaniem przygotowywał zastępy owych „żelaznych“ wojowników purytańskich, których ataku w stanowczej chwili nie mógł wytrzymać żaden nieprzyjaciel, ani szkot, ani irlandczyk, ani nawet rojaliści angielscy. Powoli więc dojrzewały w Cromwellu przymioty, przy pomocy których miał zapanować nad Anglią: umiejętność wychodzenia z żołnierzem, oraz znajomość ludzi i stronnictw, nabyta w parlamencie i obradach publicznych. W rzadki sposób łączył on w charakterze swoim entuzjazm marzyciela i przenikliwość męża stanu; gdzie nie wystarczało jedno, tam drugie przychodziło mu w pomoc.

Zwycięstwo odniesione pod Marston-Moor nad księciem Ruprechtem (2 lipca 1644) umocniło wojskową przewagę Cromwella. Kiedy parlament postanowił, że deputowani, z wyjątkiem Oliwiera, mają zrzec się wszelkiego dowództw a w armii, wtedy ci wszyscy, którzy albo byli równi Cromwellowi pod względem zdolności, albo też nawet od niego wyżsi, z szeregów wojska republikańskiego wyjść musieli. W krotce potem nastąpiła bitwa pod Naseby, gdzie kawaleria Cromwella przemagającemu już księciu Ruprechtowi zwycięstwo wydarła. Triumfy odnoszone na polu walki Cromwell jeszcze więcej umocnił przez poskromienie klubistów (clubmen), którzy przechylali się na stronę króla, i przez zdobycie warowni królewskich. Na wiosnę 1646 parlament był już panem całej Anglii. 22 kwietnia tego roku Cromwell zajął swoje miejsce w parlamencie; w 5 dni potem, 27 kwietnia, król nie widział innego dla siebie wyjścia, jak powierzenie losów swoich w ręce Szkotów, którzy go w krotce parlamentowi wydali (w pierwszych dniach lutego 1647). Od tej chwili rozpoczęła się walka purytańskiego wojska z prezbiterianami w parlamencie, która się zakończyła nie rozpuszczeniem wojska, zadekretowanym przez parlament, lecz stanowczym pierwszego zwycięstwem.

Wpośród ogólnego zamieszania i wszystkich stronnictw rozkiełznania, ten tylko mógł zapanować nad rozprzężonymi żywiołami, kto wiedział czego chce, kto czuł się dość silnym, aby wolę swoją innym narzucić, a przy tym tyle oględnym, że tego tylko chciał, co się osiągnąć dawało. Już wtedy dla właściwych purytanów, którzy od czasów przewagi prezbiterianów w parlamencie zwali się independentami, król Karol Stuart był powodem wszystkich nieszczęść, winowajcą, którego należało pociągnąć do ciężkiej odpowiedzialności, za wszystką krew przelaną. Tymczasem wojna domowa na nowo wybuchła, rokosz wojska zaledwie urok i energia Cromwella poskromić zdołała; rojaliści podnosić głowę zaczęli, Szkoci wpadli do Anglii. Lecz i tą razą Cromwell odniósł zwycięstwo. W przeciągu trzech miesięcy zmusił Walię do posłuszeństwa, zajął Berwick i Carlisle, oraz wypędził Szkotów z Anglii, a tymczasem jego stronnicy wydalili 52 prezbiteriańskich członków z parlamentu, zamieniając go na posłuszne narzędzie w ręku dowódców wojskowych. Wypędzenie 52 członków nazwano wówczas oczyszczeniem parlamentu. Tym sposobem zadano cios śmiertelny ustawie angielskiej, k’woli independentom, dążącym do zaprowadzenia „królestwa świętych“ na ziemi. Za tern poszedł cały szereg nieuniknionych następstw: najwyższy rząd kraju sprawowały dwie wojenne rady; Karola I stawiono przed sądem wojennym, izbę lordów, opierającą się krwawemu procesowi, rozwiązano, nareszcie samego króla stracono na rusztowaniu.

Wszystko to było wynikiem fałszywych doktryn, które się dorwały do panowania; purytanie zabijali Karola I, podobnie jak później koryfeusze encyklopedyzmu ścinali głowę Ludwika XVI. W kilka dni po ścięciu Karola I, ustanowiono radę państwa z 41 członków; 15 maja 1649 ogłoszono Anglię rzecząpospolitą i nowy porządek rzeczy uświęcono w Anglii krwią rojalistów, w Szkocji i Irlandii tępieniem obrońców religijnej i politycznej wolności tych krajów. Duszą i umiejętnym kierownikiem przewrotu był Cromwell. W procesie o stracenie króla on pierwszy podał głos swój; gdziekolwiek szło o umocnienie sprawy purytańskiej, Cromwell ani na chwilę nie wahał się przed nowym krwi rozlewem. Mianowany lordem namiestnikiem Irlandii, szturmem wziął Droghedę i Wexford, a „za Ducha ś. natchnieniem idąc“ jak zapewniał, wyciął w pień obrońców dwóch powyższych warowni. Przerażenie owładnęło Irlandią, i inne miasta, prawie bez oporu, otwierały bramy swoje. Deklaracja, w której Cromwell zapowiedział Irlandii, ażeby się nie łudziła żadnymi nadziejami, co do czekającego ją losu, została z zimnem okrucieństwem wykonana: resztę mieszkańców czterech prowincji spędzono do jednej, wydarto 5 milionów morgów miejscowej ludności i oddano purytanom, którzy, chociaż głosili o zaprowadzeniu „Królestwa Bożego“ na ziemi, ślubu ubóstwa składać nie myśleli. Tylko siedem miesięcy Cromwell pozostawał w Irlandii. Następnie udał się do Szkocji, gdzie już Karol II na króla ukoronowany został.

Bitwa pod Dunbar (3 września 1650) otworzyła przed Cromwellem bramy Edynburga; bitwa pod Worcester (3 września 1651 r.) zmusiła Karola II do ucieczki, i zwycięzca nakazał Szkotom przyjęcie rzeczypospolitej. W 1652 purytanie byli panami trzech królestw. Jeszcze w 1651 r. wydany został akt nawigacyjny, od którego datuje się monopol handlu morskiego Anglii. Zwycięstwa Cromwella zapewniły ostateczny triumf partii wojskowej. Najpierw rozwiązano długi parlament i zastąpiono go wojskową administracją; następnie zwołano parlament, złożony z ludzi silnej wiary, z „świętych,“ jak ich wówczas nazywano. Ten parlament także rozpędzono, kiedy się okazało, że większość jego członków składa się z nowochrzczeńców. 16 grudnia 1653 ogłoszoną została nowa konstytucja państwa z parlamentem, radą najwyższą i protektorem. Oliwier otrzymał godność protektora i nowy porządek rzeczy podtrzymywał więzieniem i traceniem przeciwników, rojalistów i republikanów.

Za rządów Cromwella działo się to, czego znosić nie chciano za Karola I, i co wtedy za nieznośną tyranię uważano. Pierwszy parlament, zwołany przez protektora, został rozwiązany za zamiar przystąpienia do poprawy konstytucji; drugi przywrócił dawny podział na dwie izby; trzeci przed zebraniem się został rozwiązany i „panowanie świętych“ okazało swą nieudolność nie tylko do zapewnienia szczęścia na tamtym, lecz nawet i porządku na tym świecie. Cromwell wszakże wytrwale obstawał za swoim systematem. Do walki z przeciwnikami dodawało mu otuchy przekonanie, że działa w sprawie Boga Jakóbowego przeciwko Belialowi: nawet na łożu śmiertelnym nie opuściła go myśl, że umiera bez grzechu. Dla obalenia potęgi czarta przedsięwziął on wojnę przeciwko Hiszpanii, pierwszemu mocarstwu katolickiemu, i chciał jej zadać cios stanowczy odebraniem Indii Zachodnich. Lecz oczekiwania jego nie spełniły się. Wojna pochłonęła olbrzymie summy pieniędzy i nie doprowadziła do pożądanego celu. W Anglii coraz nowe powstawały spiski na życie protektora. Wrodzona melancholia zwiększyła się po stracie ukochanej córki, i organizm, który tyle trudów poprzednio bez najmniejszego szwanku przenosił, nie mógł wytrzymać wysiłków pięcioletniego panowania nad Anglią. Cromwell umarł w dniu rocznicy zwycięstwa pod Worcester, 3 września 1658. Cf. Życie Cr. przez Jeudy Dugour, Par. 1795; Villemain, Hist.de C., Par. 1819, 2 t. Memoires of. Ol. C., Lond. 1804. (Höfler).

 

Cromwell Tomasz, przez długi czas faworyt Henryka VIII, króla angielskiego, i jedna z głównych przyczyn jego odpadnięcia od Kościoła, ur. przy końcu XV w. z rodziców niskiego stanu. Ojciec jego był kowalem, a według innych właścicielem folusza pod Londynem. Tomasz za młodu służył w kawalerii w wojnach włoskich, potem był w służbie kupca weneckiego, a później wrócił do Anglii i kantor kupiecki zamienił na studia prawnicze. Kardynał Wolsey, natenczas kanclerz Anglii, posługiwał się nim przy skasowaniu niektórych klasztorów, który to obowiązek, Tomasz spełnił ku zadowoleniu swego pana i ku zaopatrzeniu własnej kieszeni. Sądząc z własnych jego wyrażeń, zasady jego były haniebne. Przejął od Machiavellego zdanie, że cnota i występek są to tylko czcze słowa, którymi może się uczony w swoim gabinecie przyjemnie zajmować, ale które szkodzą tym, co u dworu chcą szukać kariery.

Sztuka mądrego dworaka polega na tym, iżby przejrzał przez zasłonę, którą książęta skłonności swoje pokrywają, i wymyślił najwłaściwsze ku zadowoleniu ich chęci środki, nie obrażając jednak na pozór religii i moralności. Te zasady późniejszy kardynał Polus słyszał w pałacu Wolseya, z własnych ust Cromwella, który tak wiernie kierował się niemi, iż już na swoim podrzędnym stanowisku, jako sekretarz Wolseya, obudził powszechną nienawiść. Gdy następnie 1529 r. Wolsey, z powodu Anny Boleyn, popadł w niełaskę i oddany został pod sąd izby niższej, Cr. wystąpił jako jego obrońca. Liczono mu to za wielką cnotę, ale Lingard w Historii Anglii powiada, iż Cromwell prawdopodobnie działał tak z polecenia Henryka VIII, który potajemnie chciał starego faworyta swego ocalić. W istocie, izba niższa uwolniła Wolseya, w skutek mowy Cromwella, który teraz przeszedł do służby króla i dał mu tę niebezpieczną radę: „Jeżeli Papież odmówi rozwodu, niech Henryk sam ogłosi się głową angielskiego kościoła i rzymskie jarzmo zrzuci.“

Przyjął Henryk tę radę, a Cromwella mianował członkiem rady tajnej. Cromwell gorliwie zabrał się do urzeczywistnienia królewskiej supremacji w kościele, łącznie z nowym arcybiskupem Cranmerem, kierował odrywaniem Anglii od rzymskiego Kościoła i był doradcą Henryka w jego krwawych wyrokach na Tomasza Morusa i Jana Fischera. Za to też Cromwell coraz bardziej postępował w łaskach pańskich: wkrótce został kanclerzem skarbu i pierwszym sekretarzem króla, a r. 1535 zarazem jego generalnym wikariuszem, mającym w jego imieniu kościelną supremację wykonywać, tj. rządzić kościołem angielskim. Teraz był Cromwell najpierwszym i najpotężniejszym w państwie człowiekiem, miał nawet pierwszeństwo przed arcybiskupem kantuaryjskim, prezydował na anglikańskich synodach (konwokacjach), i tak chytrze umiał królem kierować, iż ten ciągle pozostawał w mniemaniu, że sam Cromwellem kieruje.

Za jego to szczególnie przyczynieniem, roku 1539 Henryk, dla przywrócenia w kraju jedności wiary, kazał posłusznemu parlamentowi słynne sześć artykułów zatwierdzić. Wyrażały one naukę o istotnej obecności Chrystusa w Najśw. Sakramencie, zachowywały komunię pod jedną postacią, bezżeństwo kapłanów, mszę i spowiedź uszną; uznawały także nierozwiązalność ślubów zakonnych. Kto by przeciw tym artykułom uchybił, a było dużo zwolenników luterskich wyobrażeń, ten miał być śmiercią karany zarówno z papistami, i dla tego też protestanci ustawę tę nazwali krwawą (bloody bill). Nienawiść za to uciemiężenie wiary spadła na Cromwella, który wszakże utrzymał się w łasce królewskiej aż do 1540 r. Upadek jego był nagły i okropny.

Po śmierci Joanny, trzeciej żony Henryka, Cromwell doradził królowi małżeństwo z Anną, księżniczką Cleve, i w tym celu wręczył mu jej portret. Małżeństwo zawarte zostało 6 stycznia 1540, ale Henryk znalazł żonę o wiele brzydszą od portretu, i już po kilku tygodniach zerwał z nią stosunki. Stanowisko Cromwella chwiać się zaczęło, ale Henryk nie okazywał mu jeszcze niełaski, przeciwnie, nowe nań zlewał fawory. Dopiero po kilku miesiącach, gdy Katarzyna Howard, siostrzenica księcia Norfolk, zyskała względy królewskie, a zabiegi, jakie czynił Cromwell dla ożenienia króla z księżniczką Cleve, na jaw wyszły i gdy przy tym zaczęto podejrzewać Cromwella o tajemne chylenie się do luteranizmu, kazał go nagle Henryk uwięzić, 10 czerwca 1540. Na rozkaz króla niewolniczy parlament, bez przeprowadzenia regularnego procesu, skazał Cromwella, jako heretyka i przeniewierczego urzędnika, na śmierć. Tego roku 29 lipca ścięto mu głowę. Na rusztowaniu oświadczył, że umiera „w katolickiej religii,“ ale prawdopodobnie rozumiał przez to wprowadzoną przez Henryka VIII, a popieraną, przez siebie mieszaninę katolicyzmu i protestantyzmu.

 

Encyklopedia kościelna 1874, tom III, s. 521-532.



tagi: reformacja  herezja  anglikanizm  protestantyzm  deformacja  tomasz cromwell  oliver cromwell 

rotmeister
8 października 2018 20:23
7     923    9 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Stalagmit @rotmeister
8 października 2018 22:12

Dziekuję za cenny tekst. Pozwoli Pan, że wrzucę obrazki

Oliver Cromwell, lord protektor

Król Karol I, jego ofiara

Cromwell jako uzurpator, karykatura z XVII wieku

Kawaleria Armii Nowego Wzoru w walce

Thomas Cromwell

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @Stalagmit 8 października 2018 22:12
8 października 2018 22:30

Dzięki za zilustrowanie tekstu.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @rotmeister
9 października 2018 07:03

Mój plus :)

niestety mało merytoryczny komentarz, bo inne obowiązki przywalają i tylko w biegu czytam,

rzeczywiście Stalagmit ładnie zilustrował

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @rotmeister
9 października 2018 10:46

Że też nigdy nie doszło do konfrontacji kawalerii nowego typu z husarią, czy choćby z kirasjerami Pappenheima...wynik byłby ciekawy...śmiem twierdzić, że kawalerię nowego typu przez zagładą chronił tylko kanał La Manche...

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @gabriel-maciejewski 9 października 2018 10:46
9 października 2018 13:50

Tak by to wygladalo z perspektywy Cromwella

zaloguj się by móc komentować


rotmeister @gabriel-maciejewski 9 października 2018 10:46
9 października 2018 19:27

Pewnie po bitwie z husarią trzeba by stworzyć kawalerię jeszcze nowszego typu.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować