-

rotmeister : Wspomnicie moje słowa

Czy autorem Koranu był żydowski rabin?

Badania nad historyczno-doktrynalną genezą islamu – Bruno Bonnet-Eymard i francuska szkoła sceptycyzmu naukowego.

Marcin Grodzki, Wydział Orientalistyczny. Uniwersytet Warszawski (fragmenty, tekst oryginalny zaopatrzony jest w przypisy).

 

Narastający sceptycyzm wobec piśmiennictwa wczesnomuzułmańskiego stał się nierozłączną cechą zachodniego islamoznawstwa. W drugiej połowie XX wieku znalazł on swój wyraz w pracach prekursorów współczesnego rewizjonizmu historycznego – Henriego Lammensa i Josepha Schachta. Owo sceptyczne podejście metodologiczne wyklucza sposobność rekonstrukcji prawdy historycznej o genezie islamu na podstawie materiałów tradycji muzułmańskiej. Sīra i hadisy (a nierzadko również sam Koran) są dla sceptyków zbiorczymi kompilacjami późniejszych redaktorów.

Pod koniec lat siedemdziesiątych do tej szkoły islamistyki dołączyli nowi islamoznawcy nieograniczający się tylko do dekonstrukcji tradycyjnego obrazu genezy islamu, lecz także oferujący w zamian własne kontrteorie naukowe: Günter Lüling, John Wansbrough, Patricia Crone i Michael Cook, Suliman Bashear, Moshe Sharon i Yehuda Nevo.

Założenia sceptyków można podsumować w następujących punktach: Koran został kanonizowany w swej ostatecznej formie dopiero na przełomie II i III wieku hidżry i nie może stanowić bezpośredniego źródła historiograficznego do rekonstrukcji początków islamu (niewykluczone, że Koran mógł powstać chronologicznie w tym samym czasie lub nawet później niż zasadniczy korpus sunny proroka); pozostałe materiały źródłowe piśmiennictwa arabsko-muzułmańskiego są skażone późniejszą polemiką religijną, upolitycznieniem i literacką fikcją, stąd mają jedynie wartość literacką, nigdy zaś historiograficzną; źródła biografii Mahometa noszą znamiona opracowań egzegetycznych, nie mogą zatem być traktowane jak autentyczny materiał źródłowy donoszący o życiu proroka islamu.

Dla sceptyków środek ciężkości w poszukiwaniach prawdy o genezie islamu przenosi się zatem w dużej mierze na pole literatury niearabskiej i niemuzułmańskiej VII i VIII wieku n.e. Wiele argumentów szkoły sceptycyzmu islamistycznego, choć uznanych powszechnie za skrajne (np. Henriego Lammensa, Gabriela Théry’ego czy Patricii Crone), nie zostało do dziś jednoznacznie obalonych przez zwolenników tradycyjnego nurtu islamistyki. Modyfikacji teorii jezuity Henriego Lammensa i dominikanina Gabriela Théry’ego (znanego bardziej pod pseudonimem Hanna Zacharias) podjął się pod koniec XX wieku francuski mnich Bruno Bonnet-Eymard, kontynuując ich dzieło.

Bonnet-Eymard postuluje potrzebę rozłącznej analizy Koranu i dzieł tradycji muzułmańskiej (w tym sīry, hadisów, literatury egzegetycznej). Owocem trzydziestu lat jego pracy jest wydanie krytyczne pięciu pierwszych sur Koranu (z tłumaczeniem na język francuski) przygotowane na podstawie obszernej egzegezy filologicznej, historycznej i teologicznej (co zajęło trzy tomy tekstu) w duchu współczesnego sceptycyzmu naukowego: Le Coran: Traduction et commentaire systématique. Francuz odczytuje arabski tekst Koranu przez pryzmat języka hebrajskiego, a także – w mniejszym stopniu – syryjskiego. W celach egzegezy z założenia rezygnuje przy tym z korzystania z sīry i hadisów jako materiałów pomocniczych, uznając je á priori za zbiory późne i niewiarygodne naukowo (jako powstałe na podstawie Koranu, według tradycyjnej wersji – blisko półtora wieku po śmierci Mahometa), a zatem skupia się wyłącznie na samym tekście Koranu.

Bonnet-Eymard zgadza się z kontrowersyjną tezą Lammensa, który stwierdził przed ponad stu laty, że hadisy to literacka fikcja. Ich teksty „są czystymi wymysłami utkanymi na osnowie tekstu koranicznego”. Również narracja sīry, według tej samej tezy, powstała wyłącznie na podstawie tekstu koranicznego (i to nawet półtora wieku po kodyfikacji Koranu), nie ma innych źródeł własnych, nie przedstawia też faktów historycznych niezależnych od Koranu. Bonnet-Eymard zgadza się z Lammensem, że sīra nie wywodzi się z dwóch równoległych i niezależnych od siebie źródeł tradycji, wzajemnie się weryfikujących i uzupełniających, lecz tylko z jednego źródła – Koranu. Na początku II wieku hidżry autorzy zarysów ideologicznych sīry (muzułmańscy egzegeci) mieli prowadzić między sobą spory co do znaczenia poszczególnych sur koranicznych i ich Sitz im Leben. Na tej podstawie uzgadniano następnie sugerowaną treść sīry. Jak twierdzi Bonnet-Eymard, wczesnego piśmiennictwa tradycji muzułmańskiej nie można w ogóle traktować jako zbioru faktów historiograficznych, lecz raczej jako narracje apokryficzne o charakterze tendencyjnym, nierzadko przemieszane z legendami.

Interpretowanie sensu Koranu przez pryzmat sīry, co czynią tradycja muzułmańska oraz klasyczna szkoła islamistyki, jest więc zamknięciem się w błędnym kole, gdyż sīra powstała na podstawie Koranu. Francuski mnich jest przekonany, że Koran można objaśniać jedynie przez sam Koran – święta księga islamu jest dla niego jedynym dziełem najstarszego okresu islamu, które warto badać: „Jedynym dokumentem pewnym jest Koran [...].Należy studiować Koran, a następnie wyjaśnić, dlaczego i w jaki sposób narodziły się legendy”, nie zaś odwrotnie, jak przyjęła zachodnia orientalistyka. Założeniem sine qua non metodologii Bonneta-Eymarda jest zatem odrzucenie całej tradycji religijnej wczesnego okresu islamu, którą określa mianem mitologii.

Kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach narodził się zatem islam w teorii francuskiego badacza? Historia islamu zaczyna się na przełomie VI i VII wieku w bliżej nieokreślonym regionie interioru Półwyspu Arabskiego. Punktem wyjścia koranicznej opowieści są jej pierwsza (Al-Fatiha) i druga (Al-Baqara) sura, które kreślą dziejowy kontekst Bożego „wybraństwa” Arabów. Izraelici, potomkowie Izaaka, nie sprostali powierzonemu im przez Boga przymierzu, odchodząc od prawdziwej monoteistycznej wiary. Skutkiem okazały się rozłamy wśród wiernych, powstawanie przez wieki licznych odłamów religijnych, z których największym była sekta chrześcijańska (deifikująca Jezusa, syna Maryi). Ponieważ żydzi sprzeniewierzyli się Bożej obietnicy, przechodzi ona na dzieci drugiego syna Abrahama – Izmaela, czyli na Arabów.

Jak tłumaczy Bonnet-Eymard, autorowi Koranu nie chodzi więc o stworzenie trzeciej wielkiej religii monoteistycznej, lecz o obalenie dwóch poprzednich – judaizmu i chrześcijaństwa – w celu przywrócenia jedynie prawdziwej wiary abrahamowej i położenia kresu wielkiej schizmie w łonie monoteizmu. Potomkowie Hagar, wygnani przez Abrahama na pustynię, otrzymują więc dziejową szansę powrotu do Bożych łask przez wypełnienie oczekiwanej od nich misji. Wezwany do poprowadzenia tego dzieła, czyli odtworzenia na Ziemi prawdziwej wiary abrahamowej, jest autor Koranu, Bonnet-Eymard rozwija (i jednocześnie radykalizuje) kontrowersyjną tezę Lammensa (podjętą później przez Zacharias), który twierdził, że autorem Koranu musiał być żydowski rabin. Miał on namaścić charyzmatycznego arabskiego kupca Mahometa na swojego ucznia, mianując go nowym, arabskim Mojżeszem. Celem rabina miało być głoszenie arabskim politeistom religii Izraela w celu nawrócenia ich na judaizm. Mahomet rozpoczyna działalność kaznodziejską, recytując lekcje, których uczy się w synagodze od rzeczonego rabina.

Arabska ludność odbiera to jako oczekiwany znak nowych czasów – sygnał Bożego wybraństwa synów Izmaela. Dla Bonnet-Eymard osoba proroka Mahometa jest z kolei tworem ex nihilo pisemnej tradycji religijnej islamu, stworzonym 140 lat po sugerowanej dacie jego śmierci, na potrzeby powstającej ideologii arabskiego imperializmu doby Umajjadów. Postać proroka mieli powołać do życia na kartach sīry muzułmańscy teologowie – twórcy podstaw dogmatyki islamu dla społeczności muzułmańskich. Nawet jeśli Mahomet istniał, jego biografowie byli chronologicznie zbyt oddaleni od jego czasów, by dysponować miarodajnymi informacjami i pojęciami z nim związanymi.

Filologicznie Bonnet-Eymard tłumaczy koraniczne imię Muhammad jako imiesłów bierny starosemickiego rdzenia hmd, oznaczający „upodobany”, „umiłowany (w Panu)”, na wzór ewangelicznego wersu: „Oto mój Syn Umiłowany, w Tobie mam upodobanie, Jego słuchajcie”. Badania francuskiego mnicha doprowadziły go do wniosku, że również Mekka mogła jeszcze nie istnieć za czasów autora Koranu, całość zaś tekstu koranicznego koncentruje się wokół Jerozolimy, również w kontekście kluczowego dla całej księgi motywu nostalgicznej powrotnej wędrówki ludu arabskiego do ojczyzny przymierza Boga z Abrahamem i jego synem Izmaelem. Istnienie Mekki – jako przedmuzułmańskiego ośrodka kupieckiego – Bonnet-Eymard uważa za mit powstały dopiero w epoce muzułmańskiej. Według niego pojawiający się w surze 3 wersie 96 Koranu hapaks legomenon bakka (interpretowany przez muzułmańskich egzegetów jako synonim Mekki) odnosi się do nazwy doliny okalającej jerozolimskie Stare Miasto od południowego zachodu (łączącej się od południa z doliną Hinnom). Użycie tu terminu bakka ma symbolicznie oznaczać kres wędrówki arabskich pielgrzymów zdążających do Jerozolimy. Bonnet-Eymard stara się ponadto przekonać czytelnika, że nie istnieją mapy z okresu przedmuzułmańskiego, które wskazywałyby na istnienie Mekki.

Jak pisze Francuz, podczas gdy dysponujemy wieloma źródłami świadczącymi o historyczności miejsc, ludów i wydarzeń z okresu narodzin islamu dotyczących ziem cesarstwa bizantyjskiego, sasanidzkiej Persji czy południowoarabskiego Jemenu, to o Hidżazie późnoantyczni kartografowie i autorzy milczą. Koran jest dla Bonneta-Eymarda dziełem erudyty i wznosi się na wyżyny wiedzy teologicznej ówczesnych czasów, górując swą wszechstronną uczonością nad pejzażem pustynnej, niepiśmiennej Arabii początków VII wieku. W odbiorze francuskiego badacza autor świętej księgi islamu był „teologiem przybyłym z daleka, który stworzył religijny język arabski”. Arabski Koran jest na pewno dziełem bez precedensu w historii pisanej tego języka, „dedykowanym na wyłączność swym wyznawcom”.

Francuski badacz odrzuca przy tym podnoszoną przez niektórych islamologów sceptyków hipotezę o wpływach arianizmu na treść Koranu jako „słabo ugruntowaną, nierealną, spekulatywną i abstrakcyjną”. Jak wykazuje, w VII wieku spory związane z arianizmem musiały już dawno wygasnąć. Bonnet-Eymard jest za to zwolennikiem tezy, że język arabski w swej pisemnej formie został stworzony w celu judaizacji Arabii. Jak wylicza, autor Koranu mógł być Himjarytą (tj. Sabejczykiem z królestwa Saby na południu Półwyspu Arabskiego wywodzącym się z szanowanego rodu, człowiekiem wiary wykształconym w najlepszych szkołach żydowskich i chrześcijańskich, znającym języki: aramejski, hebrajski i grekę, twórcą tajemniczego kodu języka Koranu, a w końcu także przywódcą militarnym i doborowym politykiem. W drugiej surze Koranu jej autor ma się przedstawiać w roli nowego Mojżesza, prowadzącego wierne dzieci Abrahama na podbój Ziemi Obiecanej.

 

www.ejournals.eu/pliki/art/5692/



tagi: islam  rabin  mahomet  judaizm 

rotmeister
13 marca 2019 16:17
23     1570    13 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @rotmeister
13 marca 2019 17:38

i wcale niekoniecznie tylko jeden rabin.

Po ostatecznym wypędzeniu przez rzymian Judejczyków z Jerozolimy i Judei w ramach retorsji po  zdławieniu  powstania Bar Kochiby w AD 135 , wielu faryzeuszów oraz  "uczonych w Piśmie" zostało zmuszonych do szukania azylu na ościennych terytoriach. Takimi stały się  wówczas m.in.  Nabatea czy szerzej, Arabia.

Ideą przewodnią "moderowanego" przekazu było zapewne poszukiwanie recepty mającej na  celu  odrodzenie  "prawdziwego judaizmu" i prawdziwego Ludu Pisma (Księgi).

Spotkałem się ze zblizonym  ujęciem, chyba bodajże w publikacjach Karen Armstrong.

Ww. napisała  w 1991r. biografię Mahometa (Muhammad: a Biography of the Prophet), a później, w 2006 r.  jej krytyczne opracowanie  Muhammad: A Prophet For Our Time (2006)

https://archive.org/details/B-001-000-904/page/n195

Obydwie publikacje nie doczekały się  edycji w jęz. polskim.

zaloguj się by móc komentować

chlor @rotmeister
13 marca 2019 17:49

No tak ale działacze "wspołczesnego rewizjonizmu historycznego" tak samo podchodzą do Nowego Testamentu.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @rotmeister
13 marca 2019 18:07

... i ich Sitz im Leben.

Sitz im Leben to wtręt w języku wrażym więc może kursywą a w parantezie [miejsce w życiu]

... w surze 3 wersie 96 Koranu hapaks legomenon bakka ...

Ciekawa proteza 396 z przesłaniem. Po trzech epokach 96-letnich (?) powrót do Jerozolimy? To tylko moja próba interpretacji. 96 jest gniewnym obliczem 69.

Koran jest dla Bonneta-Eymarda dziełem erudyty i ...

kabalisty ?

... twórcą tajemniczego kodu języka Koranu,

pierwsze słyszę o tajemniczym ... no tak, za wolno czytam i nie te lektury ;-)

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @stanislaw-orda 13 marca 2019 17:38
13 marca 2019 18:22

 A pracy Patricii Crone o początkach islamu w tłumaczeniu na język polski to chyba nigdy nie doczekamy.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @chlor 13 marca 2019 17:49
13 marca 2019 18:26

To jest przecież zupełnie co innego. Badacze Koranu - chociażby Ci wymienieni w artykule - odrzucają islamską haggadę dając w zamian to co rzetelni badacze robią z Biblią. Rewizjoniści to ci którzy twierdzą że Koran jest słowem Bożym. 

zaloguj się by móc komentować

smieciu @rotmeister
13 marca 2019 19:32

Wydaje mi się że potrzeba będzie naprawdę czegoś rewolucyjnego by dojść do prawdy. Weźmy np:

Dla Bonnet-Eymard osoba proroka Mahometa jest z kolei tworem ex nihilo pisemnej tradycji religijnej islamu, stworzonym 140 lat po sugerowanej dacie jego śmierci, na potrzeby powstającej ideologii arabskiego imperializmu doby Umajjadów.

Kim wobec tego byli Umajjadzi? Jak zdobyli swoją pozycję? Jak zjednoczyli i zorganizowali Arabów? W jakim celu?

Znowu trochę wracamy do tej Jerozolimy. Teoria judaistyczno-rabiniczna może mieć sens. Można np. przyjąć że Umajjadzi zostali wynajęci przez Żydów. Którzy na potrzeby Arabów stworzyli im jakąś pociągającą wizję powrotu do korzeni. Być może ta wizja była chwytliwa jeśli zakładała że to Arabowie są prawdziwym narodem wybranym. Ale to i tak było zdecydowanie za mało. Bez kasy ani rusz. Bez militarnych osiągnięc, bez łupów nie było szans na sukces.

Kto ostatecznie miał możliwości, wolę by to zorganizować? Czy to była diaspora żydowska zamieszkująca obrzeża morza czerwonego? Czy może jacyś arabscy konwertyci, którzy poczuli się zobowiązani do tej misji? Która była naprawdę ambitnym przedsięwzięciem. Ciekawi na ile w tym mogli maczać palce też Persowie, którzy kontrolowali część Arabii. Musieli coś wiedzieć. Musieli dostać propozycję sojuszu, tylko taki układ realnie pozwalał na uderzenie na Bizancjum. I znowu mamy pytania. Może to tam gdzieś, w Mezopotamii ktoś wpadł na ten pomysł i wysłał agentów z misją? Teoria troszkę wydająca się mieć słabe podstawy ale jeśli wrócimy do tych dirhem, do tych złóż srebra, ktore jak się wydaje znajdowały się daleko, w centralnej Azji to może coś w tym jest. Choć w oficjalna historia tamtych miejsc (ciekawe na ile wiarygodna) nie bardzo zdaje się dawać ku temu podstawy.

Ale. Umajjadzi to przecież także podbicie Persji właśnie. Które zgodnie z powyższą teorią miało miejsce kiedy jeszcze islamu nie było. A skądś przecież tradycja szyicka się wzięła.

Naprawdę. Tu jest tyle rzeczy do odkrycia. Kto wiele z jakimi konsekwencjami.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @smieciu 13 marca 2019 19:32
13 marca 2019 20:06

Proszę zajrzeć do publikacji Karen Armstrong w edycji polskiej.

Nie będzie wówczas potrzeby odkrywać koła na nowo.

A strzelaniem na oślep rzadko trafia się w sedno.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @rotmeister
13 marca 2019 20:13

Proszę może w paru słowach streścić Karen. Naprawdę nie mam siły tego czytać. Może jakieś ciekawsze wyjątki chociaż?

Pisze kto to sfinansował oraz w jakim celu? :)

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @smieciu 13 marca 2019 20:13
13 marca 2019 20:23

W paru słowach, powiadasz?

Trzy tomy po paręset stron każdy?

Może i jestem zdolny, ale  z cała pewnością  nie aż w takim stopniu.

 

 

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @smieciu 13 marca 2019 19:32
13 marca 2019 20:25

Jutro też fragment o islamie. Co do Umajidów to wiem niewiele, a o tym kto mógłby im płacić nie mam pojęcia. Jest jedną ciekawa książka która czytałem o Mahomecie, postaram się ją streścić.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @rotmeister 13 marca 2019 20:25
13 marca 2019 20:59

Mój powyższy wpis był oczywiście odpwiedzą do pana Ordy ale jak zwykle kliknęło się nie to co trzeba.

Tak czy siak jeśli przyjmujemy że Koran (i zasadniczo Islam) narodził się ok roku 800 to trzeba być konsekwentnym. Rzeczy MUSIAŁY wyglądać inaczej. Nie wiadomo na ile można ufać, budować coś na oficjalnej historiografii, tamych lat.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @smieciu 13 marca 2019 19:32
13 marca 2019 23:41

Według klasycznej historii Abu Sufjan jako głowa klanu Umajjadów był głównym przeciwnikiem Mahometa i przyczynił się do jego wygnania, a uznał jego zwierzchnictwo dopiero jak Prorok oblężeniem zmusił Mekkę do poddania się. Trzeci kalif prawowierny, Usman, też z Umajjadów, rozpoczął uwłaszczenie Arabów i zwijanie państwa wojskowego na rzecz dogadania się z możnymi rodami w Mezopotamii oraz Persji. Drogą tą poszli też pierwsi kalifowie umajjadzc - Muawijja oraz Jazid. Ja bym raczej skłonił się do tego, że Umajjadowie stanowili przeciwwagę dla projektu flagowanego nazwiskiem Mahometa. I jeżeli Żydzi mieliby w coś inwestować to raczej w oddziały zbrojne z natchnionym prorokiem (coś tak jak Hus + Żiżka), a nie w cwany ród kupiecki, który patrzy tylko w swoje interesy. Jeżeli przyjąć że Arabowie zerwali się Żydom ze smyczy to zrobili to Umajjadowie poprzez sojusz z innymi siłami i formowanie nowej doktryny. Właśnie to mogłoby tłumaczyć takie opóźnienia w spisaniu życiorysu proroka i nadmiar sprzecznych hadisów, które trzeba było potem uporządkowac.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @rotmeister 13 marca 2019 18:22
13 marca 2019 23:48

To byłby szok. Nie zanosi się na to żeby "Hagarism..." czy "Meccan Trade" miały zostać przetłumaczone na Polski. Tą pierwszą pozycję Crone napisała z Michaelem Cookiem. Na polskim rynku jest jego biografia Mahometa. I powiem tyle, że w niej już nie ma cienia rewizjonizmu, który Cook prezentował za młodu. O jego wykładach mogę powiedzieć to samo. I taki jest ogólny klimat, Crone i Cook zostali zdetonowani.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @rotmeister
13 marca 2019 23:53

Ja tu zostawię tylko obszerny cytat z ormiańskiego biskupa Sebeosa autora "Historii Herakliusza". To jest źródło z VII wieku!!!

Dwanaście plemion reprezentuje wszystkie rody Żydów, zgromadzonych w mieście Edessa. Gdy zobaczyli oni, jak perskie oddziały opuszczają w spokoju miasto, zamknęli bramy i umocnili się. Następnie odmówili wejścia do miasta wojskom rzymskiego [czyli bizantyjskiego] władcy. Wówczas Herakliusz, cesarz Rzymu, wydał rozkaz, aby je oblężyć. Kiedy Żydzi zdali sobie sprawę, że nie mogą mu się oprzeć militarnie, obiecali zawrzeć z nim pokój. Otwarłszy bramy miasta, udali się przed oblicze Herakliusza, a on zarządził, iż powinni oni odejść i pozostać na swoim miejscu. Wyruszyli więc, obierając drogę przez pustynię do Arabii tachkastańskiej, do synów Izmaela. Żydzi wezwali Arabów na pomoc i zbratali się z nimi, poprzez relację wynikającą z ksiąg Starego Testamentu. Chociaż Arabowie byli przekonani o ich bliskich powiązaniach, nie potrafili osiągnąć porozumienia z Żydami, ze względu na ich dużą liczebność, ponieważ byli podzieleni między sobą na tle religijnym. W tym okresie, jeden z nich stał się nad wyraz popularny. Był to mężczyzna wywodzący się z synów Izmaela i znany jako Mahmed. Głosił on o 'Drodze Prawdy', która została mu objawiona rzekomo na rozkaz Boga. Mahmed nauczał ich rozpoznawać Boga Abrahama, zwłaszcza od czasu, kiedy dowiedział się o historii Mojżesza. Ponieważ polecenie [dane Mahmedowi] miało pochodzić z wysoka [czyli od Boga], nakazał im wszystkim zebrać się razem i zjednoczyć w wierze. Porzuciwszy składanie czci próżnym rzeczom, odwrócili się ku Bogu żywemu, który objawił się ich ojcu, Abrahamowi. Mahmed ustanowił, iż nie mogą jeść padliny, pić wina, mówić nieprawdy, ani cudzołożyć.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @stanislaw-orda 13 marca 2019 17:38
14 marca 2019 00:02

Prawdą jest, że judaizm penetrował Arabię w wyniku rozgromienia Żydów w powstaniu Bar Kochby. To tworzyło miękki grunt pod przyszłą kooperację żydowsko-arabską. Ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że dynastia herodiańska to byli etniczni Arabowie (matka Heroda Wielkiego była Nabatejką, a ojciec Idumejczykiem). Rody Izraela i Ismaela wiedziały o swoim pokrewieństwie, a to w świecie semickim zawsze ma duże znaczenie.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @maciej-cielecki 14 marca 2019 00:02
14 marca 2019 09:47

Niewątpliwie ułatwiło to tzw. konwergencję w zakresie idei.

 

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @maciej-cielecki 13 marca 2019 23:53
14 marca 2019 18:34

Amator jestem w tych sprawach. Na źródłach typu Wiki mogę się opierać. Tam napisali że tłumaczenia tego Sebeosa dokonano w Turcji bodaj w XIX wieku. Są jakieś ogólnodostępne badania autentyczności tej kroniki?

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @rotmeister
14 marca 2019 19:46

Robert Hoylan - Seeing Islam As Others Saw It: A Survey and Evaluation of Christian, Jewish and Zoroastrian Writings on Early Islam od strony 124-131. 

Generalnie są wątpliwości co do tego czy autor nazywał się faktycznie Sebeos natomiast materiał ze względu na swoją szczegółowość i często ekskluzywność jest wiarygodny. Hoyland bardzo ładnie to tłumaczy.

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @rotmeister
14 marca 2019 19:49

Sebeos jest naprzykład jedynym chrześcijańskim pisarzem, który opisuje wojne domową wśród Arabów za Usmana i Alego.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @maciej-cielecki 14 marca 2019 19:49
14 marca 2019 22:23

Dzięki. Tak sobie teraz pomyślałem czy ktokolwiek badał sprawę możliwego niszczenia wszelkich źródeł dotyczących początków islamu i Mahometa? Sprawa biblioteki aleksandryjskiej, bo to nie tylko muzułmanie bo ja palił każdy kto się tam pojawił, a może były i inne źródła. I w ramach legendowania to i owo się spaliło?

zaloguj się by móc komentować

maciej-cielecki @rotmeister 14 marca 2019 22:23
14 marca 2019 23:22

To jest bardzo możliwe. Plus musiała być w późniejszym okresie mocna cenzura. Jeżeli przyjąć, że tzw. "konstytucja Umara" jest późniejszym apokryfem odzwierciedlającym surowość z jaką traktowano wyznawców innych religii w okresie powiedzmy początków dynastii Abbasydów (VIII-IX wiek), a więc w czasie kiedy pojawiają się pierwsze "autoryzowane" biografie Mahometa, to można przyjąć, że nie było opcji, żeby istniały jakieś luźno funkcjonujące kontrnarracje. 

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @stanislaw-orda 13 marca 2019 20:06
15 marca 2019 18:32

>>> Proszę zajrzeć do publikacji Karen Armstrong w edycji polskiej. <<<

Czy może Pan polecić jakiś konkretny tytuł. Będę wdzięczny.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @rotmeister
15 marca 2019 18:43

1/ Spór o Boga;  wydawnictwo ViK, Warszawa 2011

2/ W imię Boga: Fundamentalizm w judaizmie, chrześcijaństwie i islamie;   Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2005

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować