-

rotmeister : Wspomnicie moje słowa

Angielski przemysł wełniany w dawnych wiekach.

Józef Kuliszer, Dzieje gospodarcze Europy Zachodniej. Tom 2, str. 121-123.

 

Kuliszer Iosif M., ur. 1 VIII 1878, Kijów, zm. 1934, ros. historyk gosp., ekonomista; od 1904 profesor uniwersytetu w Petersburgu; prowadził studia nad dziejami przemysłu, handlu i obrotu pieniężnego w różnych krajach; autor m.in. Ewolucyja pribyli s kapitała w swiazi s razwitijem promyszlennosti i targowli w Zapadnoj Jewropie (t. 1–2 1906–08), Powszechna historia gospodarcza średniowieczna i czasów nowożytnych (t. 1–2 1909, wyd. pol. 1961).

 

W wieku XV stopniowo zmniejsza się wywóz wełny angielskiej. Według Misseiden'a, w r. 1354 wywieziono z Anglii 31 ½ tys. worków wełny, tymczasem za Henryka VII (1483-1309) przeciętny wywóz roczny - nie licząc zresztą wywozu do krajów śródziemnomorskich. wynosił zaledwie około 7 tys. worków; w 1. 1509-I525 równał się przeciętnie 8 ½ tys. worków, w 1. 1522-1531 około 5 tys., w 1. 1532-1539 około 3 ½ tys., w latach zaś 1540-1547 około 5 tys. Odwrotnie wywóz sukna wzrastał jak następuje: w r. 1354 wywieziono około 5 tys. postawów, w 1. 1505-10 rocznie przeciętnie 85 tys., w 1. 1520-29: 91 tys., w l. 1530-35 - 103 tys., w 1. 1536-47 - 122 tys. Zmniejszenie się wywozu wełny angielskiej oznacza upadek flamandzkiego przemysłu sukienniczego, który nie mógł korzystać z samej tylko wełny hiszpańskiej bez domieszki angielskiej: a „we Flandrii lud żyje w istocie rzeczy z przerabiania naszej wełny i bez niej nie może długo istnieć”. Miasta flamandzkie - Brugia, Gandawa, Ypres, ośrodki przemysłu sukienniczego - nie pozwalały, jak miasta średniowieczne w ogóle (p. wyżej), na rozwój przemysłu na wsi: posiadając prawo monopolu przemysłowego, kazały rozbijać, palić lub konfiskować znajdywane po wsiach warsztaty tkackie i folusze. Doprowadziło to do wychodźtwa ludności wiejskiej do Anglii; za Edwarda III w hrabstwach Norfolk, Suffolk i Essex (z Norwich jako głównym ośrodkiem), a także i w innych okolicach Anglii wschodniej powstały pod opieką króla, popierającego emigrację, osady sukienników flamandzkich - tkaczy, foluszników i farbiarzy. Od tego czasu czyli od połowy w. XIV zaczyna się też wywóz angielskich tkanin wełnianych, przede wszystkim czesankowych, wyrabianych właśnie w hrabstwach wschodnich, gdzie osiedli Flamandowie.

Od tego czasu zaczyna się upadek miast flamandzkich - z braku wełny angielskiej gatunek ich wyrobów sukiennych pogarsza się, wypierają je materiały angielskie. Pod koniec w. XV porównują przywóz sukna angielskiego do Niderlandów do „zalewu wód morskich”; kiedy jest mowa o materiałach wysokiego gatunku, rozumie się samo przez się, że ma się na myśli wyroby angielskie. W początku w. XVI Brugia nie mogąc już współzawodniczyć z suknem angielskim, stara się ściągnąć do siebie anglików i urządzić składy dla zbytu ich tkanin, - ale było już za późno: Anglicy założyli je w Antwerpii,

Niemniej flamandzki przemysł wełniany nie zupełnie jeszcze upadł: zanikło sukiennictwo w miastach, ustał wyrób wysokich gatunków tkanin, bo w tej dziedzinie nie można było współzawodniczyć z anglikami. Zaczęto jednak wyrabiać co innego - proste, tanie materiały z wełny hiszpańskiej. Przemysł ten oparł się o wieś; odbywa się na wielką skalę ucieczka ludności z miast„ powstają nowe ośrodki przemysłowe (Bergues, Hondschoote, Armentieres, Verviers). Podobnie jak sukiennictwo wełniane miast flamandzkich w w. XIV-XV, tak samo ten nowy przemysł wiejski jest przemysłem domowym z tą tylko różnicą, że nie było tu organizacji cechowej i istniała wolność wytwarzania.

Ale od końca w. XVI i ten dział flamandzkiego przemysłu wełnianego zaczyna upadać; w w. XVII znaczenie jego bardzo się już zmniejszyło. Ruina Flandrii, spowodowana rządami ks. Alby, wyraziła się w zniszczeniu wielu ośrodków tego nowego przemysłu, i doprowadziło do nowego wychodźstwa tkaczów niderlandzkich do Anglii. Za Elżbiety w r. 1565 nadano przywileje 30 sukiennikom flamandzkim i walońskim, którzy osiedli w Norwich, w roku zaś. 1583 nowa ta kolonia liczyła już prawic 5 tys. głów. Wolno im było wyrabiać „bays, says, tapestry mockadoes” itp. gatunki materiałów, tzn. to właśnie, co stanowiło specjalność nowego przemysłu wiejskiego w Niderlandach. W podobny sposób zjawiają się wychodźcy i w Colchester i w Southhampton i in. miastach, otrzymując i tu różne przywileje, zezwalające na wyrób zagranicznych gatunków. Przeniesiono tak samo do Anglii wyrób tanieli i prostych rodzajów sukna, stąd powstała „new drapery”. Pojawiły się i nowe tkaniny wełniane - jedwabne lub lniane, lekkie i cienkie materie, nowe wzory, nowe barwy. Wszystko to Anglia zawdzięcza wychodźcom niderlandzkim. Dzięki im Anglia uwolniła się w tym okresie od konieczności posyłania swych wyrobów do Niderlandów i Francji, gdzie je dotąd farbowano i wykończano; w r. 1609 holender George Herriot przesiedlił się do Anglii i otrzymał tam patent na nowy sposób wykończania, wynaleziony w Holandii.

W ten sposób od w. XVII angielski przemysł wełniany bardzo się rozwinął. W w. XVII-XVIII rozpowszechnia się po całej Anglii; w Anglii środkowej zresztą mniej niż na wschodzie i zachodzie. Podzielić go można na trzy wielkie okręgi: Yorkshire z Leeds i Halifax, Norfolk z Norwich i okrąg południowo-zachodni między La Manche a kanałem bristolskim. Z kolei w każdym z tych okręgów przemysł rozrzucony był po całym szeregu miejscowości, zwłaszcza po wsiach, gdzie tkactwo łączyło się z rolnictwem. Prawie w każdym cottage‘u słychać było turkot kołowrotka i czółenka tkackiego. Warsztaty stały w niskich chatach, mających niewielką liczbę wąskich okien i składających się zazwyczaj z jednej izby, gdzie gotowano, spano i pracowano. Pracowała cała rodzina: żona i córki przędą, chłopcy wyczesują wełnę, ojciec tka - oto obraz klasyczny. Praca nie była lekka; trwała ona bardzo długo, zaprzągano do roboty dzieci nieletnie. Natomiast płaca była niska; mięso jadano tylko w niedzielę. Wyroby sprzedawano na rynku hurtownikom (clothier, manufacturer), którzy oddawali je do wykończenia. Nieraz i wełna należała do przedsiębiorcy, który rozdawał ją po wsiach; w tern wypadku chałupnicy byli w wielkiej zależności od pracodawcy. Zwłaszcza od końca w. XVII wełna, przędza, warsztat tkacki i folusz - wszystko to staje się własnością hurtownika - kapitalisty. Ale praca, jak dawniej, odbywa się w domu; scentralizowane manufaktury w dziedzinie przemysłu wełnianego były wyjątkiem nawet w w. XVIII. Z ankiety z r. 1806 możemy się przekonać, że manufaktury, były zjawiskiem bardzo rządkiem, istniały tylko w zachodniej części hrabstwa yorskiego, ale i to od niedawna. Mało również rozpowszechniony był tzw. „domestic system”, gdzie pracownik był zarazem właścicielem wyrabianego sukna. Najbardziej rozpowszechniona była forma produkcji, zwana „master clothier” lub po prostu clothier; rozumiano przez to przedsiębiorcę - kapitalistę; do niego należał surowiec i on dawał go do przeróbki różnego rodzaju chałupnikom.

Ustawodawstwo angielskie w. XV-XVIII wiele zajmuje się zagadnieniami tej głównej gałęzi przemysłu domowego. Przede wszystkim reguluje ono szczegółowo stosunki między przedsiębiorcami a robotnikami. Zabrania np. przywłaszczania sobie przez robotników wełny, wskutek czego powstał cały proceder „endgatherers” zajmujących się skupowaniem u chałupników ,,resztek” surowca. Celem ułatwienia walki z tym procederem wolno było w dowolnym czasie przeszukiwać domy robotników, których w razie sprzeciwu skazywano na 20 f. st. kary. W ten sposób ogólną zasadę nietykalności mieszkania zniesiono na rzecz przedsiębiorców. Robotnikom nie wolno było się organizować. Ustawa np. z r. 1725 uznaje za nieważne i nieprawne wszelkie związki, postanowienia i zawiadomienia tkaczów wełnianych, foluszników i pończoszników, o ile celem ich była zmiana płacy zarobkowej i innych warunków pracy. Za zakładanie takich „clubs”, udział w nich, pomaganie im lub wypełnianie ich uchwal ustawa grozi robotnikom wszystkich gałęzi przemysłu sukienniczego trzema laty „hard labour” (ciężkich robót). Za zniszczenie tkanin wełnianych, materiałów lub narzędzi przewidziano kary śmierci, za gwałt zaś lub pogróżki wobec osób, odmawiających podporządkowania się żądaniom związku, skazywano na 7-letnie przymusowe osiedlenie.

Reglamentacja obejmuje dalej wysokość płacy zarobkowej, przy czym nie wolno było płacić ani mniej ani więcej niż to, co zostało ustanowione przez sędziów pokoju (w innych gałęziach przemysłu przewidziano karę tylko za wypłacanie lub pobieranie wyższych zarobków). Ustanowiono poza tym nadzór nad jakością tkanin; zadaniem kontrolerów było sprawdzanie długości i szerokości materiału, jego wagi i nakładanie plomb. Kontrolerzy rekrutowali się głównie z pośród hurtowników - kapitalistów; łatwo z tego zrozumieć, jaki wpływ to wywierało zarówno na wysokość ustanowionej przez nich płacy zarobkowej jak i na charakter kontroli nad gatunkiem towaru. W wielu wypadkach rzeczy miały się jeszcze prościej; nakładanie plomb należało do samych przedsiębiorców.

 

I niezależnie od tego dodam, że naprawdę warto kupić i przeczytać książkę profesora Adama Szelągowskiego "Pieniądz i przewrót cen w XVI i XVII wieku w Polsce". Czyta się jak kryminał

Do kupienia tutaj:

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/pieniadz-i-przewrot-cen-w-xvi-i-xvii-wieku-w-polsce/



tagi: gospodarka  anglia  adam szelągowski  wełna  kuliszer 

rotmeister
9 maja 2019 22:23
5     587    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
atelin @rotmeister
10 maja 2019 08:26

"...tymczasem za Henryka VII (1483-1309)..."

Sądząc po kilku następnych błędach, skanował Pan strony i potraktował je Pan programem do przeróbki obrazu na tekst. Takim programom warto patrzeć na ręce: Henryk VII panował od 22.08.1485 do 21.04.1509. Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @atelin 10 maja 2019 08:26
10 maja 2019 08:51

Nie. Mam od cholery wolnego czasu i nudząc się przypisuje to ręcznie. 

zaloguj się by móc komentować

atelin @rotmeister 10 maja 2019 08:51
10 maja 2019 09:06

Szanowny Panie.

Przede wszystkim (będąc Pańskim wiernym czytelnikiem doceniającym Pańskie notki) daleki jestem od złośliwości, którą mnie Pan poczęstował. Wielokrotnie ponoszona na SN kwestia utrzymania jakości i prawdy powoduje, że błąd który wskazałem znajduje się na samym początku i od razu podważa wiarygodność całości.

Z wyrazami szacunku.

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @atelin 10 maja 2019 09:06
10 maja 2019 11:21

Tak, tak. Oczywiście.

zaloguj się by móc komentować

deszcznocity @rotmeister
10 maja 2019 21:06

Flamandowie udawali sie do Norfolk Suffolk i Essex bo na te tereny zostali sprowadzeni wczesniej ifh ziomkowie celem osuszania terenow pod wypas owiec. Te tereny to byly kiedys noezdafne do niczego bagna.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować