-

rotmeister : Wspomnicie moje słowa

Kościół katolicki, III Rzesza, hajlujący biskupi i Donald Tusk.

Przed kilku nawet laty w Polsce wydawać by się mogło, że przypisywanie Kościołowi katolickiemu współpracy z Hitlerem dotyczyć może tylko pensjonariuszy zakładów dla psychicznie chorych. Dla każdego kto choć raz przeczytał kim był św. Maksymilian Kolbe wydawało się to niedorzeczne. Minęły lata, pojawiła się #TeczowaZaraza, która jak hiena wie, gdzie uderzyć. I wie, że po swojej stronie nie ma miejsca na logikę i wszelkie zło można przypisać Kościołowi. Okrasza się publikowane tu i ówdzie wpisy zdjęciami hajlujących biskupów, dodając do tego komentarze podważające jednocześnie resztę „tęczowych” wywodów. Ale jak mówiłem, logika i  #TeczowaZaraza się nie dodaje.

Tu ciekawostka innej natury. Wpiszcie sobie #TeczowaZaraza w googla, a jako podpowiadany wynik pokaże się zupełnie coś innego. Zacznijcie wpisywać hajlujący biskupi a usłużny gugiel pospieszy z pomocą…. (do tego typu tematyki, lepiej używać putinowskiego yandexa, politpoprawności tam jakby mniej).

Wracając do biskupów. Wiemy, że nigdy nie będzie tak, że 100% księży czy biskupów to ludzie bez zmazy i skazy. Sam Chrystus powiedział, żebyśmy się strzegli wilków w owczej skórze. Tylko, przypisywanie Kościołowi całego zła, bo ktoś popełnił zbrodnię jest najzwyklejszym oszustwem.

Ci sami ludzie, którzy oburzają się takimi zdjęciami, jednocześnie uważają, że „państwo powinno oddzielić się od Kościoła” i „nie mieszać się do polityki”. I teraz zagwozdka. Nie ma się mieszać do polityki, ale w III Rzeszy już do polityki mieszać się powinno. Hitler i NSDAP rządziło bo wygrało demokratyczne wybory. Naginanie prawa i zawłaszczanie państwa było procesem. O tym, że Hitler to Auschwitz czy Treblinka nikt nie myślał. Z Hitlerem witały się i „przybijały sobie piątki” głowy wielu europejskich i nie tylko państw. I jakoś się okazuje, że Edward VIII Windsor nie powoduje oskarżeń Brytyjczyków w wspomaganie Hitlera. Tylko Kościół miał obowiązek wiedzieć, co z Hitlera wyrośnie za kilka-kilkanaście lat. Inni już nie. Można to odnieść do dzisiaj. Każdy widzący takie zdjęcie, musiałby stwierdzić, że Tusk popiera mordowanie Czeczenów, Gruzinów, Ukraińców i setek (!) dziennikarzy w Rosji.

Teraz do kilku źródeł. Sprawa dotyczy Kościoła katolickiego w III Rzeszy, z polskimi księżmi jest o tyle „wygodniej”, że lewactwo jeszcze nie wytarło z pamięci tysięcy pomordowanych przez Niemców polskich księży. Linki poniżej, tłumaczenie internetowe.

Hitler dochodząc do władzy, odsłaniał oblicze swojej polityki wobec chrześcijaństwa i zamierzenia wobec Kościoła z zasady jedynie przed funkcjonariuszami swojej partii. W takim gronie, m.in. w marcu 1938 r., deklarował: „Wszystko jedno, jakiego to dotyczy wyznania. Nie ma ono żadnej przyszłości; w każdym bądź razie dla Niemców. Faszyzm może w imię Boże zawierać pokój z Kościołem. Uczynię to, dlaczego by nie? Ale to mnie nie powstrzyma, żeby gruntownie do końca, ze swoimi korzeniami i etapami wytępić chrześcijaństwo w Niemczech”.

„Mit den Konfessionen, ob nun diese oder jene, das ist alles gleich. Das hat keine Zukunft mehr. Für die Deutschen jedenfalls nicht. Der Faschismus mag in Gottes namen seinen Frieden mit der Kirche machen. Ich werde das auch tun. Warum nicht? Das wird mich nicht abhalten, mit Stump und Stiel, mit allen seinen Wurzeln und Fasern das Christentum in Deutschland auszurotten”. – Tekst przytoczony za: Positio super martyrio O. Neururer: Oenipotan. Beatificationis seu declarationis martyrii Servi Dei Ottonis Neururer, presbyteris e clero dioecesano (1882-1940), vol. I, Roma l992, 124.

 

Kościół katolicki wobec nazizmu.

Z deklaracji prowincji kościelnej Paderborn z 10.03.31 (odniesienie do § 24 programu NSDAP):

Sprawia, że uczucie rasy jest sędzią prawd religijnych, objawienia Bożego i dopuszczalności prawa moralnego udzielonego przez Boga. W swojej ostatniej konsekwencji zaprzecza uniwersalnemu charakterowi Kościoła katolickiego. Ale dla katolików królestwo Chrystusa jest międzynarodowe, uniwersalne, katolickie.... Chrześcijanie katoliccy nie mogą należeć do NSDAP "tak długo i w takim zakresie, w jakim głosi ona poglądy kulturalno-polityczne, które są niezgodne z doktryną katolicką".

Hans Müller: Kościół katolicki i narodowy socjalizm, dokumenty 1930–1935, Monachium: 1963.

Fragmenty listu pasterskiego biskupów prowincji kościelnej Paderborn z 10 marca 1933 r.

W ślad za tymi krótkimi uwagami na temat ducha czasu, nie możemy nie wspomnieć o ruchu, który od roku rozprzestrzenia się w Niemczech pod nazwą "Narodowy socjalizm" i znalazł szerokie grono zwolenników we wszystkich kręgach, nie tylko wśród młodzieży. Kiedy oszustwa i zamieszanie rozprzestrzeniają się w tak alarmującym zakresie, jak ma to miejsce w przypadku wyżej wspomnianego ruchu narodowego socjalizmu, ludność katolicka słusznie oczekuje, że pasterze Kościoła nie będą milczeć, ale zajmą stanowisko publiczne. Zbyt łatwo w takich przypadkach zupełna cisza mogłaby być przeżywana jako aprobata celów i zasad panującego nurtu kulturowego. [....] Program NSDAP jest w szczególności zawarty w § 24 w otwartym kontraście do religii katolickiej. Już słowa "o ile wyznania religijne nie zagrażają istnieniu państwa" są bardzo elastyczne i budzące wątpliwości w świetle innych przejawów; również wyznanie do "pozytywnego" chrześcijaństwa jest zupełnie pozbawione treści. Nawet jeśli ktoś chciałby zignorować tylko te zastrzeżenia, zdanie: "Wolność wszystkich wyznań religijnych, o ile nie obrażają one moralności rasy germańskiej", jest skierowane bezpośrednio przeciwko zasadom chrześcijańskim, ponieważ sprawia, że poczucie rasy staje się sędzią prawd religijnych, objawienia Bożego i dopuszczalności prawa moralnego wydanego przez Boga. W swoich ostatnich konsekwencjach zaprzecza uniwersalnemu charakterowi Kościoła katolickiego. Ale dla katolików królestwo Chrystusa jest międzynarodowe, uniwersalne, katolickie. [...]

Ale poprzez zdecydowane trzymanie się międzynarodowego charakteru, świadomość narodowa nie jest w żaden sposób w nas zniesiona. Kochamy ojczyznę, ziemię naszej kołyski, ziemię naszego języka, ziemię naszych przodków, ziemię naszych grobów. Tak, wypełnianie obowiązków obywatelskich wobec ojczyzny i współpracę w kształtowaniu własnego życia i wielkości naszego ludu uważamy za przykazanie Boże, a to przykazanie jest dla nas, jako odpływ woli Bożej, zawsze najwyższej konsekracji i najgłębszej mocy zaangażowania. Niestety, ta patriotyczna miłość, uświęcona przykazaniem Bożym, zwyrodniała na całym świecie do nieokiełznanego nacjonalizmu, do skrajnego indywidualizmu etnicznego, do faryzeizmu w międzynarodowym życiu społecznym. A co z konsekwencjami? Rozdzielające się podziały uformowały się wśród narodów ziemi, wzajemna nieufność, wzajemna pogarda i oszczerstwo, międzynarodowe spory i spory zajęły ich miejsce. Hipernacjonalizm ma wiele przyczyn. Ostatnią przyczyną jest jednak wyobcowanie ludów od Boga. Gdzie prawdziwy Bóg nie jest już znany i czczony, fałszywi bogowie są czczeni, więc jest nieuniknione, że w sprawach dotyczących dobrobytu ludzi i narodów cały wyrok pozostanie czysto ziemski.

Nic nie może przynieść zbawienia, jak tylko powrót do Chrystusa. [...]

Spotykamy się z wypowiedziami, które są w najostrzejszym kontraście z katolicką doktryną wiary i moralności, nadużyciami wobec Kościoła katolickiego i jego treści wiary, przeciwko Pismom Świętym (nie tylko przeciwko Staremu Testamentowi), przeciwko Stolicy Apostolskiej, przeciwko katolickiej praktyce religijnej, a wszystko to w celu założenia przyszłej wspólnoty zakonnej odłączonej od Katedry Piotra,  "nowy niemiecki kościół ludowy", który musi zrezygnować z "rzymskiego centralizmu" Kościoła katolickiego. W tym sensie swastyka jest znakiem bojowym przeciwko krzyżowi Chrystusa.

Przede wszystkim, niektóre nieszkodliwe oświadczenia liderów partii na spotkaniach, w artykułach prasowych i broszurach nie mogą tego wszystkiego ukrywać. [...]

Nawet jeśli wielu katolików, z powodu niezadowolenia z dzisiejszych warunków politycznych i ekonomicznych, mogło być zdeterminowanych do przyłączenia się do NSDAP i mogło zostać oszukanych przez osoby wygłaszające wybory idiomami religijnie brzmiącymi, [...] Ponieważ każdy, kto przyłącza się do partii wspiera cały program partii i pracę w jej duchu, chrześcijanie katoliccy nie mogą należeć do NSDAP "tak długo i na tyle, na ile przekazuje poglądy kulturalno-polityczne, które nie są zgodne z doktryną katolicką". Nadal gromadzimy się pod waszym sztandarem Królestwa Chrystusowego, aby walczyć o sprawę wiary ...     Paderborn, 10 marca 1931 r.

Biskupi prowincji kościelnej Paderborn

    + Caspar, arcybiskup Paderborn.

    + Josef Damina, biskup Fuldy.

    + Mikołaj, biskup Hildesheim.

 

List Konferencji Episkopatu Fuldy z dnia 28 marca 1933 r.

Główni proboszczowie diecezji niemieckich, z dobrych powodów, o których się wielokrotnie wspomina, dbając o zachowanie czystości wiary katolickiej oraz o ochronę nienaruszalnych zadań i praw Kościoła katolickiego, przyjęli w ostatnich latach negatywne nastawienie do ruchu narodowego socjalizmu poprzez zakazy i ostrzeżenia, które mają pozostać w mocy tak długo, jak długo utrzymują się te powody.

Teraz należy przyznać, że najwyższy przedstawiciel rządu Rzeszy, który jest jednocześnie autorytarnym liderem tego ruchu, publicznie i uroczyście złożył oświadczenia, które uwzględniają nienaruszalność doktryny katolickiej oraz niezmienne zadania i prawa Kościoła i które wyraźnie gwarantują pełną ważność przez rząd Rzeszy międzynarodowych traktatów zawartych przez poszczególne państwa niemieckie z Kościołem. Nie rezygnując z potępienia pewnych błędów religijnych i moralnych w naszych wcześniejszych środkach, Episkopat uważa zatem, że może mieć pewność, iż wyżej wymienione ogólne zakazy i ostrzeżenia nie muszą być już uważane za konieczne.

Dla chrześcijan katolickich, dla których głos ich Kościoła jest święty, nie ma potrzeby, nawet w tej chwili, szczególnego upomnienia o lojalności wobec prawowitych władz i sumiennego wypełniania obowiązków obywatelskich, przy jednoczesnym fundamentalnym odrzuceniu wszelkich bezprawnych i wywrotowych zachowań.

Tak często w uroczystych wiecach ostrzeżenie skierowane do wszystkich katolików, aby zawsze czujnie i chętnie wstawiali się za pokojem i dobrobytem społecznym ludzi, za ochroną religii i obyczajów chrześcijańskich, za szkoły wyznaniowe i katolickie organizacje młodzieżowe, pozostaje aktualne. Ponadto nadal obowiązują napomnienia do stowarzyszeń i organizacji politycznych i podobnych, aby unikać działań w miejscach kultu i przy sprawowaniu funkcji kościelnych z szacunku dla ich świętości, które mogą się wydawać manifestacją partyjną, a tym samym być przyczyną szkód.

Wreszcie, tak często i z taką mocą ponawiane wezwanie do wspierania ekspansji i skuteczności stowarzyszeń katolickich, których działalność jest tak bardzo korzystna dla Kościoła, ludzi i ojczyzny, dla kultury chrześcijańskiej i pokoju społecznego, pozostaje aktualne, zawsze z dalekowzroczną roztropnością i wierną, ofiarną jednością.

http://www.k-l-j.de/048_kirche_drittes_reich.htm

http://web.diecezja.wloclawek.pl/Ateneum/kaczmarek_1_548.htm



tagi: nazizm  kościół katolicki  iii rzesza 

rotmeister
12 sierpnia 2019 17:37
4     907    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
gabriel-maciejewski @rotmeister
12 sierpnia 2019 18:29

To są zwykłe chamy

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @gabriel-maciejewski 12 sierpnia 2019 18:29
12 sierpnia 2019 20:32

Tak jest. Ale trzeba tym niezdecydowanych trochę do myślenia dać. 

zaloguj się by móc komentować


rotmeister @PL 13 sierpnia 2019 13:29
13 sierpnia 2019 13:48

To wszystko tylko potwierdza że całe to lewactwo nie dąży do prawdy tylko do usunięcia Kościoła z życia publicznego. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować