-

rotmeister : Wspomnicie moje słowa

Adam Krawiec, Król bez korony Władysław I Herman, książę polski. Spis treści. Recenzja.

Adam Krawiec, Król bez korony Władysław I Herman, książę polski.

Spis treści:

Wstęp
I. Brat swojego brata (1046-1079)
II. „ Sam jeden panował książę Władysław” (1079-1085)
III. Książę i jego bratanek (1085-1089)
IV. „ Sławny z dzielności rycerskiej nie mniej niż z pobożności” (1089- 1093)
V. „ Wojna gorzej niż domowa” (1093-1097/1099)
VI. „ Natychmiast podzielił między nich królestwo” (1097/1099- 1102)
Zakończenie
Bibliografia
Indeks osób

Fragment książki (wstęp):

https://libra.ibuk.pl/book/109838

Fragment recenzji:

"Podsumowując należy stwierdzić, że mimo uwag, otrzymujemy rzetelną syntezę życia i panowania Władysława Hermana. Autor umiejętnie stawia hipotezy i ostrożne, przypuszczenia, warte podkreślenia jest też to, że nie narzuca czytelnikowi własnej wizji dziejów polskiego księcia, pozostawiając odbiorcy wyrobienie sobie własnego zdania. Wobec braku źródeł Adam Krawiec niejednokrotnie ukazuje wielość różnych możliwości interpretacyjnych badanego zagadnienia, jednocześnie umiejętnie odwołuje się do dotychczasowych ustaleń literatury, z którymi niekiedy przeprowadzi polemiki. Książkę czyta się jednym tchem, narracja jest poprowadzona w ciekawy sposób, a jej układ chronologiczny oraz tematyczny jest przejrzysty. Słuszne są zapewne uwagi autora, próbujące poprawić negatywny wizerunek Władysława Hermana, jaki ukształtował się w polskim dziejopisarstwie i historiografii (warto zaznaczyć, że podobnie postąpił wcześniej K. Benyskiewicz). Na uwagę zasługują również rozważania dotyczące kwestii prestiżu oraz braku koronacji królewskiej Władysława Hermana".

Norbert Delestowicz

http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Historia_Slavorum_Occidentis/Historia_Slavorum_Occidentis-r2015-t1(8)/Historia_Slavorum_Occidentis-r2015-t1(8)-s250-255/Historia_Slavorum_Occidentis-r2015-t1(8)-s250-255.pdf

Do kupienia tutaj:

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/krol-bez-korony-wladyslaw-herman-ksiaze-polski/



tagi: władysław herman  adam krawiec 

rotmeister
26 lutego 2019 10:23
24     1282    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
tomciob @rotmeister
26 lutego 2019 12:47

Witam.

Kolejna ciekawa książka w SzkoleNawigatorów. Czemu ciekawa? Ano z wielu powodów. Nawiązując do dzisiejszej notki głównej właściciela bloga można podzielić czytelników na dwie kategorie. Specjalistów i tych podzielmy znowu na specjalistów zainteresowanych i obojętnych dla danego tematu, oraz na niespecjalistów, amatorów znaczy, zaintersowanych tematem zwykłych szarych czytelników. A wszyscy oni mogą być podlani sosem aktualnych lub historycznych koniunktur społeczno-politycznych lansowanych tu i ówdzie w tym koniunktury owej "Wielkiej Lechii," która mnie osobiście na przykład "wisi kalaforem," ano z tego powodu, że wielkość najlepiej manifestuje się we współczesności, a rzadziej w historii. Co więc ciekawego widzę w tej książce, jako zaintersowany laik, już na pierwszy rzut oka? Ów wizerunek na okładce. Skąd on jest i co przedstawia? Pieczętny ci on czy monetarny? Jakie jest jego źródło pochodzenia? A więc spójrzmy na niego dokładniej:

źródło zdjęcia

Zgodnie z Wikipedycznym opisem jest to najstarsza znana pieczęć polskiego władcy i pochodzi z najstarszego wydanego przez polskiego władcę znanego nam dokumentu. Co ciekawe został odnaleziony w katedrze niemieckiej w Bambergu w Bawarii i jak wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują był zwyczajnym zastawem za dwa złote miecze zastawione w bliżej nieokreslonym celu, a może i określonym jak w lombardzie. Zastawiasz coś aby uzyskać gotówkę. Dostajesz potwierdzenie zastawu i forsę, a potem w momencie wykupu dokument powinien być anulowany. Tym razem nie został ale została po nim ciekawa historia

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Dokument_Władysława_Hermana_dla_katedry_w_Bambergu

Co prawda jest parę pytań co do owej pieczęci, a dokładniej czym jest wizerunek na tej pieczęci, ale sam jestem ciekaw czy kogokolwiek w SN temat ten w ogóle zaciekawi.

Dziękuję za trop i ciekawą książkę i pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tomciob 26 lutego 2019 12:47
26 lutego 2019 13:01

Tu rozwinięcie tej pieczęci : http://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/historia-kultu-cargo-w-polsce#99979

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Pioter 26 lutego 2019 13:01
26 lutego 2019 13:03

Tu wzorzec dla pieczęci pochodzący z Ewangeliarza Płockiego wykonanego na zlecenie Władysława Hermana

zaloguj się by móc komentować


rotmeister @rotmeister
26 lutego 2019 13:27

Uzupełnienie.

Dodałem w tekście fragment książki (wstęp).

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 26 lutego 2019 13:03
26 lutego 2019 16:15

A cóż to za stwory znad miecza wystają? Jakoś ci one współcześnie wyglądają. Problem polega na tym, iż ów "Złoty kodeks pułtuski" to wielce zagadkowe wydawnictwo:

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Złoty_kodeks_pułtuski

Podobno przybył do nas z Czech, z drugą żoną Władysława Hermana - Judytą czeską i stanowił, pierwotnie, własność Katedry Płockiej. Problem polega na tym, że jak podaje Wikipedia Katedra Płocka do której budowy (podobno na gruzach starej) przystąpiono w 1130 roku, czyli już po Władysławie Hermanie ma również grób Judyty Przemyślidki (czeskiej) zmarłej w 1086 roku. Daty się więc jakby trochę nie zgadzają. Ale wróćmy do "Złotego kodeksu pułtuskiego." Jest taka strona internetowa, prowadzona nomen omen, przez Dorotę Poznańską (skąd ja znam ten typ polskich nazwisk pochodzących od nazw miast ;) przedstawiająca ową miniaturę z tego kodeksu w całości. Wygląda ona tak:

źródło zdjęcia

Jest ono tam ciekawie podpisane jako "Rzeź niewiniątek." Nie wiem czy to właściwa interpretacja i na pewno znacznie ułatwiłoby tę interpretację odczytanie łacińskiej sentecji znad miniatury. Ale to dla mnie zbyt wymagające.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

tomciob @tomciob 26 lutego 2019 12:47
26 lutego 2019 16:26

Errata, przedmiotem zastawu były dwa złote krzyże a nie miecze. Przepraszam

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @tomciob 26 lutego 2019 16:15
26 lutego 2019 17:08

To jest rzeczywiście rzeź niewiniątek. Cytat pochodzi z Ewangelii św. Mateusza (Mt.2: 17):

tempus quod exquisierat a magis 17 tunc adimpletum est quod dictum est per Hieremiam prophetam dicentem 18 vox in Rama audita est ploratus et ululatus multus Rachel plorans filios suos et noluit consolari quia non sunt.

Czyli po polsku:

stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. 17 Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza:
18 Krzyk usłyszano w Rama,
płacz i jęk wielki.
Rachel opłakuje swe dzieci
i nie chce utulić się w żalu,
bo ich już nie ma.

Dlaczego wizerunek Heroda został umieszczony na pieczęci Władysława Hermana (???) i ma być uważany za jego wizerunek - to jest dopiero ciekawe pytanie. Zwłaszcza jeśli ponoć pochodzi z "kwitu zastawnego"...

zaloguj się by móc komentować

tomciob @tomciob 26 lutego 2019 16:15
26 lutego 2019 18:17

Tu mamy dokladniejszą ilustrację bo ze zdjęcia z negatywu:

źródło zdjęcia

zaloguj się by móc komentować

Pioter @jolanta-gancarz 26 lutego 2019 17:08
26 lutego 2019 18:23

Tym bardziej, że z napisu otokowego pieczęci wynikałoby, że chodzi o Holandię (a konkretniej o Limburgię)

https://pl.tripadvisor.com/Attractions-g4561417-Activities-Swalmen_Limburg_Province.html

SIGALW DVC SVVAL (czyli pieczęć księżnej Swal[men]), który to napis ktoś odczytał wspak WLADIS LAVVS DVC (czyli księżna, bądź księstwo [!] Władysław) - książę byłoby DUX

zaloguj się by móc komentować

tomciob @tomciob 26 lutego 2019 18:17
26 lutego 2019 18:55

No a gdyby przyjrzeć się dokładniej owemu "Złotemu kodeksowi pułtuskiemu/Ewangeliarzowi płockiemu" to i znaczenie ilustracji w owym kodeksie/ewangeliarzu mogłoby być bardziej zagadkowe, a nie jedynie poważne:

źródło zdjęcia

 

zaloguj się by móc komentować

Globalny @jolanta-gancarz 26 lutego 2019 17:08
26 lutego 2019 19:33

Zależy co chciał przekazać zleceniodawca kodeksu. Jeśli celem było niszczenie reputacji księcia, to przedstawienie go jako Heroda było dla chrześcijańskiego świata środkiem pierwszym z brzegu. Albo ktoś błędnie twierdzi, że jest to Herman, a chodzi o Heroda jako takiego. Pöźniej błąd ten pojawia się na pieczęci etc. a my tu wychodzimy na idiotów...

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 26 lutego 2019 18:23
26 lutego 2019 19:40

To dorzućmy może jeszcze dla uzupełnienia faktyczną monetę Władysława Hermana:

źródło zdjęcia

lub

źródło zdjęcia (WCN)

No i dodajmy opis mennictwa Władysława Hermana i palatyna Sieciecha (podobno pierwszy prywatny emitent monetarny w Polsce). Opis rządów Władysława Hermana w tym wydawnictwie numizmatycznym nie jest dla niego niestety pozytywny. Ciekawa jest też opinia o miejscu emisji denarów Władysława Hermana, cytuję:

 

"Z czasów panowania Władysława Hermana znamy obecnie tylko jeden typ denara. Na pierwszy rzut oka jest on łudząco podobny do Typu II denara Bolesława Śmiałego. Na awersie "Hermanowskiej" monety widnieje głowa władcy zwrócona w lewą stronę z napisem VLADISLAVS  w otoku. O wiele ciekawiej prezentuje się natomiast rewers denara, przede wszystkim ze względu na widniejący w otoku napis CRACOV - miejsce bicia denara. W środku znajduje się budowla o trzech wieżach - każda zwieńczona krzyżem. Od dawna toczą się spory co do tego jaką budowlę przedstawia ten wizerunek. Jedni sugerują, że jest to wawelska katedra. Tezę tę obalił jednak Kiersnowski, argumentując to tym, że romańskie świątynie mają nie trzy ale dwie wieże. Najprawdopodobniej budowla ta stanowi naśladownictwo z licznych monet niemieckich występujących na terenie Polski."

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Globalny 26 lutego 2019 19:33
26 lutego 2019 19:54

Na jakiej pieczęci? Bo to co na początku XX wieku odszyfrowano jako pieczęć Hermana jest albo fałszerstwem (być może nawet XIX/XX w) idealnie wpisującą się w kampanię, jaką temu władcy zrobiono, albo pomyłką, do której później dorobiono odpowiednią legendę.To co zachowało się przy dokumencie wygląda jak widać na załączonym obazku. To zaś, co widać na okłace książki to nadinterpretacja Piekosińskiego, do czego się przyznaje sam w artykule zamieszczonym w Wiadomościach Numizmatyczno - Archeologicznych 4/1902: Tę bakującą część uzupełnił w rysunku wedle moich wskazówek artysta malarz Stefan Matejko, ktory rysunek tej pieczęci lege artis wykonał.

Pierwotny napis moim zdaniem nie miał nic wspólnego z Władysławem Hermanem i brzmiał SIGILLUM DVC SVVAL

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Pioter 26 lutego 2019 19:54
26 lutego 2019 20:08

Dzięki, zagadka sie rozwiązuje. W żaden sposób ten napis (Sval) nie może być powiązany z Hermanem, ale s Bambergiem już tak, jako że Ottonowie zarządzali tamtymi obszarami Niderlandów, właśnie przez ośrodki religijne, a takim mógł być Bamberg.

Ale znowu, list zastawny Hermana do katedry w Bambergu? To się kupy nie trzyma.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @ainolatak 26 lutego 2019 20:08
26 lutego 2019 20:09

To się kupy nie trzyma=legenda

zaloguj się by móc komentować

Pioter @ainolatak 26 lutego 2019 20:09
26 lutego 2019 20:21

W  połowie XIX w w niemieckich archiwach grasowalo wielu kolekcjonerów, którzy pozbawiali dokumenty wiszących przy nich pieczęci. Zgodnie z opisem ta pieczęć była przyczepki a do dokumentu odwrotnie, czyli prawdopodobnie znalazła się przy dokumencie przypadkowo.

zaloguj się by móc komentować

Globalny @Pioter 26 lutego 2019 19:54
26 lutego 2019 20:29

Nie pisałem o pieczęci tylko o Kodeksie. Czy Władysław Herman rzeczywiście kazał się w nim przedstawić, czy też chodzi o Heroda jako takiego. Wierzyć mi się nie chce, że znajdujący się powyżej ilustracji tekst Ewangelii o rzezi niewiniątek, że takie zestawienie mógłby zlecić sam książę.

zaloguj się by móc komentować

Globalny @Pioter 26 lutego 2019 19:54
26 lutego 2019 20:30

No tak, prawda, zestawienie kodeksu z pieczęcią jest nieadekwatne.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Globalny 26 lutego 2019 20:29
26 lutego 2019 23:04

Ten Kodeks jest podobno autentyczny chociaż okładki do niego musiał dorabiać sam Władyslaw Czartoryski założyciel Muzeum Czartoryskich i tak notka zaczyna sięgać do najwspółczesniejszej współczesności . A tu jest kawałek historii tego, podobno autentycznego kodeksu, cytuję:

"Jest równie pewna grupa kodeksów pochodzących z tego okresu, których wprawdzie materialnie nie ma w Płocku ale nikt ze znawców przedmiotu nie ma wątpliwości co do ich pochodzenia. Są to: Ewangeliarz zwany Złotym Kodeksem Pułtuskim, Ewangeliarz księżnej Anastazji oraz Pontyfikał Płocki. Złoty Kodeks Pułtuski, przechowywany obecnie w Muzeum Czartoryskich w Krakowie, do Płocka został przywieziony prawdopodobnie przez pierwsz żonę Władysława Hermana, Judytę około 1080 r. Podobnie jak pochodzące jeszcze  dwa z tego okresu kodeksy, znajdujące się w Polsce: gnieźnieński i krakowski (zwany emmeramskim) a poza Polską: wyszehradzki i praski, płocki Ewangeliarz 
bardzo mocno świadczył o wysokiej pozycji kulturowej środowiska, które go po-
siadało. Sposób wykonania Kodeksu, pisanego złotymi majuskułami na purpuro-
wo barwionym pergaminie ze znakomicie wykonanymi miniaturami i inicjałami, wskazuje na szczególny charakter księgi, przeznaczonej dla osób szczególnie wysoko postawionych w hierarchii świeckiej lub kościelnej. (34) W bliżej nieokreślonym czasie został przewieziony do Pułtuska. Dokonało się to prawdopodobnie za spraw jednego z płockich biskupów, którzy często przebywali na zamku pułtuskim. Z kolei z Pułtuska został wywieziony przez Tadeusza Czackiego (1765-1813), znanego XVIII - wiecznego bibliofila, do rodowego majątku Czackich, Porycka pow. krzemieniecki, a dopiero stamtąd trafił do Krakowa" (35).

Źródła:

(34). I. Galicka, H. Sygietyńska, Sztuka romńska (XI-XIII w.), w: Dzieje Mazowsza do 1526 r. red. A. Gieysztor, H. Samsonowicz, Warszawa 1994 s 172. 
(35). A. Knot, Czacki Tadeusz (1765-1813), Polski Słownik Biograficzny, t. 4, Kraków 1938 s. 144-146.

Źródło cytatu (PDF): Waldemar Graczyk / Najważniejsze skarby kultury narodowej w Płocku.

zaloguj się by móc komentować

Globalny @tomciob 26 lutego 2019 23:04
27 lutego 2019 09:46

Stan badań wygląda więc następująco: Pieczęć na pewno nie była Hermana, a Kodeks też wątpliwy. Na tzw. rekonstrukcji pieczęci widzimy króla Heroda; ergo ten osobnik z mieczem na kolanach ma się tak do polskiej historii jak ów prezydent USA, co zjeść miał polskiego misjonarza?

zaloguj się by móc komentować

atelin @tomciob 26 lutego 2019 16:15
27 lutego 2019 10:24

Słownik Google nie dał rady, ale dał wskazówki: " czas układa uisterat czarną wizję. Więc co będzie qodictu i phieremia prorok gaduła. wyć i wielka żałoba, Rachel opłakuje swe dzieci, a one zostały wysłuchane i płacz głos w rama. Ale on nie chciał zachęcać"

zaloguj się by móc komentować

atelin @tomciob 26 lutego 2019 16:15
27 lutego 2019 10:34

Ktoś był przede mną, nie doczytałem komentarzy i zająłem się napisem.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Globalny 27 lutego 2019 09:46
27 lutego 2019 10:52

Dokument zastawu też jest dziwny. Brakuje mu właściwego stylu odpowiedniego dla kancelarii książęcej.

Powienien się zaczynać My, z woli Bożej, Władysław, książę Polski etc, czynimy wiadomym, że ....

Na zakończenie zaś powinno być Obecni przy tym .................. to poświadczają. Działo się w ......... w dniu ........... roku pańskiego

Tych elementów tu brakuje (a są obecne w każdym akcie darowizny czy sprzedaży).

Tak jakby fałszerz za bardzo chciał uwiarygodnić bamberską pieczęć z Herodem jako pieczęć książęcą Władysława Hermana.

W grę wchodzą profesor Tadeusz Wojciechowski z Uniwersytetu Lwowskiego, który o tym dokumencie poiformował pierszy oraz planował rozrpawę naukową w sprawie tego dokumentu, a także dr Franciszek Piekosiński, który go rzeczywiście opisał w artykule i wykonał rekonstrukcję pieczęci. Choć istnieje i taka możliwość, że obaj wybitni historycy padli w 1902 roku ofiarą oszustów.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować