-

rotmeister : Wspomnicie moje słowa

Mohamet nazywał się Kotham.

Ignacy Myślicki, Kultura Islamu. Przegląd humanistyczny 1925.

 

Ignacy Izydor Myślicki (Myślicki-Halpern) (ur. 21 czerwca 1874 r. w Tomaszowie Mazowieckim, zm. 12 lipca 1935 r. w Piasecznie). Urodził się w rodzinie fabrykanckiej jako Izaak Jehuda vel Izydor Halpern. Polski filozof, historyk i popularyzator filozofii, zwolennik pozytywizmu, znawca i interpretator filozofii Benedykta Spinozy, tłumacz, redaktor czasopism naukowych, profesor Wolnej Wszechnicy Polskiej.

 

1. Mahomet i jego wytwór. W r. 570 naszej ery wśród arabskiego rodu Kurajszytów, piastującego tradycyjnie urzędy przy głównej świątyni Arabów w Mekce, narodził się Kotham, zwany później zwyczajem arabskim od swego syna Abul Kasim (ojciec Kasima). Wychowaniem jego, ponieważ wcześnie odumarli go rodzice, zajmowali się niezamożni krewni. Chłopiec towarzyszył często swojemu opiekunowi w podróżach kupieckich i wyprawach wojennych, które zresztą mało się od siebie różniły, i okazywał dużą samodzielność. Mając 24 lata, wstąpił na służbę do bogatej wdowy Chadidży i zarządzał pomyślnie jej interesami handlowymi. Po niedługim czasie pobrali się, pomimo że była o 16 lat starsza od niego, i żyli z sobą szczęśliwie przez 24 lata do jej śmierci. Po ożenieniu się Kotham prowadził dalej handel, a czynił to w sposób tak niezwykle uczciwy, że przezwano go El-Amin (rzetelny). Miał też opinię sprawiedliwego i cieszył się powagą w sprawach publicznych. Gdy z powodu przebudowywania świątyni Kaaby trzeba było przenieść stamtąd święty kamień i powstał spór, kto ma dostąpić tej godności, Kotham zarządził, aby wszyscy ubiegający się ponieśli pospołu ten kamień, położony na dywanie.

Często oddalał się za miasto, by się oddawać rozmyślaniom, a zapewne miewał też jakieś wizje, gdyż od dzieciństwa podlegał jakimś przypadłościom nerwowym. W 40 roku życia poczuł się dojrzałym do ogłoszenia nowej religii i nazwał siebie Mahammedem, tzn. pochwalonym, czyli mesjaszem. Oznajmiał, że objawił mu się archanioł Gabriel, czy też, Abraham biblijny i kazał mu spisywać, jako wybranemu na proroka, wersety Koranu. Do końca życia w ciągu 23 lat Mahomet odbierał w ten sposób, jak utrzymywał, przepisy religijne, by je wprowadzać w życie. Z początku u niewielu znalazł posłuch, a popierały go gorliwie żona i córka Fatima, a także jej mąż a kuzyn i wychowaniec proroka Ali, którym przypadło dlatego wielkie znaczenie w dziejach islamu.

Garnęli się do Mahometa ludzie ubodzy i zależni, w szczególności kobiety, natomiast zamożniejsi na ogół natrząsali się, nie lękając się miotanych przez proroka kar piekielnych. Zwłaszcza Kurajszyci, którzy żyli z pobożnych przy Kaabie, tak prześladowali zwolenników Mahometa, że ci musieli uciekać. Mahomet sam musiał też na jakiś czas opuścić Mekkę, ale i z miasta Taił, dokąd się udał, przepędzono go kamieniami. Po powrocie oddziaływał kazaniami na rzesze pątników, ale i ci zachowywali się odpornie z wyjątkiem przybyszów z Jathribu, pozostających w ciągłych swarach z mieszkańcami Mekki. Ci jęli propagować nauki Mahometa w swojej ojczyźnie i ta przyjęła go z otwartymi ramionami, gdy musiał znowu uciekać. Było to w r. 622 i odtąd datuje się według ustanowienia drugiego chalifa Omara mahometańska era hidżra (wywędrowanie).

W Jathribie, nazwanym przez szacunek Medyną, tzn. miastem, urządził Mahomet gminę muslim (źle: muslem; również źle muslimowie, gdyż muslim jest już w liczbie mnogiej, znaczy: wierni, po persku muslimum, stąd: muzułmanin), czyli wyznających islam, tzn. oddanie się (na wolę boską), jak nazywał nową religię. Zwracał się także do żydów i chrześcijan, zachęcając do walki za rzekomo wspólną wiarę, a szykował się do walki z Mekką, gdyż chodziło mu o owładnięcie główną świątynią, do której ciągnęły masy ze wszystkich stron kraju. Wzorem rozbójniczych Beduinów urządzał napaści na karawany, ciągnące do Mekki, obwieszczając, że za zabicie niewiernego nikogo Bóg karać nie będzie. Nęcił tym wielu, a mekkańczycy mieli wzrastającą liczbę wrogów, przeciwko którym urządzali coraz większe wyprawy orężne. W końcu musieli się poddać, gdy najlepsi ich wodzowie bądź przeszli na stronę Mahometa, bądź ulegli na jego rozkaz straceniu.

Tryumfator objął rządy, głosił swoją naukę i przepisy, odbierał hołdy, nawracał pątników i urządzał na coraz większą skalę wyprawy wojenne dla podbijania i nawracania opornych szczepów arabskich, łącząc cele religii, polityki i grabieży. Pomyślność tych wojen wzbudzała bądź zaufanie, bądź strach, albowiem Mahomet był szczodrobliwy dla swoich, a okrutny i mściwy dla przeciwników. Nie mogąc już podołać rozrastającemu się zadaniu, wysyłał pełnomocników dla dalszego rozciągania swej władzy. Gdy już opanował Arabię, kierował deputacje z propozycjami poddania się do dalszych krajów, jak Syria, Bizancja, Egipt, Abisynia, Persja. Wyprawa do Syrii nie była dlań pomyślna, a wyprawy do Bizancjum nie zdążył wykonać. Umarł nagle w r. 632, mając 62 lata. Pozostawił 9 żon, z którymi pożenił się po śmierci pierwszej, ale tylko jedną córkę, wyżej wspomnianą, gdyż inne dzieci wcześnie powymierały. Żenił się Mahomet tyle razy nie tylko dla zaspokajania swej ogromnej zmysłowości, lecz i dla zjednywania sobie wiernych tą drogą.

Mahomet stał się monarchą teokratycznego państwa arabskiego, które utworzył i w którym był jednocześnie ustawodawcą religijnym i świeckim oraz szefem administracyjnym, wojskowym i prawnym.

 

Arabowie pilnie się uczyli początkowo w szkołach syryjskich u tamtejszych chrześcijan i tam poznawali greckie piśmiennictwo naukowe. Później zakładali własne uczelnie w takich miastach, jak: Ispahan, Samarkanda, Bagdad, Kordoba, Toledo itp. Tradycja niesie, że chalif Omar, podbiwszy Aleksandrię, miał zniszczyć słynną tameczną bibliotekę, mówiąc, że jest ona zbyteczna, jeśli powtarza, co jest w Koranie, a szkodliwa, jeżeli zawiera co innego. Jest to fałsz, albowiem ową bibliotekę spalili już w IV wieku fanatyczni chrześcijanie z biskupem Teofilem na czele. Arabowie przeciwnie tak szanowali skarby uczoności, że nawet przy zawieraniu pokoju ze zwyciężonymi żądali wydawania im bibliotek i uczonych na okup. Przez szereg stuleci Arabowie, objąwszy spadek uczoności po starożytnych Grekach, trzymali prym jej na świecie.

 

Zjawiając się poza Arabią, kultura islamu zastawała istniejące już dawniej kultury i musiała wchodzić z niemi w zapasy nie tylko siłą oręża, lecz i siłą wartości. Już sam Mahomet liczył się z judaizmem i chrystianizmem i od początku tak opracowywał islam, by pozyskać dla niego te światy. Islam - to synteza głównie religii żydowskiej, obiecującej królestwo z dobrami doczesnymi, ale tylko żydom, po trochu wszystkim ludziom, oraz religii chrześcijańskiej, rozwijającej uniwersalizm, ale obiecującej dobra w królestwie niebieskim. Mahomet obiecywał wszystko na tamtym świecie i jednocześnie już w życiu doczesnym, a rzeczywiście daje osiągać wszelakie dobra ziemskie.

 

3. Treść islamu. Pobudka do podbijania świata tkwi w Koranie, ale muszą tam też tkwić zasady wewnętrznego ustroju życia muzułmanów, które im, tak różnym co do narodowości, umożliwiały prowadzenie podbijania świata z wielkim powodzeniem w tak długim czasie. Zobaczymy tedy treść islamu przede wszystkim u źródła.

Ideologia islamu była wykwitem religijności urastających w liczbę i bogactwo najdzikszych chyba na świecie Arabów. Liczne ich plemiona i rody, rozsiane po oazach Arabii, koczujące, żyjące z rozboju, wrogo się zachowywały względem siebie, fanatyzowały się zemstą i wojowały między sobą. Jednakże w Mekce mieli wielki handlowy ośrodek oraz panteon Kaabę, ośrodek wspólności i pojednawczości. W III wieku Sabejczycy w Jemenie przyjęli judaizm, a od IV wieku szerzył się tamże chrystianizm, wniesiony przez Abisyńczyków, którzy też ten kraj opanowali politycznie.

Arabowie żydowscy i pogańscy oddali się pod opiekę Persji. W powstałej wojnie zwyciężyli chrześcijanie, ale w drugiej wzięli górę ich przeciwnicy, których protektorka Persja zaczęła rozciągać nad krajem system rabunkowego ucisku. Wszystko to działo się już w VI wieku i po części za czasów Mahometa. W Mekce prowadziły propagandę dwie sekty: bardziej chrześcijańska Rakuzyjczyków i bardziej żydowska Hanifów. Do pierwszych należał Koss, który głosił jedyność Allaha (al-przedimek Ilah-Bóg, a Semitów Ilu lub El, po hebrajsku Elohim) i zmartwychwstanie dla sądu ostatecznego. Mahomet był słuchaczem Kossa, ale więcej zbliżał się do Hanifów i może nawet do nich należał. Byli to zawieruszeni potomkowie Esseńczyków. Zatraciwszy znajomość Biblii, czerpali swoje wierzenia z księgi, zwanej „zwojem Abrahama”, wiarę swą zwali islam, a jej wyznawców m osi im. Mahomet usiłował połączyć wierzenia religijne żydowskie, chrześcijańskie i pogańskie, by zespolić ludzi bez względu na ich dotychczasową przynależność religijną czy narodową wobec wspólnego niebezpieczeństwa zewnętrznego. Ponieważ jego kompromisowa i eklektyczna religia nie doznawała powszechnego przyjęcia, jął ją szerzyć gwałtem, tworząc państwo teokratyczne, by odeprzeć zakusy abisyńskie i perskie. W ten sposób wprowadził solidarność między Arabów i dawał ujście ich wojowniczości na zewnątrz. Ta dwojaka dążność jest najgłówniejszą cechą Koranu, który Mahomet obwieszczał jako Testament najnowszy po Starym i Nowym.

Dogmatyka Koranu jest bardzo prosta. Jeden jest tylko Bóg, wszechpotężny stwórca świata, wszechwiedzący kierownik jego,, opiekun i przewodnik ludzi, nagradzający za dobre uczynki i mściwie karzący za złe bądź w życiu doczesnym, bądź na tamtym świecie. Odbędzie się powszechne zmartwychwstanie i sąd ostateczny, po którym dobrych czeka niebo, a złych piekło. Koran jaskrawo maluje niebo jako krainę ogrodów i rzek, „mlekiem i miodem płynących”, gdzie dobrzy w towarzystwie proroków, męczenników i najpobożniejszych będą się rozkoszowali kosztownościami, smakołykami i kobietami, piekło zaś określa jako miejsce, w którem ogień piecze, woda parzy, dym dławi i owoce trujące trawią wnętrzności.

Ta wiara jest uzasadniona w Koranie historycznie, przy czym ujawnia się, że Mahomet czerpał swe wiadomości z bardzo mętnych źródeł. Popełnił mnóstwo błędów, jak np. poczytując Hamana za dworaka faraona lub utożsamiając Marię, matkę Jezusa, z Miriam, siostrą Mojżesza. W każdym narodzie-powiada Mahomet w Koranie-pojawiali się prorocy, jego poprzednicy, i wymienia następujące imiona: Adam , Noe, Lot, Abraham, Izaak, Jakub, Izmael, Dawid, Salomon, Eliasz, Jonas, Zachariasz, Hiob, Szoejb, Mojżesz, Aaron, Jezus, Jan, arabscy Hud i Salih. Byli to zwykli ludzie, wybrani tylko, Mahomet więc zaprzecza temu, aby Jezus miał być Bogiem lub synem bożym, aczkolwiek uznaje go za wcielenie słowa i przyjmuje niepokalane poczęcie Marii Panny. Mahomet i siebie uznaje za zwykłego śmiertelnika, wysłanego do kazania, przynoszącego radosną wieść i ostrzeżenie, czyli-ewangelię. Prorocy nie są samodzielni, gdyż Allah sam rządzi. Wszyscy oni głosili jedyność Allaha, objawiali jeden Koran niebieski, nieśli prawdę, czyli mądrość jako najwyższe dobro, a nie ma różnicy między nimi. To też Mahomet oświadcza, że nic nowego nie głosi i wyraźnie potwierdza zarówno Stary, jak i Nowy Testament, nie nadmieniając wszakże, że tylko co do jedyności Boga. Atoli powiada, że odnawia czystą religię Abrahama, albowiem posiadacze pism świętych odmienili jej treść, mianowicie Żydzi sfałszowali ją, zapomnieli wiele i ukryli, a chrześcijanie ubóstwili Jezusa, uwierzyli w Trójcę i również wiele zapomnieli. Proroków ustawicznie wydrwiwano i zadawano im kłam, a ich wrogowie poróżnili sią z zazdrości. Żydzi nawet zabijali proroków, odpadali od Zakonu, zrywali przymierze z Bogiem i zaprzedawali wiarą dla poziomych interesów, chrześcijanie zaś rozpadli sią na sekty. Wszyscy oni stali sią bałwochwalcami, „dającymi Allahowi towarzyszów”, a bałwochwalcami są ci, którzy ubóstwiają rzeczy stworzone , upatrują bogów w wymysłach, nazwach, bez dowodu na to, przyjmują bogów, mających dzieci, bogów, nie przynoszących ani pożytku, ani szkody.

 

O Islamie ciekawie (czyli klikać i kupować):

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/imamowie-medrcy-polksiezyca/



tagi: islam  muzułmanie  mahomet  kotham 

rotmeister
31 stycznia 2019 22:24
20     1330    12 zaloguj sie by polubić
komentarze:
smieciu @rotmeister
31 stycznia 2019 22:58

Ciekawe, zwłasza ten fragment o Esseńczykach. Może gdzieś było ale jakoś mi umknęło.

 

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @smieciu 31 stycznia 2019 22:58
31 stycznia 2019 23:28

W oryginale jest więcej, min. o historii. Wkleiłem tylko fragmenty.

pozdr

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @rotmeister
1 lutego 2019 13:14

Przepraszam za off topic, ale to chyba Pan z rok temu polecał tytuł ze współczesnej apologetyki dla tych co są na marginesie lub poza Kościołem. Ten autro trzy częsci tej trylogii tematycznej wydał. Czy mogę prosić o imię, nazwisko autora i oczywiście tytuł? Będę wdzięczny.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @mniszysko 1 lutego 2019 13:14
1 lutego 2019 16:01

Marek Piotrowski, Dlaczego ufam Kościołowi? 

To chyba o to chodzi. Jest jeszcze Kościół na celowniku i Kościół oskarżony.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @rotmeister 1 lutego 2019 16:01
1 lutego 2019 16:12

Tak. O ten tytuł. Dziękuję!

zaloguj się by móc komentować

Globalny @rotmeister
1 lutego 2019 17:24

Dziękuję za dobry, syntetyczny tekst. A Kotham... Funkcjonuje nadal, w różnych kontekstach :-)

Kotham City Rollers

zaloguj się by móc komentować


rotmeister @Globalny 1 lutego 2019 17:24
1 lutego 2019 18:39

Swoją drogą co ten "Kotham" znaczy?

zaloguj się by móc komentować


rotmeister @mniszysko 1 lutego 2019 16:12
1 lutego 2019 19:01

Z apologetyki, super specem jest też Jan Lewandowski. Ma bloga:

http://lewandowski.apologetyka.info/

Wydał też parę lekkich książek (w sensie wagi, bo treśc logiczna do bólu) i jedną grubszą, ale na te ostatnia dopiero się zasadzam.

Jan Lewandowski, Kościół bez cenzury

Jan Lewandowski, 100 pytań do ateistów

Jan Lewandowski, „Błędy ateistów. 60 najczęstszych pomyłek logicznych” i „Przeciw ateistom. 52 odpowiedzi na najczęstsze zarzuty ateistów i antyklerykałów”

zaloguj się by móc komentować



rotmeister @rotmeister
1 lutego 2019 19:08

(edycja, edycja, edycja)

Marek Piotrowski ma kanał na youtube (od niedawna chyba).

https://www.youtube.com/watch?v=Z900yfapi1Y&feature=youtu.be

zaloguj się by móc komentować

Globalny @rotmeister 1 lutego 2019 18:39
1 lutego 2019 19:28

W języku malyalam, którym mówią Indusi z Indii Pd.-Zach. (Kerala) znaczy mniej więcej tyle co d***. Tak przynajmniej twierdzą internety: http://www.youswear.com/sitemap.asp?language=Malayalam&word=kotham

Może czas zrewidować baśnie, że to Jezus był w Indiach...

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @rotmeister 1 lutego 2019 18:40
1 lutego 2019 20:02

Z tego co wiem z Mahometem jest jeden wielki problem. Poza hadisami, które powstały bardzo póżno po Mahomecie nie wiemy o nim nic. Same hadisy nie są spójne. 

My się trzęsiemy nad Ewangeliami czy świadectwami pozachrześcijańskimi dotyczącymi Pana Jezusa. W porównaniu do Koranu i hadisów, trudności metodologiczne jakie dostarczają pierwsze dokumenty o Chrystusie to nic w  porównaniu do Mahometa i jego odniesienia do Koranu i hadisów. 

Poza tym wszelkie systematyczne badania nad historycznością i przekazem pierwszych źródeł o Panu Jezusie są spójne a różnice daje się wytłumaczyć. Brak jest decydujących sprzeczności, czego nie można powiedzieć o źródłach islamu. Badacze zajmujący się postacią Mahometa stwierdzają, że nie da się nic sensownego o tym założycielu napisać trzymając się ścisłych reguł metodologicznych.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @rotmeister 1 lutego 2019 19:08
1 lutego 2019 20:08

Dziękuję chodzi mi tylko książki dla laika, który lubi czytać, język Kościoła nic mu nie mówi a jest szczerze zainteresowany tematem. Myślę że Marek Piotrowski będzie bardzo dobry. Jest jeszcze Coren'a "Dlaczego kościół Katolicki ma rację" ale jej nie znam. Nie chcę go zamulić więc pozostanę przy Piotrowskim, bo tutaj czytałem o jego książkach wiele dobrego.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @mniszysko 1 lutego 2019 20:08
1 lutego 2019 22:04

;)

"Dlaczego ufam Kościołowi" jest z tego wszystkiego najlepsza. Pod koniec 2018 roku wyszło trzecie wydanie.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @mniszysko 1 lutego 2019 20:02
2 lutego 2019 21:30

Tak, to jest spekulacja. Tylko środowisko i zależności historyczno-gospodarcze się liczą. Musimy przyjąć, że Mahomet to taki trochę fantom-totem.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @rotmeister
2 lutego 2019 21:32

Dziękuję za promocję. Ciekawy tekst jako źródło historyczne do tego jak haskala patrzyła na początki islamu.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Globalny 1 lutego 2019 19:28
2 lutego 2019 22:38

Baśni się nie rewiduje, bowiem  przeznaczone są do opowiadania dzieciom. Ewentualnie także zdziecinniałym dorosłym.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować