-

rotmeister : Wspomnicie moje słowa

Esej o duszy polskiej.

„Myśl jak filozof, mów jak normalny człowiek” - nie pamiętam już który ze starożytnych myślicieli był autorem tych słów. O autorze „Eseju o duszy polskiej” Ryszardzie Legutko można śmiało powiedzieć, że tak właśnie postępuje. Dzięki temu „Esej ….” jest jak melodia, która gdy już wpadnie w ucho, ciągle za nami chodzi.

Legutko zaczyna od stwierdzenia, ze Polska w której się urodził, jest Polską zerwanej ciągłości, że była tworem sztucznym, nowym, budowanym świadomie w opozycji do wszystkiego czym była przez wieki. W wyniku tego, III RP łączy więcej z PRL niż z II RP. „Polak ma kłopoty tożsamościowe, bo nie wie co konstytuuje jego dzisiejszą rzeczywistość, co go ukształtowało, co ma chwalić, a co ganić”. „Od 70 lat (Polacy) określają się nie wobec tego, czym są, lecz czym mają się stać, przyjmując bezrefleksyjnie, że osiągnięcie tego przyszłego celu nie może się udać bez zrzucenia ciężaru przeszłości”. Zerwanie ciągłości to oczywiście okres II wojny światowej i te kilka lat po niej, gdy doszło do faktycznej zagłady II RP.

Jeżeli przyrównać Polskę do dębu, który rósł sobie przez 1000 lat, w tym czasie był targany wiatrami, chwiał się pod ich naporem, gubił konary, jednocześnie był toczony przez korniki, to jednak przez cały czas ten dąb był jedyny, autentyczny. Wydarzenia lat 1939-47 doprowadziły do ścięcia tego dębu. W jego miejsce obcy ogrodnicy posadzili karłowate drzewko, wmawiając przy okazji, że robią wszystko dla jego dobra. Legutko pisze o zdewastowanych warstwach polskiej inteligencji, ziemiaństwie, mieszczaństwie. Pisze o Polsce której dodatkowo amputowano połowę terytorium, jednocześnie przeszczepiono mu ziemie od kilku wieków niemieckie. Kataklizm II wojny światowej doprowadził do utraty 2 spośród 4 głównych miast tworzących poczucie ciągłości Rzeczypospolitej. Wilno i Lwów znalazły się poza granicami nowej Polski. Warszawę zniszczono w czasie Powstania Warszawskiego. Splądrowano skarby kultury, zniszczono dorobek pokoleń Polaków. Władza totalitarna, nie dość, że fizycznie zniszczyła swoich wrogów, to wmówiła reszcie ofiar to, że chwaliły (i chwalą) one własne zniewolenie. Komunistom udało się wmówić, że to co działo się przed 1939 rokiem było złe, błędne, i dopiero po 1945 roku Polska weszła na właściwą drogę. Autor kreśli obraz Polaków, wśród których najbardziej rozpowszechnionymi opiniami są te o odwiecznej nietolerancji, zacofaniu wobec Zachodu i anarchii.

Zerwanie ciągłości uzewnętrzniło się też w warstwie estetycznej. PRL był najprościej rzecz ujmując brzydki. Tak brzydki jak brzydkie są blokowiska. Przenosiny Polaków do bloków też były zerwaniem z przeszłością. Ziemiaństwo i mieszczaństwo miały wykształconą estetykę własnego otoczenia, zaś bloki były, są, i będą ahistoryczne. W przeciwieństwie do kamienic, willi czy wiejskich posesji nie zapisują losów pokoleń rodzinnych. Polacy żyjący w PRL byli innymi Polakami niż ci w II RP. Wszystko w nich było inne: sposób mówienia, myślenia, ubierania się, mieszkania. Taką Polską w pigułce był Lwów. Lwów którego już nie ma. Legutko przywołuje jako przykład wycieczki do Lwowa, które w każdym przypadku są przygnębiające. To co budowały pokolenia, zniknęło bezpowrotnie. Za klucz do losów Polski Legutko uznaje losy Warszawy. Tak samo odznaczone bohaterstwem i tak samo skrzywdzone. Polska tak jak Warszawa to hybryda - kraj sztuczny, żyjący  na niby. W Warszawie znajdują się miejsca piękne, jednak są one tylko dodatkiem do całości.

W okresie komunizmu Polakom wpojono, że tylko zerwanie z przeszłością może ich przenieść na wyższy stopień rozwoju. Prowadzi to do tego, że po dziś dzień krytyka II RP wywołuj mniejsze zdziwienie wśród „salonu” niż jej obrona. Polakom wpojono również tezę, że komunizm umożliwił postęp, bo bez niego tkwilibyśmy w archaicznych strukturach czy też samodestrukcyjnym nacjonalizmie. W rezultacie przeszłość, zamiast być powodem do dumy, stała się dla Polaków straszakiem.

Dodatkowo, wszystkie klasy społeczne, które do 1939 roku nadawały kształt życiu społecznemu zastąpiono nowymi ludźmi. Aparatczykami, karierowiczami, prawnikami po 3 miesięcznych kursach. Negatywną rolę odgrywali intelektualiści zaangażowani w budowę komunizmu, piewcy budowy tej czy innej fabryki czy też ciągnika. Instytucją która mogła pomóc w zachowaniu ciągłości był dom rodzinny, z pamiątkami, książkami, fotografiami itp. Z czasem jednak jego rola słabła, a miejsce domu zajmowała szkoła, otoczenie. Szkoła od początku zajęła się tak naprawdę indoktrynacją a nie nauką - na początku tępą i nachalną, po czym dostosowującą się do otaczających ją realiów. Legutko obala kilka mitów, wśród nich mit „wyłamania” się Gomułki, który tak naprawdę robił wszystko, by zachować PRL. Działał w obronie narodu PRL-owskiego a nie polskiego. Gdyby rządził w roku 1981 zachowywał by się identycznie jak Jaruzelski.

Jedyną instytucją która zachowała historyczną ciągłość był Kościół – Legutko używa w tym przypadku określenia „naród przykościelny”. Naród, który obchodził uroczystości kościelne, gdy w tym czasie inni chodzili w pochodach 1 majowych czy też w pojawiali się na innych komunistycznych świętach.

Doprowadziło to do tego, że po 1989 roku jakiekolwiek rozważania o powrocie do tradycji II RP były nierealistyczne. Obejmującym rządy liberałom chodziło o „normalność” (której wszelako nikt nie potrafił zdefiniować). Liberałowie bronili polskiego społeczeństwa przed tym co miało wrócić, czyli II RP z jej „nacjonalizmem, zacofaniem i zaściankowością”. Obawiano się, że znowu może odrodzić się megalomania narodowa, zaściankowość, nietolerancja, których to wad komunistom nie udało się jakoby zniszczyć (przez 50 lat!). Konsekwencją PRL było to, że w wolnej Polsce zbrzydł jeżyk, pospolitość przekształciła się w normę, zarówno w reklamie, szkole, jak i na uniwersytetach. Polską przestrzeń publiczną zajął prostak, dokonujący aneksji kolejnych terytoriów, narzucając swoje gusty i obyczaje innym. Piewcy socjalizmu przejęli władze nad schematami myślowymi polskiej inteligencji. Ta grupa i jej uczniowie pobłogosławili komunizm i jego „humanizowanie”, odchodzenie od niego a w końcu skodyfikowali sposoby budowania niepodległej Polski. Elity III RP mają poczucie bycia w awangardzie i bycia „nad” społeczeństwem, które nie nadąża za „cywilizowaną” resztą. Polscy intelektualiści nie opisują rzeczywistości i nie próbują jej zrozumieć, szafują za to ocenami. Autorytarność polskich elit tworzy specyfika jej powstania i jej dzieje. „Elita” nie podejmuje rzeczywistej polemiki z tymi z którymi się nie zgadza, lecz ich dezawuuje i ignoruje.

W dziedzinie szkolnictwa „w PRL odeszło się od wykształcenia klasycznego, co polegało na tym, ze dane dzieła zaczęto traktować jako historyczne, jako zapisy dawnych czasów. Tak uczono czytać literaturę w PRL. W koncepcji klasycznej dzieła dawne są tymi Z KTÓRYCH czytelnik się uczy i NA KTÓRYCH się wychowuje, natomiast w modelu nowożytnym i współczesnym są to dzieła O KTÓRYCH się młody człowiek uczy, a które nie pozostają w żadnym oczywistym związku z wychowaniem, o ile nie potwierdzają obowiązujących aktualnie poglądów”.

„Esej o duszy polskiej” to naprawdę wartościowa książka, powinna stać się elementem kanonu w polskiej szkole. To wszystko na 136 stronach tekstu.



tagi: ryszard legutko  esej o duszy polskiej 

rotmeister
30 lipca 2019 22:11
26     1494    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
gabriel-maciejewski @rotmeister
31 lipca 2019 08:38

He, a II RP to nie było może zerwanie z tradycją? 

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @gabriel-maciejewski 31 lipca 2019 08:38
31 lipca 2019 09:16

W II RP część społeczeństwa (i to całkiem niemała) próbowała jakieś formy tradycji odbudować, co nie było takie łatwe. W zrujnowanym doszczętnie przez działania wojenne kraju walka o fizyczne (finansowe) przetrwanie i ideologie rewolucyjne nie ułatwiały tego.

Po II WW tych, którzy mimo zdziesiątkowania mogliby kultywować tradycje dobijano.

W domach Tych, którzy się ostali wolało się przemilczać to co mogło zagrozić bytowi dzieci.

Niestety nie ma prostych odpowiedzi.

(Młodzież nie żyje takimi dylematami jak my tutaj.)

 

   

zaloguj się by móc komentować

Draniu @szarakomorka 31 lipca 2019 09:16
31 lipca 2019 13:12

Prawda jest taka, odkąd PPS dorawala sie do władzy .. To juz byla równia pochyła.. Pokolenie II RP było zarazone zarazą socjalistyczną. Gdyby nie było II WS , Polska stałaby się socjalistycznym panstwem, wszelkie dane na to wskazują.. 

Dziś mamy kontynuację socjalistycznej mentalności, wszak nie dyskutuje się o potencjale przedsiębiorczosci Polaków .. 

Jaki ma sen esej o duszy polskiej ,kiedy okazalo się ,ze tamto pokolenie przegrało i to w całej szerokości.. ? 

Komunizm upadł ,nie dlatego ,ze Polacy byli uodpornieni i ze pamiętali o swoim dziedzictwie pokoleniowym..

 

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @Draniu 31 lipca 2019 13:12
31 lipca 2019 13:47

Potrafi Pan wskazać niesocjalistyczne państwa w Europie?

Przecież w tych państwach PPS nie dorwał się do władzy a socjalistyczna zaraza ma się tam o wiele lepiej niż w Polsce.

Nie w tym więc rzecz.

To w Polsce o dziwo mamy największy opór przeciw socjalistycznemu lewactwu i wcale nie dlatego, że po wojnie przez 50 lat smakowaliśmy socjalizmu.

Warto się zastanowić, dlaczego?

zaloguj się by móc komentować

bolek @Draniu 31 lipca 2019 13:12
31 lipca 2019 13:48

"wszak nie dyskutuje się o potencjale przedsiębiorczosci Polaków"

Dokładnie. Kto wie, że czwarta fortuna we Francji (około 11 miliardów euro) należy do Romana Zaleskiego?

Ja to odkryłem w zeszłym tygodniu.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @szarakomorka 31 lipca 2019 13:47
31 lipca 2019 14:13

Proszę o konkrety w kwestii oporu wobec socjalizmu jezeli rozmawiamy w kontekście współczesnym.. Dla mnie to nie jest argument, ze inne państwa w Europie są socjalistyczne i w związku z tym  my też jesteśmy..

Jak sie ma ta dusza polska to modelu gospodarczego? Jakie są wyniki,efekty i oczywiście perspektywy..? Gdzie jest doktryna polityczno -gospodarcza ? Czy np. obecnie opłaca się pracować dla Polski ,czy przeciętny Polak jest wystarczająco zmotywowany do tego aby pracować i płacić podatki ? 

Rozmawiajmy o konkretach.. 

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @Draniu 31 lipca 2019 14:13
31 lipca 2019 16:09

No to proszę przedstawić konkrety a nie hasłowe pytania.

Ja podaję przkład, że Pańska teza niekoniecznie jest uprawniona, a Pan ,że to dla Pana nie jest argument.

Ja płacę podatki, nie oszukuję Państwa, nie uważam, że nie opłaca się pracować dla Polski.

Mówi Pan , jak wielu, o doktrynie polityczno gospodarczej - no to proszę o konkrety - jaka powinna być według Pana?

Kto ma wg Pana zadbać o tą polską duszę w naszych realiach? 

Łatwo smędzić- to nie tak- to nie to, a jak się zapytać co sam zrobileś zalega cisza.

"Proszę o konkrety w kwestii oporu wobec socjalizmu jezeli rozmawiamy w kontekście współczesnym." - to odpowiem pytaniem: jak Pan sądzi dlaczego ruszył taki wściekły atak na Polskę w EU (praworządność? - niech Pan w bajki włoży).

 

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @rotmeister
31 lipca 2019 16:42

https://youtu.be/a982DOII9i0

Myślę, że do przedstawionej recenzji warto dołączyć powyższe.

Czy zgadzamy się z dyskutantami czy nie, warto niektóre ich stwierdzenia zarejestrować i przemyśleć. 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @rotmeister
31 lipca 2019 16:44

Dziękujac Autorowi, pozwole sobie załaczyc;

Wszystko, co było nami — pisze Krasiński — rozprzęga się i wraca do nicości. Zginiem, jak Żydy zginęli, ale nie utrzymamy się jak oni. Choć winniśmy sobie sami. Byliśmy najniepewniejszym, najbiedniejszym, najbledszym, że tak powiem, narodem w historii ludzkości. Nic nigdy organicznego, zupełnego, całego u nas nie było: ni arystokracji, ni mieszczaństwa, ni ludu. Dlatego tak łatwo koniec przyszedł na nas. Żeby nasza arystokracja miała była z kim walczyć, jak francuska, jak angielska, byłaby była dzielną i żywotną. Życie jest to tarcie się, jest to podwójność, nie zaś jedność spokojna. A szlachta polska była jednością — sobiepańską, niedbałą o nic, bo nic się jej nie sprzeciwiało, nie nauczyła się życia, w letargu leżała; obudzenie jej było śmiercią. Szlamazarny był nasz los. Zbierało się na coś w początkach. Zdawało się, że my Słowiańszczyznę i spoim i urządzim. Garnęły się do nas narody i korony, ale z niczego korzystać nie umieliśmy. Gdzie kiedy jaki Polak był genialnym politykiem! Gdzie kiedy Polska wpływ na Europę, reakcją choćby wywarła! Dobrze gadać obcym o Turkach — ale w rzeczy samej wojny tureckie nie były u nas owocem rozmysłu i przewidywania, tylko dziełem chwilowym nieodbytej konieczności. — Wielki rozum, wielka zasługa, że kiedy przyszli Tatarzy lub Turcy, to my się bronili wtedy. Ale czyśmy przejrzeli, jakoby obalić potęgę turecką! Ale czyśmy założyli sobie ją obalić lub przynajmniej określić! Ale czyż wyprawa na Wiedeń nie była jeszcze prostym przypadkiem szczęśliwym! Że wojen u nas religijnych nie było, to tylko dowód, że nikt w nic nie wierzył mocno. O to, w co ludzie wierzą, biją się. Wojna jest znakiem życia. Naród polski bywał zawsze leniwy do wojny (...) Jedyną tradycją stanu u nas była swawola. Jedynym celem powszechnym towarzystwa — używanie. Jedynym pojęciem wolności — lenistwo. — Były u nas indywidualne cnoty i bohaterstwa, ale narodowych nie było. Tam, gdzie wielkie zbrodnie, muszą być i wielkie cnoty — bo pierwiastek zbrodni i cnoty jeden: moc ducha, ale tylko kierunki różne (mówię ja tu o zbrodniach politycznych, o wojnach i prześladowaniach, o niesprawiedliwych zaborach, o dumie i żądzy panowania). U nas było ogromne nic. Pominąłem w tym cytacie urywki, w których Krasiński twierdzi, że nie stworzyliśmy nic w żadnej dziedzinie, ani w nauce, ani w sztuce, ani w literaturze. A pisał to wtedy, gdy w literaturze zdobywały rozgłos światowy Dziady, Księgi i Pan Tadeusz, a muzyka polska polonezem Chopina kroczyła triumfalnie przez Europę. Ale Krasiński nie był zdolny dostrzec w owej chwili nic, bo miał na oczach bielmo doktryny. Pod wpływem Hegla złorzeczył polskiej przeszłości, że nie przypomina w niczym historii skalanych krwawymi zaborami i zbrodniami państw rozbójniczych

Konrad Górski CHARAKTER NARODOWY POLAKÓW W OCZACH PISARZY POLSKICH (Z historii i teorii literatury. Seria trzecia)

zaloguj się by móc komentować

Draniu @rotmeister
31 lipca 2019 17:43

Pewno źle napisałem,bo nie rozumie mnie Pan...

Osobiście nie popadalbym w hipokryzję.. Sądzę,ze priorytetem jest praca dla rodziny, utrzymanie odziedziczonej własności jezeli ktos ja posiada, ewentualnie poszerzanie własności..Taki rowniez był cel za czasów zaborów.. Sadzę ,ze praca dla Polski jest pustym sloganem... O podatkach nie będę się rozpisywał bo to jest temat ocean.. 

Nie sądzę .aby Pan wierzył w to że podsłuchy  u Sowy założyli kelnerzy,albo ze to byla tajna robota PiSu..Właściwie to był główny powód ktory mial wplyw na przegraną  PO-PSL..

Ja bym sformułował pytanie inaczej.. Raczej z kim tu coś zrobić dla tego mitycznego pojecia pt dla Polski..?

Już dawno przestałem słuchać Legutki ,Zybertowicza oraz Nowaka, dla mnie te ich przemyslenia do niczego nie prowadzą i przestały być realnie efektywne..

Zobaczymy dokąd i do kiedy ich partia zaprowadzi.. Jeden z nich jest doradca  PAD ,a drugie europoseł.. Oni otrzymują regularne spore pensje, a ja muszę bokoswać się z rzeczywistością w ktorej zadna partia rządząca  nie miała  ,nie ma i nie bedzie miala wplywu.. Niestety taka jeszcze  nie powstała,żebym z dumą i ochotą pracował dla Polski.. Rządzący maja gleboko w d. moje zmagania np. z tonami ustaw ,poprawek oraz interpretacji.. Gdzies maja problemy osob ktrore chcą pracować na tzw własny rachunek.. Dla nich masy sie liczą , nigdy potencjał przedsiębiorczy i indywidualności.. 

Zmierzam do tego ,ze Panowie dyskutanci sa teoretykami akademikami.. Szczerze wole aktualnie słuchać pragmatykow i tych ktorzy potrafia wskazac jakie błędy w historii popełniliśmy ,które doprowadziły nas do miejsca w którym jesteśmy.. 

Dlatego szczerze polecema rekomendowane przez Coryllusa książki na temat dziejów gospodarki polskiej i historii handlu żydowskiego .. Te tematy bardziej mnie interesują .. 

Polski język przetrwał dzięki KK , a z ta  niepodległościa to już sie dystansuje.. 

Polska nigdy nie bedzie silna jezeli nie zainwestuje w potencjał przedsiebiorczy  Polaków .. Kolejna spółka skarbu państwa tego nie spowoduje..A tylko silna gospodarka pozwoli nas uchronić od nacisków z zewnątrz..

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować


Draniu @szarakomorka 31 lipca 2019 16:42
31 lipca 2019 18:22

Zapomniałem dodać.. Dziś Coryllus napisał bardzo interesujący artykuł pt. Dlaczego humaniści sa nieprzekonywujacy ? Sądzę ,ze nawiązuje do noty Rotmeistera..

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @rotmeister
31 lipca 2019 20:51

"Sadzę ,ze praca dla Polski jest pustym sloganem..."

Jeżeli Pan tak uważa, to ten esej jest rzeczywiście nie dla Pana.

Mam jednak nadzieję, że ten lapsus to z powodu pogody. (jeżeli na starość człowiek nie robi się trochę zgryźliwy to źle z nim ;-))

Ja nie czytałem tego eseju, przeczytałem recenzję rotmeistra i abstrahując od samej treści eseju  wyraziłem uwagi do komentarza coryllusa i Pana, pozwalając sobie na zwrócenie uwagi, że nie wszystko jest takie proste.  Pan  próbuje mnie szachować stwierdzeniem, że dawno przestał słuchać Legutki ,Zybertowicza oraz Nowaka i że szczerze poleca rekomendowane przez Coryllusa książki.

Widzi Pan, z blogiem coryllusa jestem od początku (jeszcze od trójcy - toyah, coryllus, kamiuszek na S24 i nie potrzebuję rekomendacji bo, że jestem tutaj i od czasu do czasu napiszę komentarz świadczy o rzeczywistej atencji dla jego pracy i inwencji.

W komentarzu do załączonego video napisałem: Czy zgadzamy się z dyskutantami czy nie, warto niektóre ich stwierdzenia zarejestrować i przemyśleć. 

Proszę nie traktować mojej pisaniny jako atak na Pana, po prostu pewne sprawy u mnie "nie przechodzą" i daję temu wyraz (jestem już za stary, żeby nie móc sobie pomarudzić).  Jeden mnie banuje drugi próbuje zrozumieć. :-)

 

 

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @bolek 31 lipca 2019 13:48
31 lipca 2019 21:55

Nie zastanowiło Cię czemu nie przeniusł biznesu do Polski? Jak np Depardie (zapis fontyczny, nie znam francuskiego).

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @rotmeister
31 lipca 2019 21:57

"Przeniósł", miało być.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @bolek 31 lipca 2019 13:48
31 lipca 2019 22:52

... (około 11 miliardów euro) należy do ...

No to nie tak! Owszem prywatnego majątku obliczonu w roku 2016 na 420 milionów euro. Odczuwalna tendencja spadkowa bowiem w 2012 było 745.

 

W 2008 doliczono się owe 11 i sporo zer ale było pewne tąpnięcie na giełdzie, papiery padły lub zmieniły właściciela.

Więcej po francuzku tutaj.

zaloguj się by móc komentować

Paris @rotmeister
31 lipca 2019 23:06

O la la...

... no kto by pomyslal, ze "pracus" Legutko znajdzie czas i jeszcze napisze ksiazke... i o ziemianstwie, i o mieszczanstwie, i o amputacji polowy terytorium Polski... ho, ho - tak, tak... ze tez o Platonie w niej nie napisal  !!!

Pardon, Panie Rotmeister...

... podobaja mi sie niektore Panskie recenzje, ale jesli Polacy nie kupia tej AKURAT ksiazczyny Legutki to - wedlug mnie - naprawde niewiele straca  !!!

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @rotmeister
31 lipca 2019 23:38

U nas w robocie, a dzieje się to w Krakowie, była kiedyś kadrowa nazwiskiem "Legutko" , a jeszcze wcześniej przybył na placówkę oświatową Piotr też mu "Legutko" było, żony się chyba pozbył, no i masz; TVP Historia. 

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @Paris 31 lipca 2019 23:06
1 sierpnia 2019 11:00

A czytała esej - czy tylko   - "ho, ho - tak, tak..."  ?

zaloguj się by móc komentować


rotmeister @Paris 31 lipca 2019 23:06
1 sierpnia 2019 11:33

Rozumiem że ta opinia narodziła się po lekturze książki Legutki. Książczyną bym tego nigdy nie nazwał. Niewielu a zgoła nikt nie ujął by tej tematyki lepiej. A mówię to po przeczytaniu tej książki. 

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @ikony58 1 sierpnia 2019 11:33
1 sierpnia 2019 18:03

Wyobraziłem sobie dwie mównice (koniecznie oddzielone siatką) :-)

zaloguj się by móc komentować

bolek @porfirogeneta 31 lipca 2019 21:55
1 sierpnia 2019 20:26

Dlaczego miał cokolwiek przenosić i co Depardieu ma do tego?

zaloguj się by móc komentować

bolek @saturn-9 31 lipca 2019 22:52
1 sierpnia 2019 20:29

"No to nie tak!"

Za fikiłiki to podałem, co nie zmienia faktu, że Pan Roman jest bardzo przedsiębiorczy :)

zaloguj się by móc komentować

bolek @saturn-9 31 lipca 2019 22:52
1 sierpnia 2019 20:47

"Więcej po francuzku tutaj."

Il descend de la 4e à la 7e place des plus grosses fortunes françaises .

Czyli spada z 4 miejsca na 7. Faktycznie "No to nie tak!" W 2008 miejsce 428 w świecie na liście miliarderów Forbes'a.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować