-

rotmeister : Wspomnicie moje słowa

Ludwika Jeleńska, Naród wybrany a katolicy.

Ludwika Jeleńska, „Naród wybrany a katolicy”. Szkoła Chrystusowa - czasopismo poświęcone zagadnieniom życia wewnętrznego, tom 16, 1938 rok.

 

Dziwnym jest fakt, że niektórzy katolicy, i to spośród istotnie religijnych, przejęli się, oczywiście bezwiednie, „wybraństwem” narodu izraelskiego w rozumieniu właściwym samym Żydom.

Mam przed sobą pracę świeżo drukowaną w języku francuskim, która jest jaskrawym dowodem słuszności mojego twierdzenia.

U nas dużo jest wśród katolików jakby zawahania w tej kwestii, utrudniającego jasne, jednolite ujęcie sprawy żydowskiej, która, jak każde zagadnienie polityczne, jest dla katolików również sprawą sumienia. Dlatego problem „wybraństwa” Izraelitów należy rozważyć i rozwiązać.

  1. Uprzytomnijmy sobie, w jakim istotnym znaczeniu Izraelici byli Narodem Wybranym, a w jakim sensie uważali siebie za „naród wybrany”.
  2. W jakim sensie dziś jeszcze Żydzi roszczą do wybraństwa pretensje.
  3. W czym można spostrzec ślady żydowskiego ujęcia „wybraństwa” w poglądach niektórych katolików.

Pojęcie wybraństwa najściślej łączy się z pojęciem Mesjasza. To połączenie jest w myśli Bożej, a więc jest prawdziwe, jest prawdą ontologiczną, czyli od mniemania naszego niezależną. Jeśli więc chcemy zrozumieć samo pojęcie „narodu wybranego”, musimy uprzytomnić sobie związek zachodzący między Mesjaszem, a wybraństwem narodu.

Pan Bóg po upadku Adama i Ewy zapowiada Zbawiciela. Zapowiedź nie jest dana Żydom, których jeszcze nie było, ale prarodzicom ludzkości. Człowiek zgrzeszył, a więc ludzkość potrzebuje Zbawiciela.

Bóg-Zbawca, który z woli Bożej będzie zarazem człowiekiem, przyjdzie jak drugi Adam nie z grzesznych ludzi zrodzony, ale z Niepokalanie Poczętej, to jest ze źródła czystego człowieczeństwa, takiego jakim było przed grzechem pierworodnym, tylko bogatszego w Łaskę.

Mesjasz zatem i jako Bóg i jako człowiek będzie należał do całej ludzkości.

Ale z postanowienia Bożego ma się narodzić Małą Dzieciną, musi więc zrodzić się w pewnym określonym czasie, w pewnym określonym miejscu. Dziesiątki setek lat upłyną zanim przyjdzie. Ludzkość się rozmnoży i rozłączy; powstaną plemiona, rody, narody i państwa; a więc i Mesjasz musi przyjść w jakimś określonym państwie, mieć za kolebkę jakiś określony naród, a że miał mieć Matkę więc musi mieć jakiś ród poza sobą.

I oto Bóg postanowił, że tym narodem będzie jeden ze wschodnich narodów, którego przyszłymi losami pokieruje już z oddali wieków, aby się nim posłużyć w zbawieniu świata.

Być sługą Bożym, gościć w swym narodzie Boga-Zbawiciela, współpracować z Nim w dziele zbawienia ludzkości - to istotnie wielka łaska Boża. Po raz pierwszy zapowiada Bóg Abrahamowi, że to jego potomstwo właśnie rozrodzi się w ten naród, w którym przyjdzie na świat Zbawiciel.

Ale w tej zapowiedzi, według wyjaśnień św. Pawła, Pan Bóg zaznacza, że w Jednym, a nie we wszystkich potomkach Abrahama, będą błogosławione narody. Nie naród wybrany zatem będzie błogosławieństwem świata, ale Jedyny, w tym narodzie zrodzony - Chrystus.

Zapowiedź tę daje Bóg Abrahamowi przed „obrzezaniem, dla jego wiary, która go uczyniła sprawiedliwym, co wywołuje następujące uwagi Bossuefa: „Wszyscy razem, o ile jesteśmy wierzącymi, jesteśmy błogosławieni w Abrahamie nieobrzezanym. Dlaczego? - właśnie po to, aby wskazać, że Abraham, usprawiedliwiony przed obrzezaniem jest ojcem w tym stanie wszystkich, jak mówi św. Paweł, co szukają w nim śladów tej wiary, która go usprawiedliwiła przedtem jeszcze nim był obrzezany”. Również zapowiedź dziedzictwa Ziemi Obiecanej uczyniona była Abrahamowi przed obrzezaniem, „a więc - powiada Bossuet - nie chodziło tu o ziemię, którą Żydzi cieleśni zajmowali, ale o inną (niebieską), która była przeznaczona dla wszystkich narodów świata”.

 

Obietnice swoje dane Abrahamowi Bóg ponawia Izaakowi i Jakubowi. „Dlatego później, - przytaczamy znowu Bossuefa — Bóg chciał być mianowany „Ojcem Abrahama, Izaaka i Jakuba, co oznaczać miało „Boga obietnic”, Boga uświęcającego wszystkie narody świata, nie tylko Żydów, którzy są rasą cielesną swych patriarchów, lecz wszystkich wiernych, którzy są rasą duchową, prawdziwe dzieci Abrahamowe, którzy dążą po śladach wiary Abrahama, jak mówi św. Paweł"... „Bóg nas (wierzących) obiecał temu patriarsze - woła Bossuet - ...My jesteśmy rasą, którą uczynił w sposób szczególny - dziećmi obietnicy, dziećmi laski, dziećmi błogosławieństwa, naród nowy i szczególny, który Bóg stworzył, aby Mu służył”(Bossuet, Elevation a Dieu, str. 206).

Zauważmy, że Łaska Boża, tak w życiu poszczególnego człowieka, jak w życiu ludzkości jest łaską, czyli czymś danym nam bez żadnej z naszej strony zasługi : „Nie wyście Mnie wybrali, ale Jam was wybrał”, mówi Jezus do apostołów, a to samo odnosi się do każdego wiernego. „Kochajmy Boga, bo On pierwszy nas umiłował” mówi św. Jan. Tak więc wybór Izraela nie mógł być spowodowany żadnymi zaletami narodu, którego przecież jeszcze nie było, który był dopiero zawarty wraz z pokoleniami wszystkich wiernych w łonie prarodzica swego - Abrahama.

Izraelici nie byli więc elitą narodów, jak to mniemali sami o sobie, ale skoro mieli stać się kolebką Syna Bożego i Jego najbliższymi współpracownikami na niwie ludzkości, musieli stać się „depozytorami — jak powiada Ojciec Lacordaire - prawdziwej historii świata, to jest przechować pojęcie prawdziwego Boga, stworzenia świata przez Boga, upadku człowieka i danej mu nadziei odkupienia”.

Dla mającego przyjść Chrystusa, a nie dla nich samych, otoczył Bóg specjalną swą Opatrznością Izraela.

Ile było trudności z tym narodem „twardego karku”, jak o nim mówi Jezus, ile niewdzięczności, buntu i krnąbrności wobec Boga - wiemy z historii. Jak tysiąclecia opieki i pobłażliwości Bożej zakończyły się bogobójstwem zamiast służbą mesjańską, zamiast współpracownictwa w zbawieniu świata - wiemy z kart Ewangelii.

Nic dziwnego więc, że ludziom nasuwały się pytania, dlaczego Bóg, znając skrytości serc ludzkich, nie przeznaczył był innego narodu, zamiast hebrajskiego, na miejsce przyjścia swego Syna?

Oczywiście wyroki Boże są niezbadane, ale jak słusznie powiada, zdaje się Godard, drogi Boże nie są drogami ludzkimi: Bóg idzie zazwyczaj po linii największego oporu, w przeciwieństwie do nas, którzy szukamy najłatwiejszej drogi. I właśnie dlatego, że dusza żydowska tak oporna była na działanie łaski, tak mało miała zrozumienia dla spraw nie z tego świata, tak była przeciwna cichości Baranka - dlatego właśnie tu, w tej niesprzyjającej atmosferze Bóg chciał dopełnić Cudu Cudów, aby jasnym było rozgraniczenie między Starym i Nowym Zakonem.

„Stary Testament - czytamy u słynnego teologa Bensona - jest mieszaniną błędów, oderwanych fragmentów, obietnic chybionych, umów zerwanych, a punktem kulminacyjnym jest straszna omyłka na Kalwarii, kiedy ludzie nie wiedzieli, co czynią...”. „Każda niemal karta historii ma na sobie te plamy. Bóg musiał tolerować nie mając wyboru, takie marne okazy ludzkie! Jakub, którego kochałem! ... Dawid, mąż według serca mego! Jeden biedny, nędzny człowiek wyrachowany, który miał jednak ten odblask nadprzyrodzoności, jakiej Ezaw przy całej swej radosnej tężyźnie nie posiadał; drugi zabójca, cudzołożnik, który jednak otrzymał Łaskę dostateczną dla rzeczywistej skruchy. Dotychczas Bóg zadowalał się tak małym. Przyjmował ocet w braku wina. Bóg musiał tolerować, a nawet sankcjonować kult tak Go niegodny: wszystką krew przelewaną w świątyni, wnętrzności rozdzierane i okropności bez miana”(R. H. Benson, „Paradoksy katolicyzmu”, str. 156).

Wybór więc narodu izraelskiego nie był uznaniem dla jego wartości, ani rozmiłowaniem się Bożym w narodzie, którego Mojżesz znosić nie mógł dla jego wad i niestałości. Był wybrany jako teren bezpośredniego działania Mesjasza ludzkości, Mesjasz był celem, tylko dla Niego było wszystko.

Tymczasem Żydzi rozumieli swe wybraństwo wręcz przeciwnie: uważali siebie w myśli Bożej za cel, wszystko miało być im poddane, Izrael miał panować, a Mesjasz miał im zapewnić to panowanie. Najlepsi z Izraela wierzyli, że Bóg ich pokarał za ich grzechy niewolą, a Mesjasz przyjdzie, by ich z niewoli wybawić, co będzie dowodem przebaczenia grzechów.

Tym samym Mesjasz w nadziei Żydów jest środkiem a celem jest potęga Izraela, w której najlepsi, religijni Żydzi widzieli zarazem chwałę „ich” Boga.

Zdumiewające, że tak myśleli jeszcze po Zmartwychwstaniu Chrystusa Jego najbliżsi spośród uczniów, którzy pytali, czy teraz odbuduje królestwo Izraela; zrozumieli dopiero, gdy zstąpił na nich Duch Prawdy.

Możemy więc powiedzieć, że to opaczne rozumienie wybraństwa było powszechne u Izraelitów. Jedna tylko Matka Najświętsza, ale Ta była „Łaski pełna” w swym porywającym Hymnie daje wyraz szerokiemu ujęciu zbawienia i „łączy - jak mówi Bossuet - swoje szczęście ze wszystkimi ludami odkupionymi”.

Jeśli dawni Izraelici tak opacznie rozumieli swe wybraństwo, to dziś oczywiście pojęcie „narodu wybranego” uległo wśród Żydów większemu jeszcze zniekształceniu. Nad tym nie mamy się co dłużej zatrzymywać. Faktem jest, że i wierzący i niewierzący Żydzi uważają siebie za elitę ludzkości i to właśnie ze względów przyrodzonych, a w pierwszej linii ze względu na starożytność swej rasy. I tu mamy ciekawy objaw: Żydzi zwalczający rasizm, sami przede wszystkim są jego wyznawcami. Ich wartości rasowe mają jakoby wskazywać, że są predestynowani na rządców świata. Jako przymioty swoje wysuwają bezsprzeczny spryt, który błędnie identyfikują z mądrością, i niezniszczalność narodu, co przypisują jego niezwykłej odporności.

Dla nas ta zdumiewająca rzeczywiście odporność Żydów ma swe źródło gdzie indziej, nie w wytrzymałości rasy, ale w słowach Chrystusa : „I zapędzą ich w niewolę między wszystkie narody, a Jerozolimę deptać będą stopy ludów, aż się wypełnią czasy ludzkości... Zaprawdę powiadam wam nie przejdzie to plemię aż wszystko się stanie” (Łuk. XXI, 24, 32).

I dlatego plemię to nie przechodzi.

Dla katolików zatem jasne być powinno, że celem wybraństwa jednego narodu było „zachowanie przezeń w depozycie prawdziwej historii” aż do przyjścia Mesjasza. Zbawiciel przyszedł, nie przyjęli Go, współpracy odmówili, zostali odrzuceni: „Oto dom wasz stanie się wam pustką” (Łuk. XXIII, 38). Mesjasz założył Królestwo Boże, ma „swoje”, które Go znają, pasterzuje nad „dziećmi obietnicy”, „prawdziwymi czcicielami w duchu i w prawdzie” wybranymi ze wszystkich ludów i zjednoczonymi pod berłem Kościoła. Jest to istotnie „wybraństwo” na sposób prawdziwie boski, przekraczający granice państw i narodów, życia i śmierci. Jakże mizerną ,„figurą” Kościoła było wybraństwo Izraela. Różnica najgłębsza jednak nie polegała na zasięgu w przestrzeni, ale przede wszystkim na świętości, bo najmniejszy w Królestwie Bożym, czyli Święty Nowego Zakonu, większy jest według słów Chrystusa od największego proroka Starego Testamentu.

Żydzi zaczęli ograniczać Nieskończonego granicami swego narodu, zrobili ze Stwórcy Wszechświata „ich” Boga, który wszystko miał robić przez miłość wyłączną Izraela.

Jeśli to stanowisko Żydów musi nas drażnić, to jakże stokroć bardziej przykrym jest, gdy podobne pojęcia wyczuwamy w autorach katolickich.

Oto autorka książki francuskiej, o której wspomniałam, p. Magdalena Chasles (Madeleine Chasles: „Celui qui revient, etude biblique sur la seconde venue du Christ”), widzi przyjście powtórne Chrystusa głównie jako wypełnienie dziejów Izraela. Wszelkie proroctwa Starego Testamentu, które dotyczyły powrotów Żydów z niewoli, a iściły się już w życiu Izraela, dla autorki są niedostatecznie spełnione, dlatego uważa je za proroctwa ostatecznej sławy i panowania Żydów, nawróconych oczywiście, przed końcem świata. Chwała Izraela zupełnie zasłania jej chwałę Kościoła, którą właśnie według sądu olbrzymiej większości egzegetów opiewają proroctwa, odnoszące się do czasów ostatecznych. Nie wyczuwa nawet, że przy takim ujęciu „wybraństwa” Izraelitów, spycha Kościół katolicki do roli epizodu w dziejach Izraela; Kościół wówczas, jak zresztą sam Mesjasz, byłby tylko środkiem pojednania Boga z Żydami.

Dla autorki Jezus jest królem żydowskim, który będzie ze swoim żydowskim narodem panował. Zapatrzona w swoją „idee fixe” - przyszłą wielkość Żydów — nie widzi, że Bóg pozwolił, aby urągliwy napis: „król żydowski” pozostał na krzyżu dla większego pohańbienia narodu, który „kamienuje swoich proroków”. Ale jakże majestatyczną daje Chrystus odpowiedź na zapytanie Piłata, czy jest królem, przez co Piłat oczywiście miał na myśli króla władającego Żydami. - „Tak Ja jestem Królem”... ale zaraz usłyszy Piłat, że „Królestwo Moje nie jest z tego świata”. Nie tylko bowiem naród jeden, ale świat cały nie może Go sobie za króla ziemskiego przywłaszczyć - jest Królem, bo jest Bogiem!.

Przy bezsprzecznej znajomości Pisma św., jaką p. Chasles posiada, jakże dziwi „rasowa” mentalność, nie wyczuwająca absurdu podporządkowania jednemu narodowi Boga; dzieje Żydów w takim przedstawieniu stają się celem dla Boga, zamiast być epizodem, przemijającą postacią w dziejach Królestwa Bożego.

Autorka nie jest całkowicie odosobniona w swym nastawieniu psychicznym, jakkolwiek daje temu wyraz może najbardziej jaskrawy. Spotykamy coś podobnego w niektórych dawnych i współczesnych (jak J. du Plessis`a - „Les derniers temps, d'apres l'histoire et la prophetie”.) pracach.

Nic dziwnego, że koniec Żydów, narodu tak tragicznego, który zresztą tragizmu swojego wcale nie rozumie, musi ludzi interesować.

Wiemy ze słów Chrystusa i z listów św. Pawła, że przed samym przyjściem Chrystusa jako sędziego, Żydzi, jako naród się nawrócą: „Odtąd nie ujrzycie Mnie, aż powiecie : Błogosławiony, który idzie w Imię Pańskie” (Mat. XXIV, 39).

Skądże im -  odrzuconym dana będzie ta Łaska? Oczywiście nie ze względu na prześladowców i wrogów Kościoła, jakimi byli w swej większości od zarania chrystianizmu i są po dziś dzień, ale... gdzie są prześladowcy, tam są też męczennicy. Naród żydowski dał pierwszych prześladowców, ale i pierwszych męczenników, a krew męczenników u Boga Nieskończenie Dobrego więcej waży niż broń prześladowców. Jak św. Szczepan wyprosił nawrócenie Szawła, tak również inni zasługi swe mogli i zapewne ofiarowywali dla wyproszenia bynajmniej nie potęgi Izraela, ale Łaski nawrócenia i pokuty. I jeśli czym Żydzi mają w przyszłości przed końcem świata się zaznaczyć, to głębią swej skruchy, gdy przejrzą i połączą się z nami „czcicielami w duchu i w prawdzie” w Kościele katolickim.

Ludwika Jeleńska

Ludwika Jeleńska (1885-1961), córka Jana Jeleńskiego, założyciela i redaktora warszawskiej „Roli”, siostra publicysty Szczepana Jeleńskiego uzyskała na uniwersytecie we Fryburgu szwajcarskim stopień doktora filozofii z odznaczeniem: „La construction du systeme philosophique d'apres S. Thomas d'Aquin”. Była pedagogiem, psychologiem, metodykiem nauczania początkowego, autorka podręczników (min. Historia wychowania).

 



tagi: polacy  żydzi  katolicy  naród wybrany  ludwika jeleńska  biblia  mesjasz  stary testament  nowy testament 

rotmeister
13 czerwca 2017 22:04
61     1731    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Grzeralts @rotmeister
13 czerwca 2017 23:14

Żydzi narodem wybranym są i pozostaną. Ale odrzucając swoje wybraństwo (a zatem i Chrystusa) nie będą mieli udziału w jego obietnicach. Tych doczesnych, ale przede wszystkim tych wiecznych. 

Natomiast inną kwestią jest, czy współcześni Żydzi dotrzymujący Starego Przymierza mogą w ogóle liczyć na związane z nim łaski doczesne.

Bo obietnice Starego i Nowego Przymierza w kwestiach doczesnych różnią się zasadniczo. 

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @Grzeralts 13 czerwca 2017 23:14
13 czerwca 2017 23:19

Są i pozostaną ale tylko wedlug siebie. Stanisław Michalkiewicz pisze o ich trybaliźmie. A dr Ewa Kurek w wywiadach zamieszczonych na youtubie mówi o nich jako o rasistach (z pamięci jadę, bo wykładów widziałem kilka). Zresztą już nawet określenie "naród wybrany" (w ich rozumieniu) oznacza, że są kims lepszym, bo ci inni już nie są "wybrani". Czyli są gorsi. Gdyby Polacy oficjalnie mówili o sobie wszem i wobec "naród wybrany"...Byłoby o nas głośno na świecie - i to raczej w negatywnym świetle.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @rotmeister
13 czerwca 2017 23:23

Wielkie dzięki za ten tekst. Zupełnie mi nie znany, a tak ważny, mądry, głęboki i prosty zarazem. No i aktualny, zwłaszcza wobec dzisiejszego pojęć pomieszania i jakiegoś bredzenia o "dziczkach" i "starszych braciach w wierze".

Trzeba go chyba niektórym hierarchom Kościoła podesłać;-)

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @jolanta-gancarz 13 czerwca 2017 23:23
13 czerwca 2017 23:30

Ten tekst jest jak książka Ewy Kurek "Poza granicą solidarności" (kto nie czytał natychmiast do lektury!). Jak sam go przeczytałem, to większość rzeczy stanęła wreszcie na nogach a nie na głowie. A teraz nawet niektórzy księża (o szarych chrześcijanach nie wspomniawszy) mówią tak, jak po zahipnotyzowaniu przez kobrę. I na dokładkę, Ludwika Jeleńska miała chyba większe rozumienie tego tematu niż (niestety) papa Franciszek. Odwołał przecie obowiążek nawracania Żydów. Juz nie "idźcie i nawracajcie wszystkie narody". Nawracajcie tylko niektóre.

http://www.pch24.pl/czy-wolno-jeszcze-nawracac-zydow-,42086,i.html

 

zaloguj się by móc komentować

Matejek @rotmeister
13 czerwca 2017 23:37

można i tak wybraństwo potraktować - 
grzech ''przyszedł'' przez kobietę i przez kobietę przychodzi Zbawienie.
z kolei mając łobuza można go puścić samopas, wtedy nieskrępowany wszędzie będzie przynosił ''szkody'', mając go zaś ''na oku'' obejmując mądrą kuratelą /dla niego wybraństwem/ szansa jest ...

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @rotmeister
14 czerwca 2017 01:12

Mmmm ... smaczne. Dałem plusa. Jakie to dziwne, że mądrość może smakować, jak konfitury z wiśni.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @jolanta-gancarz 13 czerwca 2017 23:23
14 czerwca 2017 06:33

To są tylko dwie strony braku zrozumienia istoty rzeczy.

Żydzi, którzy zachowują Stare Przymierze są pewnym sensie naszymi "starszymi braćmi w wierze", co nie znaczy, że nie mają się nawracać - ale to nie jest nasz obowiązek, aby ich nawracać, bo dostali już pełnię objawienia . Żydzi, którzy nie zachowują ani Starego, ani Nowego Przymierza są "jak poganin i celnik".  Ci zaś, którzy zachowują Nowe są naszymi prawdziwymi starszymi braćmi w wierze.

Niestety, w międzyczasie była reformacja i sprawy się skomplikowały.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @Grzeralts 14 czerwca 2017 06:33
14 czerwca 2017 08:52

Czyli apostołowie niepotrzebnie nawracali swoich ziomków?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @rotmeister
14 czerwca 2017 09:15

Potrzebnie. Ale to nie jest obszar misyjnej działalności dla nas. Im już głoszono Ewangelię, i to w oryginale, kto chciał, posłuchał.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @Grzeralts 14 czerwca 2017 09:15
14 czerwca 2017 09:25

Ale tak można powiedzieć o całym świecie. Czyli robotę mamy z głowy.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @rotmeister
14 czerwca 2017 09:55

Nie, tak można powiedzieć tylko o Żydach i to w wąskim, "starotestamentowym" rozumieniu. Jesteśmy w tej kwestii rozgrzeszeni a priori.

zaloguj się by móc komentować

Matejek @Grzeralts 14 czerwca 2017 09:55
14 czerwca 2017 10:26

'' Jeżeli w jakimś domu lub mieście was nie przyjmą i nie zechcą słuchać waszych słów, wtedy wyjdźcie stamtąd i strząśnijcie proch z waszych nóg.'' ? 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Matejek 14 czerwca 2017 10:26
14 czerwca 2017 10:58

To też, ale chodzi też o dzieje Przymierza, które są ciągłe. Inaczej mówiąc, nie ma dwóch przymierzy. Jest caly czas to samo przymierze Boga z ludźmi, które nie obejmuje już tylko Żydów. Jeśli zatem Żydzi odrzucają Ewangelię, to jest to sprawa miedzy nimi a Bogiem, nie między nimi a nami. 

zaloguj się by móc komentować

Matejek @Grzeralts 14 czerwca 2017 10:58
14 czerwca 2017 11:44

no ale z każdym nowo narodzonym ''starszym bratem'' Bóg, chyba, jakby ponawia swoją ''ofertę'' ...

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @rotmeister
14 czerwca 2017 12:37

Oczywiście. Ale to nie nasze zmartwienie, ile czasu Pan pozwoli im stać "na progu". W sensie teologicznym judaizm jest jedyną religią "po naszej stronie", nawet z protestantami problem jest większy.

Ratzinger wykłada te kwestie spójnie i jasno, warto poczytać. Tyle, że judaizm też ma swoich protestantów i sporo z nich jest chrześcijaństwu otwarcie wrogich. Niemniej jednak, to też nie nasz problem, przynajmniej na płaszczyźnie wiary.

zaloguj się by móc komentować

Matejek @Grzeralts 14 czerwca 2017 12:37
14 czerwca 2017 13:17

moim zdaniem -
''oferta'' Boga wobec każdego człowieka TRWA,
w każdym czasie, w każdym pokoleniu i wobec każdego i każdy winien na nią odpowiedzieć.
Co przykazał nam nasz Pan: ''Idźcie i głoście''
i Jego wskazanie, co do '' kto was przyjmie...'' i ''jeżeli ... was nie przyjmą i nie zechcą słuchać...''
Wobec tego, faktycznie, gdyby kierować się zasadą odpowiedzialności zbiorowej to i owszem / bo mieli a nie przyjęli/, ale Bóg przede wszystkim kieruje się osobowo do każdego.
W każdym człowieku, w każdym czasie następuje początek, pytanie i odpowiedź, więc ...

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @rotmeister
14 czerwca 2017 14:04

Absolutnie. Ale to na płaszczyźnie indywidualnej.

Teologicznie patrząc wierzymy w tego samego Boga. Oni "gorzej", ale Bóg swoich obietnic nie odwołuje. Współczesny Żyd ma w każdym razie drogę otwartą. Miał przekazane, która droga jest najbliżej prawdy (a przy okazji po ludzku łatwiejsza). Ale jak się uprze, wolna wola. My z tym nic nie musimy robić.

A zresztą, jako świeccy ewangelizujemy i tak naszym życiem, nie słowami. 

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @Grzeralts 14 czerwca 2017 12:37
14 czerwca 2017 14:05

Skoro to nie nasz problem to chyba faktycznie coś przy tłumaczeniu schrzanili i powinno być "idźcie i nawracajcie co niektórych, bo to czy się nawrócą to nie wasz problem". Tak też to można wyklarować ateistom,apostatom i innym. Choćby to i sam Ratzinger zatwierdził, to Chrystus raczej nie przewidywał takich "dzikich kart".

zaloguj się by móc komentować

Matejek @rotmeister
14 czerwca 2017 14:18

właśnie
może przykład: rodzina z dziada pradziada katolicka, rodzice nie ''przykładają'' się do dzieci pod względem wiary, rośnie mały ateista i widząc to wuj, ciotka sąsiad - katolik ... i co, ''to nie moja sprawa''?

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @rotmeister
14 czerwca 2017 14:57

W grubą teologię tu wchodzimy, ale upraszczając: nasz, świeckich obowiazek głoszenia Ewangelii spełniać mamy w codziennym życiu własnym. Nawracanie Żydów nijak się w tym nie mieści. Jeśli przypadkiem jakichś znamy, to nasze cnoty i przykład życia powinny wprawdzie skłaniać do przyjęcia naszej wiary, ale zmusić ich nie możemy (ani oni nas, gwoli ścisłości).

Ci, zaś, którzy mają zawodowy obowiązek ewangelizowania słowem, czyli duchowni, są z niego akurat wobec Izraela zwolnieni.

zaloguj się by móc komentować

Matejek @rotmeister
14 czerwca 2017 15:02

'przykład życia'' to właśnie jedna z form ewangelizowania'
ale co do duchownych to się nie zgadzam /będzie Mniszysko, to się spytajmy :) /

zaloguj się by móc komentować

Matejek @Matejek 14 czerwca 2017 15:02
14 czerwca 2017 15:06

/Ojciec Trzy Krainy był dzisiaj/, ale wobec ''zaleceń'' papieża nie wiem, czy chcieliby się wypowiedzieć w tej kwestii

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @Grzeralts 14 czerwca 2017 14:57
14 czerwca 2017 16:04

"Ci, zaś, którzy mają zawodowy obowiązek ewangelizowania słowem, czyli duchowni, są z niego akurat wobec Izraela zwolnieni." Czyli tak jak mówiłem. Rzekome słowa "idźcie i nauczajcie wszystkie narody" wypowiedziane do apostołów (a ich następcami są księża katoliccy) można wsadzić sobie do kieszeni. Bo nauczać trzeba tylko co niektórych. Dzisiaj są nimi Żydzi a jutro eskimosi a pojutrze jeszcze ktoś tam. Czyli, ten Bóg i ta wiara nie są jedyne i prawdziwe i tym samym dobre dla wszystkich.  A to oznacza że jest jakiś inny Bóg i inna wiara akuratna dla Żydów. No i ten co chodził po jeziorze nie jest drogą, prawdą i życiem. I niekoniecznie trafi się do Ojca jak tylko przez niego. Bo są inne prawdy, drogi i życia. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @rotmeister
14 czerwca 2017 17:57

Nauczać trzeba wszystkich, nic tu powyższe stanowisko nie zmienia. Wobec tych, ktorzy nie chcą słuchać można za to"strząsnąć pył z sandałów". Fakt, ze tylko w Chrystusie jest zmartwychwstanie i życie nie wyklucza ważności obietnic danych Żydom. 

Bardzo tu upraszczam te ważne kwestie, może któryś z kapłanów skoryguje, ale generalnie chodzi o to, że brak modlitwy o nawrócenie Żydów nie wynika z tchórzostwa, ale ważnych przesłanek teologicznych.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @rotmeister 14 czerwca 2017 16:04
14 czerwca 2017 18:38

Problem żydów polega na tym, że oni Chrystusa - Prawdziwego Mesjasza, odrzucili, choć sam do nich przyszedł i ich nauczał. A potem stworzyli sobie nową religię, opartą nie na Biblii, tylko na Talmudzie. I wciąż czekają nie wiadomo na co.

W tym sensie jesteśmy zwolnieni z ich ewangelizowania słowem, bo samo Słowo przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli.

Czytajmy Ludwikę Jeleńską, bo to nie tylko wybitny pedagog, ale przede wszystkim wykształcony teolog:  http://100lattemu.pl/ze-swiata/16194-p-ludwika-jelenska

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @jolanta-gancarz 14 czerwca 2017 18:38
14 czerwca 2017 20:56

Ja rozumiem że to ktoś już tam kiedyś teologiczne czy doktrynalnie wyjaśniał.  Tylko że to samo dotyczyć w takim razie powinno kogoś ochrzczonego i do pewnego momentu wierzacego. Ktoś taki odrzuca Boga. Tworzy sobie swoją religię np tumiwisizm. I ten ktoś też odrzuca Chrystusa mimo np nauk płynących z lektury czy internetu albo pogawędki znajomego księdza. Z jego ewangelizowania też jesteśmy zwolnieni? Ma się sam nawrócić? A jak nie? Przecież mamy iść i głosić Ewangelię. 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @rotmeister 14 czerwca 2017 20:56
14 czerwca 2017 21:02

Ale czytałeś ten dokument prawda?
I wiesz o czym on jest prawda?
I masz już wszystkich sąsiadów "nie-żydów" nawróconych prawda?
I masz żydów w sąsiedztwie i chcesz nawracać ale Papież Ci nie pozwala?
Dobrze to rozumiem?

zaloguj się by móc komentować



rotmeister @parasolnikov 14 czerwca 2017 21:02
14 czerwca 2017 23:59

" I masz już wszystkich sąsiadów "nie-żydów" nawróconych prawda?
I masz żydów w sąsiedztwie i chcesz nawracać ale Papież Ci nie pozwala?
Dobrze to rozumiem? "

Nie za bardzo czaję o co chodzi, więc na domyślę jadę. To nawracanie to nie jest bieganie z wytrzeszczonymi oczami i z wiadrem wody święconej w ręku plus okrzyk na ustach "łapaj Żyda i ateusza!" To co robi większość (lub może i 100% piszących tu i na coryllus.pl) to jest nawracanie. Przedstawianie, że - parafrazując Załęskiego - to nie katolicy zgubili Polskę, jest przywracaniem prawdy i nawracaniem na te prawdę tych którzy uważają, że protestancka etyka pracy, talmudyczna logika etc to cała prawda. A w Polsce szlachta rozpijała pańszczyźnianych chłopów. I generalnie jako szary żołnierz mogę biegać z klawiaturą zamiast karabinu i o tym pisać/mówić, tylko zapał by mi osłabł gdyby mi dowództwo powiedziało, że niekoniecznie muszę to robić bo właściwie po co? Coś jak papa Franciszek, że "bądź dobry, kochaj ludzi, opieraj swoje życie choć z grubsza na naukach kogoś sprzed 2 tysięcy lat" ale tamtym co stoja właśnie wedle grobli (tu ruch ręką papy Franciszka) i niekoniecznie kierują się naukami tego kogoś sprzed 2 tysięcy lat a zatrzasnęli klapy swojego trybalizmu na amen, nic nie mów. Oni sobie mogą robic po swojemu. To ja wtedy odkładam karabin (klawiaturę) i sam sobie w myślach roztrząsam to i owo. Bo po co mam tak bez sensu gadać? I po co właściwie piszą tu ci wszyscy ludzie?

zaloguj się by móc komentować

Matejek @rotmeister
15 czerwca 2017 00:02

zgodnie z duchem komunizmu; Kościół przyszedł do Starego Zakonu z Dobrą Nowiną. Stary Zakon powiedział spadaj, więc Kościół strzepuje proch z nóg i ''jest OK''
tylko ''mały szczegół''
w KK na pierwszym miejscu jest osobowy Bóg, potem człowiek, człowiek jako OSOBA, dopiero później jako komuna/społeczność/wspólnota
zgadzanie się, że nie mamy obowiązku ewangelizowania Żydów jest przyjmowaniem właśnie ich ''podejścia'' do Boga i człowieka
  ''Żydzi zaczęli ograniczać Nieskończonego granicami swego narodu, zrobili ze Stwórcy Wszechświata „ich” Boga, który wszystko miał robić przez miłość wyłączną Izraela.''
  ''Jeśli dawni Izraelici tak opacznie rozumieli swe wybraństwo, to dziś oczywiście pojęcie „narodu wybranego” uległo wśród Żydów większemu jeszcze zniekształceniu. Nad tym nie mamy się co dłużej zatrzymywać. Faktem jest, że i wierzący i niewierzący Żydzi uważają siebie za elitę ludzkości ...''

 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Matejek 15 czerwca 2017 00:02
15 czerwca 2017 08:34

To jest dużo bardziej złożone. W każdym razie, w sensie zarówno teologicznym, jak i historycznym, to my wyrastamy z judaizmu, a nie on z nas. Jest Bożą tajemnicą, dlaczego Pan pozwolił (niektórym) Żydom odrzucić Ewangelię, ale czy my mamy na podstawie tego faktu założyć, że przestał ich kochać i obdarzać łaskami? W artykule, pod którym dyskutujemy, nie ma wiele o ewangelizacji Żydów, za są poruszane różne kwestie ich rozumienia "wybraństwa". Ale to nas nie dotyczy. Jeśli Bóg (Jahwe, Eloi) zechce, aby Żydzi rządzili tym światem, to jego prawo, nam nic do tego (to hipoteza, nie twierdzenie, proszę się nie wzmagać). Nam Pan takich obietnic nie złożył, za to obiecał coś znacznie większego. I akurat dziś świętujemy wspomnienie tej obietnicy. Wszystkie władze i skarby tego świata nie są w stanie przyćmić tego daru. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @rotmeister 14 czerwca 2017 23:59
15 czerwca 2017 08:37

Masz się po prostu tym nie przejmować. To nie ty nawracasz, tylko Bóg. I trzeba to zostawić w Jego jurysdykcji. My jesteśmy tylko nieużytecznymi narzędziami, których sakramentalnym powołaniem jest albo kapłaństwo albo małżeństwo (nie ma sakramentu "świecki ewangelizator"). Rozmawiamy sobie pod artykułem z 1938 roku, który dotyczy świata, jakiego już nie ma i kwestii teologicznych, które już dawno zostały rozwiązane. 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @rotmeister 14 czerwca 2017 23:59
15 czerwca 2017 08:43

No chodzi o prostą rzecz, atakujesz Ojca Świętego na podstawie wywiadu który składa się z pięciu pytań? Ciekawe ile pytań wycięli "katolicy" z PCH, Ja byłem na ŚDM w Krakowie i codziennie ranno zaraz po Mszy robiłem sobie prasówkę z dnia poprzedniego, niestety nasze "katolickie" media w sumie z chlubnym wyjątkiem mediów Ojca Rydzyka, potrafią z 2godzinnej wypowiedzi Ojca Świętego wyciąć z kontekstu jedno zdani by go nim walić po głowie, trochę więcej opamiętania. O to mi chodzi tylko o to.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @jolanta-gancarz 13 czerwca 2017 23:23
15 czerwca 2017 15:54

Strasznych braciach w wierze? — Uff, na szczęście nie: ów przekręcony cytat papieskiej wypowiedzi zawsze i wszędzie razi sztucznością swą tak, że nie będziemy się nań nabierać. Tu jestem spokojny.

Nie ma żadnych starszych braci, co najwyżej straszni, ale nie bracia. Papież Jan Paweł Drugi nigdy tak, jak mu to przypisuje presspropaganda presstytutek, nie powiedział. Nie przemogą oszuści Ewangelii, gdy Polak słucha. Wiemy, kto żyd, a kto swój; kto Bogu oddany a kto szejtanowi, ojcu kłamstwa i zagrywki mentalnej. Wiemy, kto nas uwalnia i zbawia — a kto nas niewoli i pogrąża. 

A najlepsi z nas, weźmy Krzysztofa Osiejuka, piszą o tym szejtanie, Którynieomijażadnejokazji, mądre książki ku nauce i przestrodze. Proszę, link:

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/palimy-licho-czyli-o-tymktorynigdynieprzepuszczazadnejokazji/

 

Inaczej się ma sprawa z protestantami Zachodu, zaczadzonymi rapturą Darby'ego, pilnego studenta pism Antychrysta. Protestanci ci, nabożnie drżąc z nieskrywanej niecierpliwości, którzy nieustannie pracując, nieomal nie śpiąc (czuwających Pan przyjmie) i nieomal nie przyjmując pokarmów, czekają na powtórne przyjście Pana, zawierzają swój los... Człowiekowi. Taki ultrahumanizm oni uprawiają: człek jest dla nich boskością, a żyd jest zbawicielem. Zbawienie można sobie u żyda kupić, oddając mu wszystko posiadane.

Piękna doktryna. Dla Żydów.

Protestanci-rapturanci bowiem bojaźliwie rozglądają się za najbliższym żydem, by paść przed takim na kolana i wypraszać - u takiego przypadkowego człowieka! - pełni łask Bożych. Boć to jest ich pośrednik, boć to wybraniec, boć to działająca niezawodnie (myślą sobie rapturyści) skrzynka kontaktowa. Utożsamiają ściągniętego skądeś—z knajpy, z zabrania agitacyjnego, z wrzeszczącej gromady kłótników—tuzinkowego, zwykłego żyda z nowotestamentalnym Apostołem, wybrańcem, który może przekazać Panu Bogu nasze prośby, boć przecież ktoś-kiedyś-jakoś powiedział, że to on jest wybrany do rzeczy wielkich. Ktoś z nich, bo to dobre dla geszeftów, jeżeli klienci wierzą, że mają do czynienia z nie małtm krętaczem, ale z, ehem, tenteges, wielkim wybranym. Biznes idzie lepiej, gdy to klient leży plackiem przed sprzedawcą i płaci za szrot, za tand i za szund*) każdą cenę. Prawda? Posłuszni kupujący, kondycjonowani przez żydów, głupiutcy goim, posłusznie oddający żydowi ich uskładane pracowicie oszczędności plus nadzieje i porywy serca, towarzyszące składaniu, ich dom, córkę, cokolwiek cennego. Nie za pół ceny, lecz oni wiernopoddańczo oddają to za darmo.

 

Na szczęście nie wszyscy. Są też myślący Polacy, wolni od wirusa szabesgoizmu, który nieleczony obezwładnia, następnie rozkłada, zniewala duszę.

 

Pięknie dziękuję za przypomnienie tego artykułu. Nie ma polskiej rodziny, która nie powinna go czytać i uczyć się na zrozumiałych, jakże oczywistych przykładach, w nim zawartych.

Myśli czyta się jednym tchem, proszę o więcej przypomnień myśli Ludwiki Jeleńskiej. Mam wrażenie obcowania z wielkim, serdecznym umysłem, gdy ją czytam. Otwarcie podane przykłady nastrajają optymistycznie: co najstaranniej zaplanowane i przygotowane, zdaje się mówić do nas Ludwika Jeleńska, to się uda. Wielkimi literami: UDA SIĘ NAM WYGRAĆ.

 

*)

jiddysz? — tak, gdy zjeżdża rozmowa na handełes, to przerzucam się na jiddysz; jeszcze nigdy się nie zawiodłem, efekt jest piorunujący.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @Grzeralts 14 czerwca 2017 06:33
15 czerwca 2017 16:21

Nie można odmówić Ci słuszności. Pozostaje mi tylko poprosić Cię, byś pisał więcej o tym. Chociaż temat trudny, to warto, byśmy znali cała budowlę, opisaną w Ewangelii słowami: 'jesteście narodem wybranym, ludem odkupionym' skierowanymi do nas. Jak wywieźć z tego, nałożonego na nas obowiązku życia po Bożemu luz-blues obchodzenia żydów, 'grobów pobielanych, pełnych plugastwa', dużym łukiem, z zamkniętym okiem, tego stante pede uzasadnić się nie podejmę.

 

Rozumiem tyle, że pewne przesłanki do zatrzymania się przed zupełnie nieprzemyślanym działaniem są. Gdzie dokładnie trzeba się nam zatrzymać, oraz co dokładnie Papież Franciszek zaleca nam przemyśleć, tego natychmiast nie uzasadnię: nie wiem, a chciałbym wiedzieć.

 

Jeśli masz linki, lub tp., to proszę, podeślij.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @A-Tem 15 czerwca 2017 16:21
15 czerwca 2017 22:41

Za duże zadanie trochę. Ale spróbuję zebrać linki. Bardzo dużo o tych kwestiach pisał m.in. św. JPII.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @Grzeralts 15 czerwca 2017 08:37
16 czerwca 2017 14:35

I ja się nie przejmuję. Bo nie wsiądę w tanie linie lotnicze i nie polecę do Tel Avivu besztać Judejczyków. Tylko chyba faktycznie cos źle przetłumaczyli i tylko niektórych trzeba nauczać a nie wszystkich. W takim razie nie powinno dziwić ileś tam procent uczestniczących w życiu religijnym w Polsce czy innym kraju Europy czy świata. Nie przejmować się tym tak jak starozakonnymi. Tylko po co ci misjonarze te robote odwalają? Wychodzi na to, że to frajerzy. Powinni się tym nie przejmować. Inne narody przecież sam Bóg nawróci. A czy to 1938 czy 2017 to przeciez nie ma znaczenia. Aż tak bardzo się ten świat nie zmienił w paru sprawach.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @parasolnikov 15 czerwca 2017 08:43
16 czerwca 2017 14:43

"Atakuję"? Toć przecież o tym nie bylo tylko w "wywiadzie z pięcioma pytaniami" ale wielu mądrzejszych ode mnie i od ciebie o tym pisało. Nie tylko zreszta o tym. Jakby się teraz zapytać, czy Franciszek dopuszcza udzielania komunii rozwodnikom, to dostaniesz tyle odpowiedzi ilu ludzi. Tako rzecze Amoris Laetitia. I takie Franciszkowanie zarzuca Papieżowi wielu innych i to bardzo obkutych w tych sprawach. Chyba, że takich rzeczy roztrząsać nie wolno bo to "atakowanie Ojca Świętego". I zostają nam tylko odpwiedzi w stylu: "rozwodnicy mogą przyjmowac komunię świętą bo nie mogą przyjmować komunii świętej". Albo na odwrót. Bardzo to dalekie od " Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie ".

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Grzeralts 15 czerwca 2017 22:41
18 czerwca 2017 08:24

Obiecane linki:

- pierwszy i najważniejszy tekst do przeczytania to List do Rzymian 11, 11-30

- dalej piękna analiza Ks.Michalika na temat poglądów Benedykta XVI w tej kwestii http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Forum_Teologiczne/Forum_Teologiczne-r2007-t8/Forum_Teologiczne-r2007-t8-s45-56/Forum_Teologiczne-r2007-t8-s45-56.pdf

- i krótki artykulik o słowach JPII http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IR/dlaczego_starsib.html (dużo uproszczeń)

Reasumując nasza relacja do judaizmu pozostaje specjalna, a samym Żydom Pan nie zamknął drogi do zbawienia. Więcej, Ratzinger stawia hipotezę, że sami jesteśmy winni ich odrzuceniu Chrystusa w wiekach późniejszych. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @rotmeister 16 czerwca 2017 14:35
18 czerwca 2017 08:27

Nie o to chodzi. Oni mieli już głoszoną Ewangelię, cały czas korzystają z pism, gdzie jak byk jest napisane, że Chrystus jest obiecanym Mesjaszem więc to do Boga, nie od nas, zależy, czy wszczepi ich na nowo. A dodatkowo ponosimy (jako chrześcijanie, przynajmniej od czasów Konstantyna) olbrzymią odpowiedzialność za ich odejście od Chrystusa (za Ratzingerem, z którym się zgadzam).

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @rotmeister 16 czerwca 2017 14:43
18 czerwca 2017 08:29

Przeczytaj porządnie tą Amoris Laetitię. Nic takiego tam nie ma. Komunia niektórym rozwodnikom mogła być udzielana i przed nią, tylko wcześniej to zależało od biskupa, a teraz może rozstrzygnąć proboszcz. Taka to jest zmiana. 

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @Grzeralts 18 czerwca 2017 08:27
18 czerwca 2017 09:16

Nominalni chrześcijanie którzy porzucili wiarę też mieli głoszoną Ewangelię. I na to wygląda, że nie ma się czym przejmować. Sam Bóg ich nawróci. Bez naszego udziału. Chyba że ludzie nie są równi i urodzenie się jako Żyd daje przywilej niewiary, a taki np. Hiszpan który wie o Chrystusie ale go odrzuca ma przerąbane. 

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @Grzeralts 18 czerwca 2017 08:29
18 czerwca 2017 09:19

Ja to pikuś jestem. Powiedz to biskupom różnych krajów. W jednym udzielamy komunii w drugim nie. Po przeczytaniu tego samego tekstu. A to generalnie oni powinni wiedzieć a nie ja. Bo to biskupi decydują czy tej komunii udzielać czy nie. A nie ja.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @Grzeralts 18 czerwca 2017 08:24
18 czerwca 2017 09:25

"Reasumując nasza relacja do judaizmu pozostaje specjalna, a samym Żydom Pan nie zamknął drogi do zbawienia. Więcej, Ratzinger stawia hipotezę, że sami jesteśmy winni ich odrzuceniu Chrystusa w wiekach późniejszych". 

Czyli Żydów nie trzeba nawracać bo jak nie uwierzą to Bóg nie zamyka im i tak drogi do zbawienia a takiemu Polakowi czy Niemcowi który Ewangelii nie przyjmuje to już Pan Bóg drogę taką zamyka. Bo się na swoje nieszczęście nie urodzili Żydami. Co do odrzucenia Chrystusa z naszej winy to Ratzinger chyba Toledot Jeszu nie czytał. A może czytał, tylko że napisali to Żydzi to dlatego im z tego powodu nie można czynić wyrzutów. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @rotmeister 18 czerwca 2017 09:25
18 czerwca 2017 11:49

Nadinterpretujesz. Poczytaj tego Ratzingera. My jesteśmy przez Ciało i Krew Chrystusa wszczepieni w Naród Wybrany, oni także przez pochodzenie. Pełnia zbawienia pozostaje nadal tylko w Chrystusie, ale jak Pan chce Żydów do tego doprowadzić nie nasza sprawa. Wiadomo tylko, że Reszta Izraela będzie zbawiona. Chrześcijanin, który porzucił Ewangelię ma więc inną sytuację, niż Żyd, który jej nie przyjął, ale to są teoretyczne rozważania. Bezsensowne w sumie.

Finalny efekt jest taki, że znaleźliśmy sie na takim rozdrożu historii, w którym wraz z Żydami stoimy po tej samej stronie światopoglądowej barykady. To z protestantyzmu, czyli herezji chrześcijańskiej wyszło lewactwo, a z herezji judaistycznej pozostałe główne prądy wrogie chrześcijaństwu (w tym islam). Rozłam wśród samych Żydów jest w tej chwili szczególnie widocznym motorem swiatowego konfliktu idei i wartości, co jest zresztą zgodne z Ewangelią. My jesteśmy ewidentnie i w naturalny sposób po jednej z jego stron, nie obok.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @rotmeister
29 czerwca 2017 14:00

"ale jak Pan chce Żydów do tego doprowadzić nie nasza sprawa"- to po co my właściwie jesteśmy? My w ogóle i my tu na blogach? Jak Bóg za nas wszystko zrobi.  Takie tłumaczenie to jakiś talmudyzm. Tu jest to szerzej i dokładniej wyjaśnione:

https://sacerdoshyacinthus.com/2016/03/03/o-dr-hab-benedykt-jacek-huculak-ofm-watykan-dzisiaj/

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @Grzeralts 18 czerwca 2017 08:24
30 czerwca 2017 04:19

Dziękuję za wskazówki, co wybrać najpierw, co przypomnieć sobie, abyśmy siebie zrozumieli. Przyjmuję i rozważę.

zaloguj się by móc komentować

marek-natusiewicz @Grzeralts 13 czerwca 2017 23:14
30 czerwca 2017 07:13

Ktoś bywa wybrany do czegoś. I jak się nie wywiązuje, to się mu dziękuje.

Ci pierwsi "wybrani" zawiedli. Co wiecej, sami odcieli sie od owego "wybraństwa" ok. roku 70, spisując swój pogląd w tej sprawie jako mądrości Talmudu.

My, katolicy, ok. roku 33 zostaliśmy wybrani jako drudzy. I jak twierdzi św. Paweł - niezaleznie od naeodowości, pochodzenia, rasy...

Jednak "z lotu ptaka", wyszyscy są "wybrani" do zbawienia... nawet ci, którzy zawiedli Wybierającego!

Na ten temat pisałem tutaj.

zaloguj się by móc komentować

szafran @marek-natusiewicz 30 czerwca 2017 07:13
30 czerwca 2017 09:14

Tam

http://szkolanawigatorow.pl/panel/edycja/narod-wybrany

Pan pisał, a tu można przeczytać

http://marek-natusiewicz.szkolanawigatorow.pl/narod-wybrany

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @rotmeister
30 czerwca 2017 10:33

Nieco stereotypowych uproszczeń powielanych w tekstach nt. relacji judaizm-chrześcijaństwo.

  1. Nigdy w starożytności nie istniał „naród izraelski”, a były tylko plemiona hebrajskie (pokolenia). Z części pokoleń, które zasiedliły pólnocne rejony Ziemi Obietnicy (Kanaan) powstało Królestwo IOzraela, a z trzech pokoleń na południu tej ziemi Królestwo Judy. Królestwo Izraela zostało zniszczone przez Asyrię w VIII wieku a.Ch.n., zaś Królestwo Judy

    Zniszczone zostało przez Bailon niecały wiek później. Odrodzona Juda zasiedlona przez powracających z wygnania do Babilonu (na mocy dekrecie króla Persów Cyrusa II - tzw. społeczność Golah)) zaczęła uważać się za jedyny prawdziwy Naród Wybrany.

    (por. http://dawidowicz.salon24.pl/556853,gwiazda-betlejemska-medrcy-swiata-i-monarchowie,2 - rozdz. pt.: Proroctwo).

  2. Tym samym, określenie Żyd etymologicznie odnosi się do mieszkańca Judei, tj. de facto tylko Jerozolimy i jej okolic. W sensie ewangelicznym Zydzi natomiast jest o teokracja świątynna związana ze świątynia w Jerozolimie (kilkanaście tysięcy funkcjonariuszy rozmaitych szczebli, hierarchii, którzy pracowali w obsłudze ruchu pątniczego przez okrągła dobę, tj. w systemie zmianowym). Oraz liczne grono delatorów, szpiegów i tajnych współpracowników na usługach Sanhedrynu Jerozolimskiego, którzy mieli za zadanie raportować o wszelkich naruszeniach Prawa, a już zwłaszcza noszących znamiona herezji.

  3. Galilea była odrębną krainą, (taką drugiej jakości Judeą), zaś w czasach Jezusa Nazarejczyka mieszkańcy Samarii nie byli już zaliczani w poczet Narodu Wybranego.

  4. Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: "Pokój wam!"” J 20 , 19.

    Obawa była przed ludżmi związanymi ze Świątynią Jerozolimską , a w Judei wszyscy praktycznie albo byli pracownikami korporacji świątynnej albo pracowali na jej rzecz. Czyli Galilejczycy – uczniowie Nazarejczyka obawiali się Judejczyków (u nas jest to tłumaczone jako Żydów, co oczywiście prowadzi do nieuprawnionej historycznie generalizacji).

    oraz
    Po chwili ci, którzy tam stali, zbliżyli się i rzekli do Piotra: «Na pewno i ty jesteś jednym z nich, bo i twoja mowa cię zdradza». Mt 26, 73.

    To z kolei oznacza, że dialekt w Galilei różnił się w wymowie od dialektu, którym mówiono w Judei (Jerozolimie). Na tyle, ze mieszkańcy Jerozolimy mogli rozpoznać „obcego” po sposobie wymowy.

    5. Reasumując, Bóg mógł dokonać Objawienia jedynie pośród jedynego w starożytnym świecie ludu, który wyznawał monoteizm. I którego teokracja mogła odrzucić to objawienia jako „fałszywe’., a nie włączyć Nazarejczyka jako jeszcze jeden element politeistycznego panteonu.

Zatem  gdzie , kiedy i  w jakim czasie Bóg  dokonał Objawienia to był wybór Boga, a nie ludzi.

itd., itp.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @stanislaw-orda 30 czerwca 2017 10:33
30 czerwca 2017 12:55

"Zatem  gdzie , kiedy i  w jakim czasie Bóg  dokonał Objawienia to był wybór Boga, a nie ludzi". No dobra, tylko że Jeleńska też o tym pisze. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @rotmeister 30 czerwca 2017 12:55
30 czerwca 2017 13:02

ja zwracam uwagę na istotny  kontekst jedynego przypadku monoteizmu w oceanie  politeizmu.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @rotmeister 13 czerwca 2017 23:30
30 czerwca 2017 13:11

A jakie to  inne narody mieli nawracać uczniowie Nazarejczyka - bez wyjatku judaiści z pochodzenia?

Na pewno w tej liczbie  swoich współplemieńców?

No, ale to wówczas nie byłaby kategoria "inny naród"

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @stanislaw-orda 30 czerwca 2017 13:11
30 czerwca 2017 13:38

Choćby Rzymian. O ich istnieniu przecież wiedzieli. Zresztą św. Paweł robił co robił nie dlatego że sam to sobie uroił. A łaził tam gdzie mógł. Przecież apostołowie to nie były tumany myślące że na świecie jest jeden tylko naród.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @rotmeister
30 czerwca 2017 13:40

PS. To po co do Indii poszedł św. Tomasz? Na grzyby?

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @rotmeister 30 czerwca 2017 13:40
30 czerwca 2017 16:26

Problem z wypowiedziami Franciszka jest pozorny. Streszczam otrzymane słowa otuchy — niewątpliwie potrzebne, gdy drastycznie rozmija się narracja publikowana obecnie, z dogmatami Kościoła Powszechnego, znanymi od czasów Zbawiciela naszego, Jezusa z Nazarei — zapraszam, aby spojrzeć tu:

http://krzysztof-osiejuk.szkolanawigatorow.pl/mody-papiez-czyli-hollywood-nawrocony

(czwarty kom licząc od góry)

zaloguj się by móc komentować


rotmeister @A-Tem 30 czerwca 2017 16:26
30 czerwca 2017 17:24

Tylko że ja to rozumiem. Poprzekręcane słowa papy Franciszka podawał w prawidłowej formie min. ks. Oko. Ale Amoris Laetitia to akurat jest problem. Tych czterech kardynałów od Dubia od dawna prosi o konkretną odpowiedź papieża albo spotkanie w cztery oczy. A w ogóle przecież nie o tym jest ten tekst. 

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @stanislaw-orda 30 czerwca 2017 16:32
30 czerwca 2017 17:25

Aaa.. To wszystko wyjaśnia.

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować